Współzałożyciel BioWare’u nie gryzł się w język, mówiąc o zamknięciu studia. „To był gwóźdź do trumny”
Zamknięcie BioWare’u i anulowanie nowego Mass Effecta wywołało spore poruszenie wśród graczy i innych developerów. Nie powinny nas więc dziwić próby odratowania flagowej space opery studia, choć trzeba przyznać, że skala działań zaangażowanych w tej sprawie może robić wrażenie. Teraz do dyskusji dołączył jeden z developerów, który przed laty własnoręcznie budował legendę studia.
A jest to nie kto inny, jak Greg Zeschuk – współzałożyciel BioWare’u, który obecnie nie jest związany z grami wideo, bowiem poświęca się kanadyjskiej branży browarniczej. Niemniej znalazł on chwilę na udzielenie wywiadu portalowi 80 Level, w którym wyraził żal z powodu zamknięcia studia, choć podkreślił, że osobiste pożegnanie ma już dawno za sobą.
Wszystkie te emocje przeżyłem już bardzo, bardzo dawno temu. Jestem teraz na takim etapie życia, że zajmuję się czymś zupełnie innym. Mój biznes związany z warzeniem piwa rozwija się bardzo dobrze. Mam teraz inne zajęcia i nie odczuwam sentymentu ani nostalgii. Dla mnie ten rozdział jest po prostu zamknięty.
Zeschuk dobrowolnie odszedł ze studia w 2012 roku wraz z innym kluczowym wtedy developerem, Rayem Muzyką. Nie oznacza to jednak, że przestał interesować się sytuacją w branży gier, a samo zamknięcie studia nie było dla niego większym zaskoczeniem. Uważa, że tym, co pogrzebało BioWare, było przejęcie Electronic Arts przez spółkę inwestycyjną z Arabii Saudyjskiej.
Myślę, że to był ostatni gwóźdź do trumny. W pewnym sensie to było sedno sprawy. Trzeba przyznać, że dzisiejsze BioWare to już zupełnie inna firma… Studio tworzy nietypowe, skomplikowane gry, których produkcja zajmuje mnóstwo czasu. Z biznesowego punktu widzenia znacznie łatwiej jest co roku wypuszczać kolejne odsłony gier sportowych – pod wieloma względami to po prostu lepszy model biznesowy.

Były developer podzielił się także opinią na temat sposobu zarządzania firmami, doboru kadry kierowniczej oraz sztucznej inteligencji. Według niego rzadkością w dzisiejszym giereczkowie jest wybór osoby do kadry kierowniczej, która wywodzi się bezpośrednio ze struktur firmy i zna od podszewki proces produkcyjny tworzonych gier. W dużym skrócie – stanowisko kierownika szybciej obejmie ktoś związany z zarządzaniem zasobami niż ktoś, kto awansował z szeregowego deva na leada i tak dalej.
Istnieje przedziwne przekonanie, że można stworzyć wybitne gry, angażując przypadkowych ludzi i sztuczną inteligencję. To tak nie działa. Ponieważ te osoby nigdy nie stworzyły gry – nie przeszły przez cały proces, od początku do końca, nawet w przypadku niewielkiego projektu – po prostu nie mają pojęcia, jak to wszystko funkcjonuje.
Pomimo tak wielu przemyślanych słów, Zeschuk nie zamierza powrócić do tworzenia gier. A szkoda, bo jego wypowiedź brzmi jak głos rozsądku, którego w dzisiejszej branży zaczyna powoli brakować. Jak twierdzi były developer, stworzenie świetnej gry nie jest warte osobistych poświęceń, kosztów i wysiłku.
Szybki rzut oka w gogle żeby przypomnieć sobie w jakich to okolicznościach pan Greg Zeschuk odszedł z Bioware. Zero zaskoczenia: odszedł z powodu Mass Effecta 3. Ciekawostką jest że już wtedy zapowiadał że będzie robił piwo kraftowe i najwyraźniej biznes kręci się do tej pory, tak więc gratulacje!
Ale z tym finalnym gwoździem to pan Greg przesadza. Gwoździem to był właśnie fatalny Mass Effect 3.
Myślę, że kryzys gier które lubimy zapoczątkowała rosnąca dominacja cukierkowych targetowanych w dzieci free 2 play wypchanych mikrotransakcjami. Stworzyć fabularną grę singleplayer nie jest łatwo, zajmuje dużo pracy, czasu, pieniędzy i jeszcze do tego trzeba talentu do pisania fabuły, tworzenia muzyki, grafiki itp. Jest z tym coraz trudniej.
I co z tego, że sprzeda się np 4 miliony sztuk jak Roblox wypchany płatnościami ma podobno 90 milionów graczy dziennie? Przy takich liczbach nawet Gta się chowa które wcale nie jest takie wielkie na jakie się medialnie kreuje. Kiedyś co chwilę była nowa część, teraz czekamy na to 10 lat. Do tego tym poważniejszym grom dla dojrzalszych obrywa się najbardziej przez nacisk na kontrole rodzicielskie, Disneyowe ugrzecznianie czy oskarżanie gier za przemoc wśród młodzieży.
Przegląd od AI:
Najpopularniejsze gry (według liczby aktywnych graczy)
• Roblox – ok. 90+ milionów graczy dziennie.
• Minecraft – ponad 120–150 milionów aktywnych graczy miesięcznie.
• Valorant – ok. 6,1 miliona graczy dziennie.
• League of Legends – ok. 120 milionów aktywnych graczy miesięcznie.
• Genshin Impact – ok. 3,9 miliona graczy dziennie.
• Overwatch 2 – ok. 3,6 miliona graczy dziennie.
• Fortnite – ok. 30,9 miliona graczy miesięcznie.
• Counter-Strike 2 – ponad 1–1,2 miliona graczy w szczytowych momentach.