Control Resonant otrzymało ogromną aktualizację. Remedy odpowiada na potrzeby fanów
Ledwo Control Resonant zaliczyło miękkie lądowanie na sprzętach graczy, a Remedy już przygotowało dla nich sporą porcję zmian. W sumie nie ma się co dziwić, ponieważ zainteresowanie tytułem przed premierą było ogromne, więc studio chce pokazać się od jak najlepszej strony. Udostępniony dzisiaj patch oznaczono numerem 1.4 i jest to ukłon w stronę tych fanów, którzy zapragnęli nigdy się z Resonantem nie rozstawać, a których intensywność i częstotliwość starć mogła przygnieść.
Największą nowością jest więc wprowadzenie Nowej Gry ++, dzięki której gracze mogą wielokrotnie rozpoczynać przygodę po jej ukończeniu. Remedy nie ogranicza nas więc do jednego podejścia po wielkim finale, dając możliwość ponownego przechodzenia gry bez limitu.
To jednak nie koniec zmian przygotowanych przez studio. Niniejszy update wprowadza całkiem sporo pomniejszych usprawnień. Dla przykładu wskaźnik mocy waszego buildu jest teraz wyświetlany bezpośrednio na ekranie wyposażenia, co znacznie ułatwia dostęp do tej informacji. W szczegółowym opisie patcha developerzy wyjaśniają, że jeśli posiadany poziom mocy jest niższy od poziomu przeciwnika, walka z nim będzie odpowiednio trudniejsza, dlatego warto go, hehe, kontrolować.
Jeśli więc traficie na wroga, niby kosa na kamień, developerzy sugerują bardziej dokładne eksplorowanie Manhattanu i wykonywanie zadań pobocznych. Zmniejszono także ogólną częstotliwość starć o 10-15%, co można traktować jako ukłon w stronę tych graczy, którzy narzekali na intensywność prowadzonych walk. Patch ten powinien przypaść do gustu również tym, którzy lubią aspekt rozwoju postaci w grach wideo.

Pojawiła się bowiem możliwość przypięcia przedmiotu potrzebnego do dalszego rozwoju bohatera – opcja wskazuje teraz konkretnego kupca, u którego materiał jest dostępny, dzięki czemu dużo łatwiej można go pozyskać. Redukuje to ilość czasu potrzebnego do samodzielnego sprawdzania oferty każdego z handlarzy.
Druga część wpisu skupia się na konkretnych zmianach audiowizualnych oraz takich, które naprawiają błędy techniczne wynikające z kodu gry. Jest ich całkiem sporo, a twórcy podkreślają, że o części z ich nie zdawaliście sobie nawet sprawy. Oznacza to mniej więcej tyle, że Remedy wpadło w szał poprawiania najmniejszych nawet szczegółów, by gra prezentowała się idealnie. Czy jest taka w waszych oczach? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach na dole!

Zmiany jak najbardziej potrzebne, choć i bez nich gra się rewelacyjnie. Oby wyniki sprzedażowe pozwoliły Remedy na rozwijanie kolejnych tytułów ze swego uniwersum.