Współzałożyciel Rockstara wypowiedział się o wydaniach fizycznych gier. „Nie wiem, czy mnie to osobiście obchodzi”
Od czasu ogłoszenia decyzji o zaprzestaniu produkcji pudełkowych wydań gier przez Sony prasa ma dodatkowy punkt zaczepienia przy przeprowadzaniu wywiadów z wszelkiej maści gamingowymi osobistościami. Każdego celebrytę branży należy zapytać o to, co uważa na ten temat. Podobnie zresztą robią inwestorzy – chcą wiedzieć, czy dana firma jest przygotowana na zmiany na rynku, o co ostatnio zapytano chociażby szefa Ubisoftu.
Tym razem prasa (tu akurat IGN) dorwała się do Dana Housera, współzałożyciela Rockstara i obecnego właściciela własnego studia Absurd Ventures, które debiut w branży gier ma jeszcze przed sobą. W rozmowie z serwisem Houser wypowiedział się w dosyć pokrętny sposób, który można interpretować na korzyść jednego jak i drugiego stanowiska.
Nie wiem, czy mnie to obchodzi. Jeśli ludzie chcą czegoś takiego, to według mnie firmy powinny im to zapewniać. Ale nie wiem, czy mnie to osobiście obchodzi. Myślę też, że możliwość aktualizowania gier, niezależnie od stosunku do wydań cyfrowych, naprawdę zrobiła wiele dobrego dla ich jakości.
Dan Houser
Do rozmowy dołączył się również scenarzysta serii Grand Theft Auto, Jeffrey Crawford „Lazlow” Jones.
Wszyscy lubimy kupić sobie kopię i włożyć płytę do konsoli, ale muszę też powiedzieć: naprawdę lubię być na lotnisku i myśleć sobie, że mogę pobrać na szybko kilka gier na Steam Decka, żeby mieć co robić podczas 12-godzinnego lotu.
Jeffrey Crawford „Lazlow” Jones
Houser i Jones wymienili się uwagami na ten temat, a wymianę tę Houser spuentował słowami, które trochę kłócą się z jego wcześniejszą wypowiedzią:
Uwielbiam media fizyczne.
Dan Houser
Choć wielu graczy ma zapewne podobne przemyślenia co Houser i nie interesuje się przesadnie planowaną śmiercią gier w pudełkach, duża część wyraża głośno swoje niezadowolenie. W pierwszym tygodniu sierpnia planowana jest akcja całkowitego bojkotu PlayStation, choć nie ma pewności, czy faktycznie jest to w stanie zaboleć Sony.
„Wszyscy lubimy kupić sobie kopię i włożyć płytę do konsoli, ale muszę też powiedzieć: naprawdę lubię być na lotnisku i myśleć sobie, że mogę pobrać na szybko kilka gier na Steam Decka” – do tej pory istnienie gier na płytach na PS5 i możliwość pobrania gier na Steam Decka nie spowodowała anihilacji naszego wszechświata :v te dwie rzeczy mogą istnieć jednocześnie
Uwielbiam te argumenty „a co jeśli będę na lotnisku i akurat będę miał 12 godzinny lot i akurat zapomniałem ściągnąć jakiekolwiek gry na mojego Steamdecka, którego spakowałem w ogóle nie myśląc, że chciałbym mieć na nim jakieś gry”. Mam wspaniałe rozwiązanie – można mieć ze sobą switcha z dziesiątkami gier na kartridżach, nic nawet nie trzeba ściągać, po prostu wkładasz i grasz. Niesamowita technologia, przyszłość jest teraz
W rockstarze pracują sami odklejeńcy mam wrażenie