Teraz polscy developerzy zapowiedzieli, że nie wpadną na Gamescom jedynie na chwilę, a zamiast tego zamierzają się na nim porządnie rozgościć. Na platformie X (dawniej Twitter) zamieszczono wpis, w którym poinformowano nas, że CD Projekt Red zaoferuje nam w trakcie całej imprezy aż 5 transmisji.
5 lat REDstreamów. 5 dni REDstreamów na gamescomie! Nie możecie dotrzeć do Kolonii? Nie martwcie się, jesteśmy gotowi. Od środy, 26 sierpnia, dołączcie do nas NA ŻYWO każdego dnia od 10:00 do 19:00, aby obejrzeć zapowiedzi gier, posłuchać gości specjalnych, obejrzeć wywiady, poznać historie zza kulis i wiele więcej! Jak zawsze, możecie nas oglądać na Twitchu i YouTubie. Szczegółowy harmonogram każdego dnia zostanie opublikowany pierwszego dnia wydarzenia.
5 years of REDstreams. 5 days of REDstreams at gamescom!
Can't make it to Cologne? Worry not, we've got you covered. Starting Wednesday, August 26, join us LIVE every day from 10 AM to 7 PM CEST for game previews, special guests, interviews, behind-the-scenes stories, and much… pic.twitter.com/NOdukdaSUg
A zatem od 26 do 30 sierpnia CD Projekt Red będzie nam oferował jednego streama dziennie. Oznacza to w sumie aż 5 transmisji, tak więc możemy liczyć na potężną dawkę Wiedźmińskich nowinek. Najprawdopodobniej możemy się spodziewać przede wszystkim informacji dotyczących Pieśni Przyszłości, których trailer zostanie nam zaprezentowany na otwarciu Gamescomu, czyli dokładnie 25 sierpnia o godzinie 20:00 czasu polskiego.
Pozostaje tylko pytanie, czy CD Projekt Red będzie miał dla nas coś jeszcze? Być może nie wszystkie transmisje będą poświęcone dodatkowi i Wiedźmińskim nowościom. Kto wie, może dowiemy się też czegoś o innych projektach developerów albo zostaniemy zaskoczeni jakąś wyjątkową niespodzianką…
Gloryfikowanie wydawania DLC do tak starych gier to jedna z najwiekszych patologii obecnego rynku growego. Powiedzialbym, ze mam nadzieje, ze to sie nie sprzeda, ale doskonale wiem, tak jak i CDP Red, ze sie sprzeda. W koncu powstanie tego DLC napedzili sami fani, a zostalo ono ogloszone kiedy wlasciwie podjeli decyzje i nie mieli jeszcze nic do pokazania.
O nie, jaki ordynarny ragebait w komentarzach, wcale nie dam się złapać i nie sarknę, że wieloletnie wsparcie gier uwielbianych i wysoko ocenianych zarówno przez graczy jak i krytyków jest patologią trawiącą współczesny rynek dorównującą poziomem lootboksom, battle passom, bezsensowną remasterozą, preorderozą i mikrotransakcjom.
Gloryfikowanie wydawania DLC do tak starych gier to jedna z najwiekszych patologii obecnego rynku growego. Powiedzialbym, ze mam nadzieje, ze to sie nie sprzeda, ale doskonale wiem, tak jak i CDP Red, ze sie sprzeda. W koncu powstanie tego DLC napedzili sami fani, a zostalo ono ogloszone kiedy wlasciwie podjeli decyzje i nie mieli jeszcze nic do pokazania.
Bez złośliwości z mojej strony: dlaczego konkretnie uważasz, że to „jedna z największych patologii”?
Bo nowe gry powstaja juz wystarczajaco dlugo. Nowe DLC to niestety w wiekszosci typowe cash graby i wyliczone w tabelce kalkulacje jaka baza potencjalnych klientow sie dysponuje. Taki Wiedzmin 3 mial bardzo ladne zakonczenie, i od lat uznawalem go za kompletna opowiesc, jego tworcy rowniez tworzac Wiedzmin 3 Edycja Kompletna… no ale jednak zarzad firmy nie uznal, ze posiada juz komplet pieniedzy wiec mamy to.
