Bethesda ma problemy ze Starfieldem. Port na Switcha 2 może się nigdy nie pojawić
Bethesda przeprowadziła w tym roku nintendową ofensywę, wydając cztery porty gier na Switcha 2: The Elder Scrolls 5: Skyrim, Fallouta 4, Indiana Jones and the Great Circle i remake’u Obliviona. Możnaby zatem pomyśleć, że studio wykona podobny krok w przypadku swojej najnowszej produkcji, czyli Starfielda. Firma podobno nawet się za niego zabrała, lecz według najnowszych doniesień mogła utknąć w martwym punkcie.

NateTheHate, znany i wiarygodny leaker, dostał pytanie od jednego z graczy dotyczące potencjalnego portu Starfielda i Doom: The Dark Ages na Nintendo Switcha 2. W odpowiedzi napisał tylko o tym pierwszym i to w nienajlepszym kontekście – według jego informacji Bethesda miała problem z odtworzeniem swojej kosmicznej produkcji na konsoli Japończyków. Ponadto zdradził, że sam nie jest pewien aktualnego statusu projektu i tego, czy nie został on czasem porzucony lub opóźniony.
Bethesda nigdy oficjalnie nie potwierdziła, że planuje wydać Starfielda na Nintendo Switchu 2, lecz istnieje kilka poszlak wskazujących na to, iż miała to w planach. Gdy po sieci krążyły plotki o patchu 2.0, mówiło się nie tylko o porcie gry na PlayStation 5, ale także o rzeczonej edycji na Switcha 2. Koniec końców jednak tytuł pojawił się tylko na pierwszym ze wspomnianych sprzętów. Ponadto w kwietniu tajwański odpowiednik PEGI umieścił w swojej bazie wspomniany port na konsolę Nintendo (via TechRadar), lecz ten po czasie z niej zniknął.
Starfield zadebiutował 6 września 2023 roku na PC i Xboksach Series X/S, a półtora roku później także na PlayStation 5. Jeżeli przypuszczenia jednego z byłych pracowników Bethesdy się ziszczą, to być może studio nigdy nie zdecyduje się na wyprodukowanie kolejnej odsłony „kosmicznego Skyrima”.
Starfield ma ten sam problem co Cyberpunk 2077: obie gry są zbudowane na fatalnych fundamentach i nie ważne ile patchy i „zawartości” się w nie wpakuje, nigdy nie będą w takim stanie w jakim być powinny. W przypadku Starfielda jest to wszechogarniająca nuda i nawet najbardziej zatwardziali bethesdo-maniacy przyznają że granie w Starfielda to jak brodzenie w smole.