Według wieloletniego pracownika Obsidianu studio nie straciło swojego DNA. „To ci sami ludzie, którzy pracowali przy New Vegas”
Obsidian Entertainment to studio, które od wielu lat wciąż traktowane jest jak zespół z „drugiej ligi”, który ma wszystko, by awansować do najbardziej prestiżowych rozgrywek, ale z jakichś powodów ciągle nie potrafi dogonić największych behemotów branży. Jeśli trzymalibyśmy się tej metafory, to można powiedzieć, że w ostatnim czasie zadawano sobie nawet pytanie, czy firma nie zaczyna wręcz zmierzać w kierunku spadku. Gry takie jak Avowed czy The Outer Worlds 2 co prawda znalazły swoje grono fanów i ogółem zostały całkiem nieźle przyjęte przez graczy, ale nie okazały się w zasadzie niczym niezwykłym.
Stąd gracze zaczęli zwracać uwagę na to, że Obsidian, którego pokochaliśmy za Neverwinter Nights 2, KotORa 2, Fallouta: New Vegas czy Pillars of Eternity, nie jest już tym samym Obsidianem co lata temu. Naturalnie skład studia nieco się zmienił, przez co fani wątpią już w to, czy tej ekipie uda się jeszcze stworzyć jakieś wielkie dzieło. Nowe nadzieje w serca graczy stara się jednak wlać jeden z wieloletnich pracowników Obsidianu, Brandon Adler. Jak napisał w poście na LinkedInie, firma według niego nie utraciła swojego DNA.
Liczba ludzi, którzy nie mają pojęcia o tym, kto pracował przy naszych poprzednich grach ani jaki miał w nie wkład, a którzy mimo to twierdzą, że Obsidian nie jest już tym samym studiem co kiedyś… po prostu oszałamia. Zazwyczaj oni nie tylko się mylą, ale wręcz szerzą dezinformację.
Adler podkreśla przy tym, że nie twierdzi, iż studio kompletnie się nie zmieniło. Jednak według niego mówienie, że Obsidian nie jest już Obsidianem, to po prostu błąd.
W większości przypadków osoby pełniące role kierownicze lub reżyserskie to ci sami ludzie, którzy pracowali przy grach takich jak The Outer Worlds, Pillars of Eternity i New Vegas. Dosłownie ci sami (…). Czy Obsidian jest taki sam jak 20 lat temu? Nie, oczywiście, że nie. Nic nie pozostaje takie samo. Ale DNA w Obsidianie jest takie, jakie było zawsze. To to samo DNA, które stworzyło KotORa, New Vegas, Neverwinter Nights 2 i South Park: Kijek Prawdy.
Cóż, Obsidian będzie miał teraz na pewno szansę pokazać, czy rzeczywiście wciąż jest w nim to samo DNA. Studio ma bowiem stworzyć kolejną część Fallouta. Co ważne, na czele projektu rzeczywiście stoi ktoś, w kim wręcz kipi stara, dobra energia erpegowa. Mowa o Joshu Sawyerze, który był m.in, reżyserem kultowego Fallouta: New Vegas.
Warto jednak zaznaczyć, że Obsidian został mocno dotknięty przez Xboksowe zwolnienia. Dowiedzieliśmy się niedawno, że ze studiem pożegnała się aż 1/4 pracowników, a wiele projektów zostało anulowanych. Wśród takich skasowanych gier było Avowed 2, choć sequel jest ponoć wciąż rozwijany przez mały zespół.
No ale to JEST zespół z drugiej ligi, utalentowany i ambitny, niemniej wyraźnie odstający od czołówki. Nawet, jeśli na potrzeby dyskusji uznać, że Larian Studios nie istnieje, to wciąż mamy jeszcze CD-Projekt, Warhorse, czy Owlcat Games, trzy spośród najsilniej rozwijających się zespołów skupionych na tworzeniu erpegów. Na ich tle Obsidian wypada niestety dość blado, głównie przez to, że nie widać tu jakiegoś istotnego postępu czynionego na przestrzeni kolejnych lat. Pod tym względem bliżej mu do Bethesdy, której branża też już dawno odjechała. Śmiem wątpić, by okrojenie składu osobowego o 1/4 jakoś szczególnie pozytywnie wpłynęło na przyszłe projekty.
