4
31.12.2023, 09:15Lektura na 3 minuty

Activision: Bobby Kotick opuścił firmę. Byli pracownicy nie zostawili na nim suchej nitki

Ze świecą szukać tego, kto za byłym już prezesem Activistion Blizzard płacze – większość komentarzy jest mu skrajnie nieprzychylna.

Nastał koniec pewnej epoki: Bobby Kotick, pełniący funkcję prezesa Activision, jakie w międzyczasie zamieniło się w Activision Blizzard, właśnie opuścił firmę. Jego hegemonia trwała ponad 30 lat i w zasadzie przykro jest to pisać, ale zostawił po sobie… nic. Trudno mówić o spalonej ziemi, bo kierowany przez niego holding przetrwał i obecnie znajduje się w rękach Microsoftu. Radzi sobie… różnie, choć to także pokłosie działań Koticka, zaprzeczającego oskarżeniom o molestowanie i mobbing, co zupełnym przypadkiem doprowadziło do niedawnej ugody firmy z pokrzywdzonymi, w której to Blizzard płaci na ich rzecz ponad 50 milionów.

Koniec Koticka to też koniec pewnej epoki, jednak ze świecą szukać tych, którzy będą za byłym szefem płakać. Pracownicy firmy albo milczą, albo wypowiadają się nadzwyczaj gorzko, przyznając, że to były prezes był powodem pogorszenia jakości wydawanych gier. Trafił się nawet wątek grożenia śmiercią

To nie koniec, bo wypłynęła także sprawa Overwatcha 2, jaki na Steamie doczekał się bombardowania negatywnym ocenami, co zostało bardzo lakonicznie skomentowane przez Blizzarda. Zespół pracujący przy grze na wiele tygodni przed premierą podobno dostrzegł nadchodzący problem, ale prośby o pomoc i zasoby spotkały spotkały się z odmową. Zgadnijcie, kto forsował wypuszczenie tytułu bez dodatkowej pomocy ze strony firmy…

Dalej Belford, którego przygoda z Blizzardem także dobiegła już końca, napisał bardzo gorzko:


To tylko jeden z przykładów polityki prowadzonej przez Koticka w Activision Blizzard: ekskrementy płynęły w dół rzeki, lądując zazwyczaj na najgorzej opłacalnych i najbardziej przepracowanych osobach. Kierownictwo było zbyt zajęte reagowaniem na decyzje, które nie miały żadnego sensu, a ostatecznie doświadczenie gracza i pracownika nie miało żadnego znaczenia. Chodziło tylko o wyniki finansowe za kolejny kwartał.


I tak to się za czasów Bobby’ego Koticka kręciło. Czy kurs obrany ponad 30 lat temu będzie kontynuowany? Z jednej strony powinien, bo chociaż bardzo nie chcę tego przyznawać, to Kotick uratował dogorywającą firmę i uczynił z niej giganta. Z drugiej: jeśli doszedł do tego, wykorzystując tak wątpliwe metody i zachowania, z których stał się ostatnio znany, może lepiej będzie obrać zupełnie nowy kierunek dla holdingu. Z korzyścią tak dla pracowników, jak i – miejmy nadzieję – graczy. Nowym właścicielem Activision Blizzard jest Microsoft, ale nie znamy jeszcze nazwiska kolejnego CEO. Firmą kierują na razie doświadczeni pracownicy – Rob Kostich oraz Mike Ybarra. 

Kiedy kilka miesięcy temu szef Sony, Jim Ryan, informował o swoim przejściu na emeryturę, sprawa była szeroko komentowana przez całą branżę. Nawet Phil Spencer, włodarz konkurencyjnego Xboksa podziękował za to, co Ryan zrobił przez ostatnie 3 dekady. Wiecie, co Spencer napisał o odejściu Koticka? Nic. I tym optymistycznym akcentem... Żegnaj, Bobby.


Czytaj dalej

Redaktor
Samuel Goldman

I have no mouse and I must click.

Profil
Wpisów1154

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze