2 miliony chętnych na Control Resonant. Remedy chwali się zainteresowaniem graczy w przeddzień premiery
Już za moment wszyscy będą mogli wykorzystać bilety na podróż do alternatywnej, pokręconej wersji Nowego Jorku, w którym paranormalne zagrożenia wydostały się z głównej siedziby Federalnego Biura Kontroli i hasają po świecie bez problemu. Developerzy mają powody do radości – kilka dni temu zniesiono embargo na recenzje, które okazały się wyjątkowo pozytywne. W tym momencie średnia ocen na Metacriticu wynosi w zależności od platformy 81-84/100, a na Opencriticu 84/100. Karolowi Lasce też się podobało, a po szczegóły uzasadniające „dziewiątkę” zapraszam do jego recenzji.
Pierwsze wrażenia są w porządku, a bardzo intensywna ofensywa marketingowa ostatnich tygodni przyniosła rezultaty. Remedy poinformowało właśnie, że gracze dodali ponad 2 miliony razy Control Resonant do list życzeń na wszystkich docelowych platformach. To dużo czy mało? Przekonamy się dopiero po premierze, bo niejeden potencjalny hit wybił sobie zęby na tym, jak ostatecznie przyjęli go gracze.
Preload na PlayStation 5 i Xboksach Series X|S dostępny jest od wczoraj, natomiast gracze pecetowi mogą zainstalować Control Resonant już dzisiaj. Samą grę będzie można odpalić jutro o 17:00. Dla formalności wspomnę jeszcze, że posiadacze edycji Deluxe na PS5 mogą grać już od 22 września, a decyzja znalazła odzwierciedlenie w negatywnych komentarzach ze strony graczy przywiązanych do innych platform.
Control Resonant jest bezpośrednią kontynuacją wydanej 7 lat temu „jedynki”. Jesse Faden, którą kierowaliśmy wcześniej, zniknęła, a my wcielamy się w Dylana, jej brata. Naszym zadaniem będzie znalezienie jej, ale też opanowanie paranormalnego bałaganu wywołanego przez tajemniczą istotę z kosmosu. Dylan, w przeciwieństwie do siostry, będzie preferował walkę w zwarciu, w której wykorzysta tzw. Aberratora, choć nie jest na niego skazany – może wykorzystywać różne, nadnaturalne moce do szybszego i sprawniejszego radzenia sobie z przeciwnikami oraz przemierzania miasta.

Nadchodząca produkcja jest pierwszą grą Remedy od dekady, której dostępność nie została ograniczona czasowo (Control) lub trwale (Alan Wake 2) przez umowy z innymi firmami. Nie liczę pechowego eksperymentu z grą-usługą w postaci FBC: Firebreak, bo nie za takie projekty ceni ich widownia. W skali współczesnych produkcji wysokobudżetowych fińskie studio zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji i ma dobrą opinię, chociaż do tej pory różnie bywało ze sprzedażą samych gier. Czy ucieczka od kolejnych współprac i postawienie na stworzenie Control Resonant całkowicie samodzielnie się opłaci? Liczba zainteresowanych sugeruje, że tak.
Na koniec ostrzegam przed spoilerami. Wersje z preloadu już podobno udało się niektórym cwaniakom odpalić i w odmętach internetu można natknąć się na niechciane informacje.
Nie mogę mówić za 2 miliony graczy którzy wrzucili grę do swojej listy życzeń. Osobiście wrzucam praktycznie każdą grę z kampanią single player do mojej listy życzeń, w razie jakby gra okazała się dobra i miałbym ochotę w nią zagrać. Control Resonant raczej w dniu premiery nie kupię, ciekawe co zrobi pozostałe 1 999 999 graczy. 😀
Spoilery? Akurat Control ma taki lore i fabułę, że nawet ludzie, którzy grę ukończyli, nie bardzo ogarniają, co tam się dzieje, a 7 lat po premierze ledwo pamiętają, o czym to w ogóle było. Spoilery z Resonant to żadne spoilery.
Ach ta mityczna lista życzeń. Mam na liście życzeń na Steam gry dodane pewnie kilkanaście lat temu. Część twórców tych gier już może nie istnieje a ja nadal ich nie kupiłem i pewnie nie kupię, Ale jakieś studio się pochwalił, że X osób ma grę na liście życzeń, zanim upadło.