Blood of the Dawnwalker jednak w 60 fps-ach na konsolach? Rebel Wolves zapowiedziało, że gra dostanie tryb wydajności
Gdy w piątek Rebel Wolves ogłosiło, że Blood of the Dawnwalker będzie obsługiwać na konsolach wyłącznie dwa tryby graficzne, gracze wyciągnęli widły i zapalili pochodnie. Powodem takiej reakcji była zapowiedź braku obsługi 60 klatek na sekundę. Nie minęły jednak trzy dni, a twórcy gry zreflektowali się i oznajmili, że nie jest tak źle, jak większość z nas pomyślała.
Firma właśnie opublikowała post, z którego możemy wywnioskować, że polscy developerzy nadal pracują nad jeszcze jednym trybem graficznym, celującym w 60 fps-ów. Według Rebel Wolves ma on trafić do gry wraz ze specjalną łatką opublikowaną w dniu premiery.
Rebel Wolves twierdzi, że na długo przed zapowiedzią trybów Quality i Balanced pracowało nad dodatkowym wariantem stawiającym na jak największą płynność rozgrywki, ale znajdował się on jeszcze w fazie testów, a firma nie była wówczas gotowa, by go zaprezentować. Część graczy podaje jednak tę narrację w wątpliwość, twierdząc, że podejrzane jest to, iż od poprzedniego komunikatu minęło zaledwie kilka dni, a już pojawiła się tak duża zmiana.
Trudno jednoznacznie powiedzieć, czy Rebel Wolves faktycznie wcześniej testowało tryb wydajności i po prostu ujawniło go dopiero dzisiaj, czy też zmieniło zdanie w reakcji na nieprzychylne komentarze. Druga opcja wydaje się jednak bardzo, ale to bardzo nieprawdopodobna, gdyż do premiery zostało naprawdę niewiele czasu, a podejmowanie tak spontanicznych decyzji dotyczących optymalizacji na końcowym etapie prac byłoby strzałem w kolano.
Tak czy inaczej, Blood of the Dawnwalker ukaże się już 3 września na pecetach, PlayStation 5 i Xboksach Series X/S.