Techland zaliczył rekordową stratę za 2023 rok pomimo współpracy z Tencentem
Niecały rok temu Tencent stał się większościowym akcjonariuszem polskiego Techlandu (wykupiono 67% akcji). Paweł Marchewka, szef i założyciel wrocławskiego studia, informował wówczas, że studio ma zachować pełną swobodę w podejmowaniu działań, a współpraca ma na celu przyspieszyć rozwój marki Dying Light.
Chińska korporacja to jeden z gigantów, który zainwestował wcześniej m.in. w Bloober Team, a także wykupił Cenegę czy studio QLOC. Przypomnijmy, że Techland mógł dostać również zastrzyk gotówki na produkcję gry w klimacie fantasy, chociaż oprócz grafiki koncepcyjnej nie wiemy o niej za wiele.
Niestety, jak podaje Puls Biznesu, po wejściu chińskiego inwestora Techland zamknął ubiegły rok z ponad 90 milionami złotych straty. Idąc dalej za PB, jest to „najwyższa strata w historii spółki i najprawdopodobniej najgorszy ubiegłoroczny wynik wśród polskich producentów gier”. Zarząd Techlandu, mimo takiego wyniku, ma oceniać sytuację finansową jako dobrą, a straty mają być wynikiem inwestycji w nowe przedsięwzięcia (zapewne chodzi o wspomnianą wcześniej grę fantasy).
Przypomnijmy, że rok temu Techland wypracował 1,12 miliardów złotych przychodu i prawie 750 milionów zysku netto. Polska firma była na lokalnym rynku numerem jeden, przebijając pod tym względem nawet CD Projekt Red. Wynikało to oczywiście z premiery Dying Lighta 2, którego recenzję autorstwa Krigora znajdziecie pod tym linkiem.
Czytaj dalej
-
Kolejna gwiazda Marvela w obsadzie „Batmana 2”. Aktor może wcielić się w kultowego złoczyńcę
-
Nie potrzebujecie peceta-potwora do gry w 007 First Light. Wymagania sprzętowe produkcji wcale nie przerażają
-
2Sony patentuje „Ghost Playera”. AI przejdzie za ciebie najtrudniejsze fragmenty gier
-
Nie mogłem się oderwać, choć nadal nie jest idealnie. Skyrim na Switchu 2 dostał ważną aktualizację
