Przed chwilą

Nie na taki remake Raymana liczyłem, choć może to właśnie po nim Ubisoft na dobre przebudzi serię [JUŻ GRALIŚMY]

Nie na taki remake Raymana liczyłem, choć może to właśnie po nim Ubisoft na dobre przebudzi serię [JUŻ GRALIŚMY]
Kiedy zobaczyłem, że Ubisoft przygotowuje remake Raymana, byłem zachwycony. Wreszcie się doczekaliśmy! A potem doczytałem, że chodzi o Legends i zastanawiam się: po co? Próbowano mi udzielić odpowiedzi na to pytanie, lecz wątpliwości pozostały. Może rzeczywiście cofnęliśmy się w czasie o 13 lat?!

Rayman Legends Retold powstaje od dwóch lat jako remake tworzony od podstaw na nowym silniku. Jednocześnie pod względem struktury pozostaje bardzo bliski oryginałowi. Za tytuł odpowiadają dwa studia Ubisoftu – Montpellier i Milan – a gra ma być świeżym doznaniem fabularnym, mechanicznym jak i audiowizualnym. Całość ma się opierać na zwiększeniu przejrzystości świata i immersji np. za pomocą pogłębionej historii, spójniejszej mapy, jak i polepszenia ogólnego komfortu płynącego z rozgrywki. 

Wraz z usprawnieniem graficznym, przygotowano także nową ścieżkę dźwiękową z pełnoprawnym dialogami czy muzyką (OST ma trwać 55 minut!). Kompozytorami mają być Christophe Héral oraz Grant Kirkhope. Dostępny będzie multiplayer do czterech graczy, do których dyspozycji zostanie oddanych dziesięciu bohaterów. Tytuł ma się pojawić na platformach PC, Switch 2, Steam, Xbox Series X/S już pierwszego października i kosztować 39,99 euro. To tyle z suchych faktów!

Rayman Legends Retold

Jest Rayman, jest impreza?

Przyszło mi również ograć demo i przyznam, mimo całej mojej dziecięcej miłości do Raymana, mam spore zastrzeżenia. Otóż dwa poprzednie tytuły z uniwersum (Origins oraz oryginalne Legends) ogrywałem dwa lata temu, więc dość niedawno, a wspomnienia nie zdążyły się zatrzeć. Jaki mam więc problem? Mapy w remake’u są takie same. Te lokacje były dokładnie tym samym tylko w nowej oprawie graficznej. Zaskoczyło mnie jak szybko zacząłem poruszać się po kolejnych planszach niemal z pamięci. Nie chodzi wyłącznie o ogólny układ poziomów. Pamiętałem konkretne pułapki, miejsca ukrycia znajdziek czy momenty wymagające precyzyjnego skoku. W pewnym momencie przestałem mieć poczucie odkrywania czegoś nowego, a zacząłem traktować demo jak wizualnie odświeżoną wycieczkę. Pojawił się natomiast inny problem, gdyż część sekwencji była nieco trudniejsza do ogarnięcia przez obecnie nazbyt rozmywające się z tłem przeszkody czy bohatera, kiedy gra wymaga jednak sporej precyzji.

To jest bardzo dziwny zabieg, zwłaszcza, że Origins i Legends cechują się nadal naprawdę uroczą, ładną, a co najważniejsze, charakterystyczną kreską. Mam więc spore obawy, bo o ile nie odmawiam frajdy płynącej z rozgrywki, to nie widzę sensu ogrywania po raz wtóry tego samego. To trochę inna bajka niż w nadchodzącym Assassin’s Creed: Black Flag Resynced, gdzie zmiany robią olbrzymie wrażenie.

Rayman Legends Retold

Lepsze wrogiem dobrego

Naturalnie dodano kilka nowych rzeczy – mają pojawić się dwa znane już graczom tryby rozgrywki (w tym kung foot) oraz dodatkowe plansze. Dostaliśmy nawet szansę przetestowania jednego z nich, polegającego na przejażdżce na smoku! Jest to bardzo fajna zabawa, ale miejscami potrafi przeskoczyć z trybu 3D na 2D, przypominając tym samym klasyczne, miejscami irytujące poziomy z komarem. Warto dodać, że muzyka idealnie komponuje się z lotem, tym samym nieco ułatwiając sterowanie.

Czy to wszystko wystarczy, aby zaspokoić apetyt najbardziej wygłodniałych fanów? Okej – jeżeli ktoś nie grał nigdy wcześniej w Origins czy Legends, na pewno poczuje satysfakcję, zwłaszcza kiedy będzie mieć szansę ogrywania gry ze znajomymi. Osobiście jednak nie mogę powiedzieć, abym czuł się na ten moment w 100% przekonany i szczerze nie wiem, co mogłoby mnie skłonić do zmiany zdania.

Rayman Legends Retold

Pozytywnym aspektem godnym wspomnienia jest optymalizacja. Naturalnie ostrzegano nas, że mogą pojawić się różnego rodzaju problemy, zwłaszcza podczas szybszych etapów rozgrywki, różne błędy czy zawieszenia. Przy wczesnych wersjach jest to standard, że coś może się wykrzaczyć. Tymczasem Retold działał niezwykle płynnie i nie doświadczyliśmy jakiegokolwiek błędu. Trudno jednakże nie odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z dziwacznym dreptaniem w miejscu. Czy jest ktoś, kto nie chciałby zagrać w odświeżoną wersję “dwójki” albo po prostu kolejną część?

Tania czy sprytna zagrywka?

Trudno nie odnieść się do reakcji społeczności, która zgodnie pozostaje sceptyczna. Dlaczego to właśnie Retold uniknął czystki, jaka spotkała Prince of Persia oraz kilka innych gier? Ubisoft serwuje nam produkt bardzo bezpieczny i być może jest w tym wszystkim metoda oraz spora szansa na kontynuację przygód Raymana? Montpellier od lat lizało rany po odejściu Michela Ancela, co poskutkowało potężnym drenażem doświadczonych kadr. Retold mógł być więc doskonałym poligonem do przeszkolenia deweloperów oddelegowanych w 2024 z Prince of Persia: The Lost Crown do innych projektów. 

Jeżeli wszystko się uda, to Ubisoft będzie dysponował zespołem pracowników doskonale przeszkolonych w projektowaniu gier platformowych, a co najważniejsze – kompletną biblioteką modeli, animacji, fizyki i gotowych tekstur przeniesionych na nowoczesny silnik 3D. Jeśli więc Retold sprzeda się zadowalająco, to dostrzegam szansę na kolejny, bardzo szybki powrót Raymana. Naturalnie to tylko drobna spekulacja, aczkolwiek odrobina optymizmu nie zaszkodzi.

Rayman Legends Retold

W ostatnich latach branża coraz częściej wraca do sprawdzonych marek. Remake przestał być już sposobem ratowania starych produkcji, a coraz częściej staje się próbą ponownego sprzedania dobrze znanego doświadczenia. Nie ma w tym nic złego – pod warunkiem, że odświeżenie wnosi coś więcej niż poprawione tekstury czy nowy silnik. Rayman Legends Retold na obecnym etapie wydaje się być naprawdę przyjemną grą, która być może zapewni marce nową falę fanów. Częstokroć miałem wrażenie, że poziom trudności bywał w Origins oraz Legends wyśrubowany ponad normę dla młodszego gracza. Jeżeli fabuła rzeczywiście okaże się wciągająca, nowi wrogowie ciekawi, a dodatkowe tryby solidnie rozbudowane, to liczę, iż gra odniesie sukces.

Skomentuj