I dzięki bogu, że nie poszli za innymi, bo byśmy mieli pseudo rpg-i takie jak wiedźmin czy ten loot shooter cyberpunk.
Obsidian przynajmniej dalej robi erpegi. Czego by nie powiedzieć o Avowed czy o Outer Worlds 2, są to wciąć erpegi a nie Action-Adventure-Story jak to szumnie CD Projekt promował z Cyberpunkiem. Dopiero po bodaj roku ośmielili się zmienić tagi na „RPG” jak wypuścili parę patchy i ludziska zaczęły im dziękować ze łzami w oczach za otrzymaną łaskę.
Proszę powiedz że to sarkazm.
Sam jestem zaskoczony ale muszę przyznać artykułowi rację. DNA wciąż jest to samo. Ale jest to DNA studia budżetowego, które robi gry pod presją od strony swojego wydawcy, w tym przypadku Microsoftu.
IMHO, to jest nadal te same studio z wszystkimi jego wadami i zaletami.
Generalnie, to marketing mają bardzo słaby i zarządzanie firmą jest 'specyficzne’ (bynajmniej nie samo zarządzanie na poziomie projektów, bo w tym są naprawdę dobrzy). 'Rzemiosło’ techniczne mają na wysokim poziomie. Fabularnie to jest dalej potężne studio (polecam Pentiment jak ktoś wątpi).
Zresztą Fallout powinien się dobrze sprzedać tak samo jak każda inna ich gra oparta o znane IP (Kotor czy Kijek Prawdy np.). Tylko trochę martwi mnie fala hejtu na Obsidian, zaraz po anulowaniu projektów i zwolnieniach – to nie jest coś co ułatwia budowanie fundamentów nowej gry. Na pewno jest to dodatkowe wyzwanie w zespole. Szczególnie jeżeli taki ruch nie był wcześniej planowany.
Swoją drogą ciekawe czy ten dziwny rozkrok między ich własną tożsamością, a naśladowaniem Bethesdy (aka „słabe lata” Obsidianu) nie był wymuszony na nich korporacyjnie. Chociaż szukania bardziej rentownej ścieżki po doświadczeniach z BlackIsle czy Troiki też bym nie wykluczał.
Sawyer w 2024(?) powiedział, że Fallouta bardzo chętnie zrobi, ale wyłącznie na swoich zasadach i ze swoją wizją, więc albo są pod ścianą, albo dostali to co chcieli. Jak nie będzie jakiejś dramy typu Tim Cain rzuca papierami w ciągu najbliższych dwóch miesięcy to będzie to dobry znak, a nawet podwaliny pod teorie spiskowe po co konkretnie przyszedł do Obsidianu. Bo tak się składa, że ten „mystery project” na którym się zebrali twórcy Falloutów w Obsidianie to był: „similar structurally and thematically to Fallout but was not part of the franchise”. Przypadek? Być może.
W najlepszym wypadku wyjdzie powtórka z New Vegas: świetna fabuła i erpegowość ale dramat od strony technicznej oraz rażące niedoróby.
Dlaczego tak uważasz? Obstawiasz zbyt krótki okres produkcyjny?
Zwróć uwagę, że OW było wręcz nietypowo dopieszczone technicznie, jak na obecne 'standardy’ rynkowe gier RPG. Ogólnie to nie kojarzę, ich gry która by ostatecznie załatana nie została. Może Bloodlines od Troiki, albo FNV na PS3, ale tak to bez dramatu.
Mogą zawsze zrobić Early Access jak Larian przy Baldurku – to była faktycznie alpha dana do sprzedaży 😉