Twórca The Last of Us uznał, że dzisiejsze gry AAA są nudne. Teraz przeprasza

Twórca The Last of Us uznał, że dzisiejsze gry AAA są nudne. Teraz przeprasza
Chłopaki, głupio wyszło!

W materiale magazynu Edge o tym, że produkcje wysokobudżetowe się zepsuły, Bruce Straley – twórca The Last of Us – skrytykował współczesne gry AAA. Stwierdził, że doświadcza się tam głównie nudy. Jako przykład podał God of War Laufey, chwaląc oprawę graficzną i przyznając, że każdy piksel zwala z nóg, natomiast dodał, że wszystko co się w tej grze robi jest mało ekscytujące. Zaznaczył od razu, że to nie jest zarzut wobec zespołu tylko przykład potwierdzający ogólną diagnozę branży.

Jeszcze wczoraj Straley opublikował na Twitterze (X) przeprosiny.

W swoim wpisie twórca stwierdził, że diagnozy o AAA nie cofa, ale jednocześnie chce bardzo przeprosić developerów odpowiedzialnych za Laufey, za wciągnięcie ich w niepotrzebną dyskusję. Zdaniem Straleya jego słowa poszły w świat i zaczęły żyć włansym życiem w oderwaniu od kontekstu, a także ściągnęły masę negatywnej uwagi. Napisał, że próbował zilustrować problem branżowy, ale wykorzystanie konkretnej gry jako przykładu było błędem.

Przy kolejnych wpisach dodał, że gracze męczą się wykonywaniem tych samych czynności od dwudziestu lat, a gry są takim medium, w którym się jednak uczestniczy, a nie ogląda. Jako produkcje, które dały AAA nowe życie, a jednocześnie próbując dać nowe doświadczenie, wymienił Half-Life 2, Gears of War, BioShock oraz własne Uncharted 2 i The Last of Us.

Jednocześnie Straley uważa pogoń za kolejnym Fortnitem czy Overwatchem jest absolutnie bezcelowa i pokazuje, że liderzy branży nie znają własnych marek. Uważa również, że ludzie zarządzający pieniędzmi nie mają ani pewności, ani zdolności przywódczych.

Spór nie dotyczy jednak tego, czy Laufey jest dobrą grą, bo w tą jeszcze nikt nie grał, tylko modelu, który Straley przez lata pomagał budować i już potrafi zobaczyć pewne schematy. Miło jednak, że przeprosił ludzi, którzy jeszcze gry nie wydali, więc nawet nieszczególnie mogą się bronić, bo i ogranicza ich możliwość mówienia o niej. W lutym przyszłego roku dowiemy się, czy twórca The Last of Us miał rację.

Dołącz do dyskusji