Na letniej wyprzedaży Steama dzieje się coś dziwnego z polskimi cenami gier. Akcja #PolishOurPrices zwraca uwagę na problem

Na letniej wyprzedaży Steama dzieje się coś dziwnego z polskimi cenami gier. Akcja #PolishOurPrices zwraca uwagę na problem
Absurdalne ceny na letniej promocji Steama.

Jak pewnie już wiecie (a jeśli nie, to spieszę poinformować), na Steamie ruszyła właśnie letnia wyprzedaż, na którą zawsze z wielkim przerażeniem spoglądają nasze portfele. Coroczne wydarzenie na platformie Valve jak zwykle oferuje nam tonę niezwykle atrakcyjnych promocji… jednak tym razem dzieje się z nimi coś naprawdę dziwnego.

Jak zauważyło na platformie X (dawniej Twitter) konto akcji #PolishOurPrices, promocje na Steamie podczas tegorocznego Summer Sale’a po prostu szaleją. Ale niestety nie mam tu na myśli tego, że są absurdalnie duże. Chodzi na przykład o to, że niektóre gry będące w promocji nie mają odpowiedniego oznaczenia o obniżce ceny. Całkowitym kuriozum jest już sytuacja z Nioh 3, którego cena według Steama została obniżona o… 1%.

Użytkownicy w komentarzach pod przytoczonym postem podają jeszcze inne (i często zabawniejsze) przypadki. Jedna osoba pokazała na przykład, że wyświetlana cena niektórych gier to teraz… 919,99 zł (nie, nie są to żadne zestawy gier, chodzi o pojedyncze produkcje). Trzeba przyznać, że takiej ceny nie przebije nawet GTA 6, za które w najdroższej wersji zapłacimy 429 zł.

Ale odkładając żarty na bok, wygląda na to, że Steam mierzy się z jakimś poważnym problemem związanym z naszymi cenami. Podkreślmy bowiem, że całe to zamieszanie dotyczy jedynie kwot podanych w złotówkach. Miejmy nadzieję, że Valve szybko się z tym upora, bo obecna sytuacja może po prostu wprowadzać graczy w błąd.

Jedna odpowiedź do “Na letniej wyprzedaży Steama dzieje się coś dziwnego z polskimi cenami gier. Akcja #PolishOurPrices zwraca uwagę na problem”

  1. To 1% z Nioh 3 to chyba jakimś dziwnym trafem ma oznaczać że jest o 1% tańsze niż poprzednio, bo bazowa cena bez obniżki to 320 a nie 227,90.
    Ale no jest to dość dziwne.

Skomentuj