Taki Wiedzmin 3 mial bardzo ladne zakonczenie, i od lat uznawalem go za kompletna opowiesc, jego tworcy rowniez tworzac Wiedzmin 3 Edycja Kompletna… no ale jednak zarzad firmy nie uznal, ze posiada juz komplet pieniedzy wiec mamy to.
O ile dobrze się orientuję, to za nadchodzące DLC odpowiada ekipa Fool’s Theory, która między innymi w związku z przesiadką na nową technologię nie mogła jeszcze zabrać się za zapowiadany remake pierwszej części Wiedźmina. Dzięki temu deweloperzy mieli przez cały ten czas pracę (a także zdobyli bezcenne doświadczenie), Cedep zarobi, a fani otrzymają dodatek, na który nie czekali i o który nie prosili, ale który przyjmą z otwartymi ramionami. W skrócie: wszyscy powinni być zadowoleni. Niemniej, rozumiem twoje obiekcje i do pewnego stopnia się z nimi zgadzam. Trylogia rzeczywiście otrzymała stosowne zakończenie i nie było potrzeby tego zmieniać. Mam natomiast nadzieję, że Pieśni Przeszłości okażą się w jakimś stopniu pomostem pomiędzy częścią trzecią a czwartą.
Gloryfikowanie wydawania DLC do tak starych gier to jedna z najwiekszych patologii obecnego rynku growego. Powiedzialbym, ze mam nadzieje, ze to sie nie sprzeda, ale doskonale wiem, tak jak i CDP Red, ze sie sprzeda. W koncu powstanie tego DLC napedzili sami fani, a zostalo ono ogloszone kiedy wlasciwie podjeli decyzje i nie mieli jeszcze nic do pokazania.
O nie, jaki ordynarny ragebait w komentarzach, wcale nie dam się złapać i nie sarknę, że wieloletnie wsparcie gier uwielbianych i wysoko ocenianych zarówno przez graczy jak i krytyków jest patologią trawiącą współczesny rynek dorównującą poziomem lootboksom, battle passom, bezsensowną remasterozą, preorderozą i mikrotransakcjom.
Te dlc zapowiada się lepiej niż wiedźmin 4
Streamy w internecie? Amatorzy. O Netflixie nie słyszeli?
pięć transmisji, każda nieukończona.
Bez złośliwości z mojej strony: dlaczego konkretnie uważasz, że to „jedna z największych patologii”?
Bo nowe gry powstaja juz wystarczajaco dlugo. Nowe DLC to niestety w wiekszosci typowe cash graby i wyliczone w tabelce kalkulacje jaka baza potencjalnych klientow sie dysponuje. Taki Wiedzmin 3 mial bardzo ladne zakonczenie, i od lat uznawalem go za kompletna opowiesc, jego tworcy rowniez tworzac Wiedzmin 3 Edycja Kompletna… no ale jednak zarzad firmy nie uznal, ze posiada juz komplet pieniedzy wiec mamy to.
Zawsze możesz udawać że skończyło się na drugim DLC i olać to nowe.
O ile dobrze się orientuję, to za nadchodzące DLC odpowiada ekipa Fool’s Theory, która między innymi w związku z przesiadką na nową technologię nie mogła jeszcze zabrać się za zapowiadany remake pierwszej części Wiedźmina. Dzięki temu deweloperzy mieli przez cały ten czas pracę (a także zdobyli bezcenne doświadczenie), Cedep zarobi, a fani otrzymają dodatek, na który nie czekali i o który nie prosili, ale który przyjmą z otwartymi ramionami. W skrócie: wszyscy powinni być zadowoleni. Niemniej, rozumiem twoje obiekcje i do pewnego stopnia się z nimi zgadzam. Trylogia rzeczywiście otrzymała stosowne zakończenie i nie było potrzeby tego zmieniać. Mam natomiast nadzieję, że Pieśni Przeszłości okażą się w jakimś stopniu pomostem pomiędzy częścią trzecią a czwartą.