Branża gier komentuje olbrzymie zwolnienia w Xboksie. „Ludzie nie stworzą dobrej gry w takich warunkach”
Sony ostatnio uderzyło w nas potężną atomówką, która wstrząsnęła całym światem gier. Jednak wszyscy wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu, że Xbox wkrótce zrzuci na nas drugą bombę. I fakt, doszło do sporego wybuchu, to znaczy do ogromnych zwolnień, ale nie ma wątpliwości co do tego, że nie zrobiło to już tak dużego wrażenia jak ostatnia decyzja „niebieskich”. Pokazuje to dobitnie, w jak beznadziejnym położeniu się znaleźliśmy, skoro nawet tak ogromne cięcia w Xboksie wydają się dla nas czymś normalnym. Zwrócił na to uwagę Karol Laska, który pokazał, jak postrzeganie czegoś tak negatywnego jak zwolnienia może się zmienić w zależności od kontekstu i tego, jak ktoś to nam przedstawi.
Przechodząc jednak do samych reakcji na ruch Xboksa, warto na samym początku przywołać od razu sytuację, jaka spotkała Griffina DeClaire, ponieważ świetnie pokazuje, jak wielki chaos panuje obecnie w szeregach Microsoftu. Były już pracownik Bethesdy poinformował na LinkedInie, że właśnie dowiedział się, iż został zwolniony, choć ledwie parę dni temu przekazano mu, że dostanie podwyżkę.
O fatalnej komunikacji w Xboksie mówi też Jason Schreier. Słynny w branży dziennikarz wyjawił, że pracownicy Blizzarda kompletnie nie są informowani o szczegółach ich sytuacji.
O tym, jak wielkim jest to problemem, informuje z kolei Dan Callan, były projektant Bungie. Jak podkreślił, w takich warunkach pracy po prostu nie da się stworzyć dobrej gry.
W jeszcze mocniejszych słowach o Microsofcie wypowiada się Ed Zitron, CEO EZRP i krytyk branży AI. W swoim poście nie przebierał w słowach i prosto z mostu powiedział, co sądzi o szefostwie „zielonych”.
Oczywiście o całej sytuacji wypowiadają się także developerzy spoza samego Xboksa. Głos zabrał na przykład Dillon Rogers, który uderzył w hipokryzję Microsoftu. Firma z jednej strony mówi, że chce skupić się na konkretnych markach, a następnie zwalnia połowę studia odpowiedzialnego za nie.
Tak jak Michael Douse zabrał głos po wszyscy wiemy jakiej decyzji Sony, tak i teraz odezwał się w socialach. Szef ds. wydawniczych Larian Studios dał do zrozumienia, że nieporozumieniem jest, iż Xbox nie posiadał dyrektora operacyjnego.
Mike Kern, który został zwolniony z Zenimax Online Studio po prawie 14 latach pracy, podkreśla z kolei, że branża po prostu musi się zmienić. Ostrzega przede wszystkim, że nie wszyscy zwolnieni znajdą znów zatrudnienie, a co za tym idzie, świat gier utraci wiele wspaniałych talentów.
Na koniec warto jeszcze przytoczyć wypowiedź Paula Tassiego, dziennikarza growego piszącego dla Forbesa. Zwrócił on uwagę na to, iż głównym problemem Xboksa jest wciąż jego polityka dotycząca konsol. Według Tassiego najważniejsze pytanie, jakie staje teraz przed Microsoftem, to to, co zamierza zrobić, by przyciągnąć graczy do swoich sprzętów.
Jako bonus trzymajcie na koniec Luke’a Stephensa, który zademonstrował, jak wyglądało 14-szczeblowe zarządzanie w Xboksie.