Znamy kulisy konsolowej wyłączności Stalkera 2 na Xboksach. „Zieloni” pokryli wszystkie koszta gry i to z nawiązką
Od premiery Stalkera 2 minęły już prawie 2 lata, podczas których GSC Game World pracowało nad poprawą stanu technicznego gry. Zdecydowanie było co poprawiać, bowiem produkcję trapiły wszelkiego rodzaju błędu i niedoróbki, będące jednak efektem bardzo burzliwych losów tego projektu. Pod koniec ubiegłego roku gra otrzymała sporą aktualizację, poszerzając ją o nowe questy czy postacie poboczne, a już niedługo do Stalkera 2 trafi pełnoprawne DLC o tytule Cost of Hope.
O ile stan techniczny gry na premierę pozostawiał wiele do życzenia, o tyle nie można zapominać, że produkcja okazała się olbrzymim hitem sprzedażowym. W ciągu kilku miesięcy od ukazania się na rynku Stalker 2 sprzedał się w ponad 3 milionach kopii. Zyskało na tym oczywiście samo GSC Game World, ale oprócz niego – Xbox. Stalker przez pierwszy rok był bowiem tytułem ekskluzywnym dla Xboksa Series X/S, przynajmniej jeśli chodzi o konsole, bo oczywiście był też dostępny na PC. Dzięki niedawnej wypowiedzi jednego z założycieli studia poznaliśmy kulisy umowy między ukraińskim studiem a Microsoftem.
Siergiej Grigorowicz, czyli założyciel GSC Games World, wystąpił w podcaście na kanale OLDboi. Pełną rozmowę znajdziecie powyżej. Nas interesuje jednak fragment dotyczący umowy z Xboksem. Dowiedzieliśmy się bowiem, że „Zieloni” zapłacili twórcom olbrzymią kwotę, byle tylko zapewnić sobie wyłączność dystrybucji.
Sony jest na wojnie z Microsoftem, ale Microsoft dobrze radzi sobie na giełdzie i zawsze ma pieniądze, by jakoś zapłacić za ekskluzywność. Co prawda nie mogę zdradzać szczegółów, ale powiem tylko, że wzięliśmy od nich więcej, niż kosztowało nas zrobienie Stalkera 2. Gra zaczęła zatem zarabiać, jeszcze zanim trafiła do sprzedaży. Kiedy Xbox zobaczył, jakie liczby wykręcił zwiastun Stalkera 2, to dostarczył nam wszystkie potrzebne dokumenty w ciągu tygodnia. To oni przyszli do nas z propozycją ekskluzywności.
Wygląda więc na to, że Xbox był bardzo zdesperowany, by zabezpieczyć sobie wyłączność Stalkera 2. Nie dziwi to aż tak bardzo, gdy weźmiemy pod uwagę wyniki sprzedaży konsol czy liczbę przeznaczonych na nie tytułów ekskluzywnych. Xbox już od dawno pozostaje bowiem daleko w tyle za Sony. Cóż, być może niedawny reset pozwoli „Zielonym” na odbudowanie swojej pozycji w gamingowym świecie.
Zakładam, że ceną pokrycia kosztów produkcji była mniej lub bardziej sztywna data premiery, co z kolei przełożyło się na wypchnięcie kolanem produktu niespełniającego jakichkolwiek standardów jakościowych. To super, że studio zaczęło zarabiać „jeszcze przed premierą”, gorzej, że kosztem graczy. Ja im tego drugiego Stalkera prędko nie zapomnę, mają to jak w banku.