14
24.12.2023, 13:15Lektura na 3 minuty

Odtwórca roli Geralta ostrzega przed wykorzystaniem sztucznej inteligencji w voice actingu

Aktor angielskiej wersji językowej Wiedźmina uznaje głosy generowane przez sztuczną inteligencję za nieunikniony trend, jednak problemu doszukuje się w ludziach wykorzystujących tę technologię.


Krzysztof „Gwint” Jackowski

Sztuczna inteligencja rozwija się w zawrotnym tempie. Tak na dobrą sprawę nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie prezentować się ona za kilka miesięcy. W branży gier wideo najgłośniej przeciwko niej protestują aktorzy, którzy niejednokrotnie podnoszą głosy o odbieraniu im pracy i źródła dochodu. Argumenty nie są odrealnione, ponieważ takie The Finals używa prawie w całości sztucznej inteligencji do generowania głosów postaci. Do debaty o wykorzystaniu sztucznej inteligencji postanowił przyłączyć się teraz… Geralt.

Konkretnie to Doug Cockle, aktor głosowy Białego Wilka w angielskiej wersji językowej WIedźmina, ale i nie tylko. Udzielał się również w Baldur’s Gacie 3, Dying Lighcie 2 czy drugim Alanie Wake’u. W rozmowie z IGN-em przedstawił swoją perspektywę związaną z wykorzystaniem AI w voice actingu.


Sztuczna inteligencja jest nieunikniona i twórcy będą jej używać. Nie jesteśmy jednak w stu procentach pewni, co to oznacza. Już teraz wykorzystują ją na wiele, różnych sposobów. Uzupełnienie tła, głosy NPC-ów i tego typu rzeczy. Jest to niefortunne, ponieważ kiedyś były to głosy realnych ludzi, wrzucone potem w bazę danych, zdigitalizowane i wykorzystane do artykułowania rzeczy, których dana osoba w rzeczywistości nigdy nie powiedziała. Jest w tym coś nieetycznego i trwa dużo dyskusji na ten temat.


Doug Cockle

Cockle przytoczył także historię, kiedy kilka lat temu odezwała się firma wykorzystująca sztuczną inteligencję w głosach, aby udzielił jej próbek swojej roli Geralta. Wówczas aktor odmówił i dalej podtrzymuje swoją decyzję. Od razu zaznaczył, że powodem nie jest niechęć do AI. Problemu doszukuje się w ludziach i podmiotach, które posiadają takie bazy danych. 


Nawet jeśli ludzie używają tych głosów z dobrymi intencjami, na przykład fani tworzący modyfikacje do Wiedźmina, to bezpośrednio uderza w aktorów głosowych. Za każdym razem osoba, która tak postępuje, konsekwentnie okrada nas z przychodu. I nie tylko mnie, ale innych aktorów, których głosy wykorzystują. Wszyscy oglądamy, jak nasz „dźwięk” wykorzystywany jest w sposób, w który raczej byśmy nie chcieli.


Doug Cockle

Przede wszystkim Cockle obawia się sytuacji, gdy ktoś z nieczystymi intencjami wykorzysta jego głos lub innych do głoszenia kontrowersyjnych i szkodliwych haseł np. rasistowskich poglądów. W czasach, gdy aktorzy głosowi znajdują się coraz częściej na ustach graczy, taka sytuacja może być dla nich bardzo niebezpieczna. Prawdopodobnie trend AI w voice actingu utrzyma się przez bardzo długi czas, więc nieuniknione jest, że tarcia pomiędzy aktorami a ludźmi wykorzystującymi technologię do udźwiękowienia bohaterów będzie co jakiś czas powracać, za każdym razem z większą siłą.


Czytaj dalej

Redaktor
Krzysztof „Gwint” Jackowski

Beznadziejnie zakochany w Dead Space i BioShocku. W gry wideo gram, odkąd byłem mało rozgarniętym bobasem, i planuję robić to do końca. Wydałem 460 złotych na Diablo IV i do teraz tego żałuję. Jak ktoś chce zagrać w jakiegoś multika na Xboksie, to ja bardzo chętnie.

Profil
Wpisów321

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze