Długi gameplay z Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Lara wygląda dobrze, ale reszta gry już nie do końca
Lara Croft próbuje wrócić na salony w remake’u pierwszej części jej przygód. Ujawnienie gry przebiegło w klimacie małego skandalu związanego z brakiem polskiej wersji językowej, ale na szczęście udało się wywalczyć tłumaczenie. Developerzy (czyli polskie Flying Wild Hog ze wsparciem Crystal Dynamics) co jakiś czas prezentują nowe fragmenty gameplayu i opowiadają o tym, co przygotowali w remake’u. Zazwyczaj są to wiadomości pozytywne, bo Lara pożycza to i owo z Uncharted, co trudno uznać za wadę, ale podobno pozostaje przede wszystkim wierna temu, co pamiętamy z pierwowzoru.
Na trwającym właśnie Gamescomie dostaliśmy nieco większy fragment gameplayu, w którym zobaczymy Peru. To jeden z pierwszych poziomów w oryginale, do tego bardzo charakterystyczny, bo spotykamy tam Welociraptory oraz T-Reksa. Większość wideo upływa na przemierzaniu kolejnych fragmentów ruin świątyni, czyli czegoś, co widzieliśmy już wcześniej. W dodatku developerzy wspominali, że nie zamierzają wskazywać niczego świecącymi ikonkami, a w tym materiale właśnie to się dzieje.
Całość trwa około kwadrans, do tego jest opatrzona komentarzem:
Wizualnie Tomb Raider: Legacy of Atlantis prezentuje się nieźle, jednak im bliżej premiery, tym mam większe zastrzeżenia do tego, czy to się może udać. O ile osobiście każdy remake uważam za bezsensowny, tak wydaje mi się, że takie produkcje jak pierwszy Tomb Raider można byłoby przenieść na grunt współczesnego stylu rozgrywki. Tutaj na razie oglądamy w zasadzie ciągle to samo.

Pod koniec materiału mamy też fragment walki z dinozaurami. Akrobatyczne zdolności Lary nie wyglądają źle i w pewnym sensie wpisują się w założenia, ale z drugiej strony to trochę sztuka dla sztuki, a bullet time był fajny ćwierć wieku temu.
Mimo tego naturalnie nie stawiam jeszcze na Tomb Raider: Legacy of Atlantis krzyżyka. Wręcz przeciwnie: warto liczyć na to, że developerzy pokazują te same elementy, bo są zajęci dalszą rozbudową remake’u. Premiera dwa dni przed urodzinami Lary, czyli 12 lutego 2027 roku. Zagramy na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.

Ja uważam że rimejki mają sens ale właśnie tak starych gier jak pierwszy TR czy pierwsza Mafia czy Stare Rezidenty a nie Gier które mają raptem kilka lat jak np The last of us part 1 czy Assasins credd 4 black flag które jeszcze są grywalne i działają na nowych sprzętach co do TR Atlantis… Może się nie jaram ale jak będzie w jakiejś procme to zagram bo w starego TR a grałem i dzięki voodo 2 wyglądał świetnie ale nigdy nie ukończyłem.
Zapominasz o remakach Call of Duty. 😀
?? Zaden nie wyszedł.
Z LoU1 masz rację, ale nie do końca. Graficznie gra w pełni się broniła jednak remaster powstał przy okazji robienia wersji PC i w tym kontekście miał sens. A wiadomo nie od dziś, że lepsze jest wrogiem dobrego.
Remake powstał z myślą o ps 5 nie o pc. Do pc dodano tylko takie bajery jak Dlss fsr wsparcie na szerokie monitory i coś tam jeszcze.
Hmm, jesteś pewien, że nie robili go od razu z myślą o, porcie?
W sumie to juz remake remakea patrzac na TR Anniversary albo wręcz remake remakea i remastera bo i oryginal nie dawno dostał odświeżenie. Ale można też robić remaster gry z 2015 ktora dostała remaster w 2022 i przez to przesuwać remake gry z 2007 bo to pilne i ludzie czekają 😂
„Ale można też robić remaster gry z 2015 ktora dostała remaster w 2022 i przez to przesuwać remake gry z 2007 bo to pilne i ludzie czekają 😂”
Takie uroki bycia spółką giełdową. Musisz mieć zyski rok do roku, a najlepiej ciągle bić rekordy, bo inaczej inwestorzy zarzucą ci działanie na szkodę podmiotu.
To nie był remaster, tylko upgrade graficzny wypuszczony z myślą o next-genowych konsolach i przy okazji odświeżający wersję pecetową poprzez wyciśnięcie nieco więcej z silnika. Lista zmian może i jest imponująca, ale to nic zasługującego na miano remastera.
Albo to ja jestem jakiś dziwny że mi dupy nie urwało.
„przesuwać remake gry z 2007” – Wiedźmin 1 remake miał datę premiery?
Tylko że remake pierwszego TR już wyszedł i teraz robią drugi remake z jakiegos powodu
A to nawet nie wiedziałem że był jakiś.
@fanboyfpsow
Ale Black Flag ma już ponad 13 lat. To trochę więcej niż kilka. No i te gry dostają remastery, a nie remake.
Swoją drogą, Baldur’s Gate 1 dostał remaster mając podobną liczbę lat, a wtedy jakoś nikt nie narzekał, że to za wcześnie. Kiedy BG 1 i 2 miały ledwie nieco ponad dekadę, to już były nazywane klasykami/starociami. Ciekawe, jak ta percepcja się zmienia, że teraz gry mające po 13-15 lat ludziom wciąż wydają się zbyt nowe.
No właśnie 13… A nie 20 czy 30 lat i nadal wygląda spoko i dać się w niego grać w przeciwieństwie do pierwszego oryginalnego te czy coda 1 albo Medal of honora allied adsauld czy Underground. Dodatkowo pierwotny AC 4 w przeciwieństwie do remaku ma wątek główny. Przecież wszyscy do okoła prócz mnie mówią że AC 4 Black flag Resynced to remake nie remaster
Jeśli zapytasz młodego nastolatka to on faktycznie uzna że AC 4 oryginalne jest już stare ale jak zapytasz starszego to uzna że jeszcze jest spoko. A tak przynajmniej jest u mnie
Dla mnie pierwotne GTA 5 the last of US czy AC 3 lub 4 nie są stare. Dla mnie stare są Wormsy 1 2 i armagedon mafia 1 pierwsze halo pierwszy max Payne cod 1 i 2 medal of honory do allied adsauld itd
A weź zobacz jak szybki był postęp w latach 90. i na początku dwutysięcznych. Wtedy nieraz 2-3 lata robiły kolosalną różnicę. A weź dobrze wyglądającą grę z 2015-2016 i porównaj z taką z 2026, to się okaże, że wcale nie wygląda dużo gorzej. Mechaniki też się przez ten czas za bardzo nie zmieniły.
Wtedy mieliśmy przełomy graficzne w zasadzie na porządku dziennym, nowe mechaniki, ulepszenia i dopracowywanie tych znanych. A dziś jest stagnacja. Wtedy gry się po prostu starzały dużo szybciej niż dziś.
Polski game dev osiągnął swój punkt szczytowy w 2016 roku. Od tamtego czasu jest tylko w dół.
W sumie jak każdy inny dev na świecie po 2016. Hmmm, w sumie to się tyczy praktycznie każdej dziedziny. Chyba musimy poczekać faktycznie na kwantowe komputery i prawdziwy rozwój. ALe jak to dobrze móc oszczędzić kase na grach w nadchodzących latach i po prostu ogrywać na spokojnie starocie do 6 lat np.
Ewentualnie do zatoki wpłynąć co w obecnych czasach jest szybsze, bezpieczniejsze i moralnie poprawne
Jezu, znowu zaczynasz XD
Z kronikarskiego obowiązku przypominam, że np CP2077 osiągnął sukces dopiero 3 lata po premierze (choć Ty się nie załapałeś), dodatkowo nie samymi Redami polski gamedev stoi. Ok, inni sprzedają o rząd wielkości mniej, ale jest sporo bardzo mocnych i rozpoznawalnych tytułów.
Finansowo to osiągnął sukces już w momencie odpalenia preorderów :v ale wizerunkowo i w kwestii ocen odbiorców to już inna bajka
People Can Fly nie zrobili żadnej dobrej gry od czasów Bulletstorma
Techland nie zrobił żadnej dobrej gry od czasu Dying Light
City Interactive próbowało w gry AAA i odpadło po Snajperze 3
Które ze studiów stworzonych przez „byłych pracowników CD Projektu” zrobiło jakiś szalony hicior?
Adrian Chmielarz od czasów People Can Fly założył sobie kolejne studio, zrobił dosłownie jedną grę, gdzie on teraz jest?
Bloober potrafi robić tylko „psychologiczne” horrory które kompletnie nie są straszne. Wszyscy podniecili się Silent Hill 2 remakiem bo ładna graficzka a kompletnie nie trafił w ten typowo japoński typ horroru.
Farm 51 wali same budżeciaki, podaj mi z głowy, nie patrząc w google i nie pytając AI, jeden ich tytuł który ostatnio odniósł olbrzymi sukces.
Gdzie jest Reality Pump Studios z ich Two Worlds?
11Bit Studios też wali budżeciaki i niczym specjalnie się nie wybiło
Jaką polską firmę „grową” pominąłem?
Poczekaj, bo mieszasz groch z kapustą? Z jednej strony „sukces” ma być mierzony sprzedażą, z drugiej oceniasz po tym czy dany tytuł ci się podobał (taki sukces przez wkupienie się w Twoje łaski), z trzeciej nie skalujesz sukcesu do miary przedsięwzięcia nieco pogardliwie nazywając małe produkcje „budżeciakami”.
Innymi słowy mierzysz tak, żeby pasowało do twojej zupełnie mijającej się z faktami tezy.
No więc ignorujesz Cyberpunka 2077, choć to jest taka skala sukcesu sprzedażowego, że niewiele gier może się z tym równać, plus wejście do panteonu gier, które znają i wymieniają wszyscy.
Oczywiście CP2077 i W3 to są gry poza skalą innych twórców, nie tylko polskiego devu, ale niewiele jest na świecie firm mogących tu Redom podskoczyć. Siłą rzeczy przyglądając się innym, trzeba mocno zejść ze skali.
Dodatkowo sukces trzeba mierzyć skalą inwestycji oraz pamiętać że mówimy jednak o twórczości, gdzie z jednej strony są superprodukcje mające zarabiać krocie, z drugiej małe autorskie produkcje „niezależne”, które nastawione są na przedstawienie pewnej wizji, konkretnej opowieści i domyślnie dedykowane do niszowego odbiorcy. Jeśli tak specyficzna gra jak The Althers notuje obecnie dzienne piki na poziomie 500 graczy jednocześnie, należy to uznać za wielki sukces.
Ale ok, sprawdziłem ostatnie 10 lat pod kątem sprzedażowym w liczbach bezwzględnych. Poniżej przybliżone ilości sprzedanych licencji:
1 Cyberpunk 2077 CD Projekt RED 10 grudnia 2020 > 40 mln (wraz z dod. Phantom Liberty)
2 Dying Light 2: Stay Human Techland 4 lutego 2022 > 12 mln
3 Green Hell Creepy Jar 5 września 2019 (Early Access: 2018) > 6 mln
4 House Flipper Empyrean / PlayWay 17 maja 2018 > 5 mln
5 Frostpunk 11 bit studios 24 kwietnia 2018 > 5 mln
6 Car Mechanic Simulator 2018 Red Dot Games / PlayWay 28 lipca 2017 > 4 mln
7 Lords of the Fallen (2023) HEXWORKS / CI Games 13 października 2023 > 2,5 mln
8 Ghostrunner One More Level / 505 Games 27 października 2020 > 2,5 mln
9 Superhot SUPERHOT Team 25 lutego 2016 > 2,5 mln
10 Medieval Dynasty Render Cube / Toplitz 23 września 2021 (Early Access: 2020) > 2,2 mln
11 Shadow Warrior 2 Flying Wild Hog 13 października 2016 > 2 mln
12 Car Mechanic Simulator 2021 Red Dot Games / PlayWay 11 sierpnia 2021 > 2 mln
13 Thief Simulator Noble Muffins / PlayWay 9 listopada 2018 > 2 mln
14 Chernobylite The Farm 51 28 lipca 2021 (Early Access: 2019) > 1,5 mln
15 Sniper Ghost Warrior Contracts CI Games 22 listopada 2019 > 1,5 mln
16 Cooking Simulator Big Cheese Studio / PlayWay 6 czerwca 2019 > 1,5 mln
17 The Medium Bloober Team 28 stycznia 2021 > 1,2 mln
18 Ancestors Legacy Destructive Creations 22 maja 2018 > 1 mln
19 Ruiner Reikon Games / Devolver 26 września 2017 > 1 mln
20 House Flipper 2 Empyrean / PlayWay 14 grudnia 2023 > 1 mln
Oprócz tej topki, są dziesiątki wspaniałych małych gier, które znalazły swoich nabywców, pozwoliły twórcom na samorealizację i przyniosły dochód. Polski dev jest czymś z czego naprawdę możemy być dumni.
Nie wytrzymam… CP2077 ma obecnie w dziennym piku stabilne 50 tys grających na raz. Dla porównania Resident Evil Requiem, którym się wszyscy obsrywali na początku roku, to obecnie 3,5 tys, Pragmata ledwie 1 tys, 007 Last Light jakieś 2,5 tys, Crimson Desert 15 tys… Nawet ARC Raiders to „tylko” 30 tys., a przecież to wszystko względem CP2077 bardzo nowe gry.
Jeśli to nie sukces, to co niby nim jest??
Te 50 tysięcy grających w Cyberpunka to są fanatycy i akolici cedepu, których nie powinno się liczyć. Gdyby liczyć poprawnie, to wyszłoby zero.
Aha. xD
Albo opłaceni indyjscy klikacze.
Hahahahahahhahha 😀
Jeśli fakty przeczą temu, w co wierzysz… tym gorzej dla faktów. 😂
Pewnie w ogóle gra jest tak beznadziejna, że nie ma nawet żadnych fanatyków. To CDP kupiło 50 000 komputerów, stworzyło 50 000 fałszywych kont, wygenerowało sobie dla tych kont 50 000 kluczy i odpala na tych komputerach cyberpunka, żeby sobie sztucznie nabijać popularność gry. 🙄😛🙄
To nie sukces tylko odmóżdżający Open World. Ja też sobie lubię włączyć grę w Open Worldzie i pojeździć bez celu, albo poskakać po budynkach, albo powalczyć sobie z lokalnym odpowiednikiem organów ścigania. Jakby Requiem było w prawdziwym open worldzie, z możliwością jazdy samochodem po całym Crow City czy jak się to miasto z prologu nazywało to byłby hicior że HO-HO!! 200 tysięcy graczy każdego dnia.
Ale bzdura.
@cyniczny To w końcu chodzi ci o to, czy Polacy zrobili przez ten czas jakieś dobre gry, czy że odnieśli sukces komercyjny? Bo trochę mieszasz te dwie sprawy tak, żeby pasowały pod twoją tezę, a one niekoniecznie są ze sobą związane.
IMO coraz więcej różnorodnych, polskich tytułów wychodzi (ja osobiście czekam np. na Valor Mortis) i sprzedają się wystarczająco dobrze, żeby studia mogły działać dalej, więc nie zgodzę się, że jest to równia pochyła. No chyba że ktoś liczył, że będą ukazywać się same Wiedźminy 3, skoro wyszedł już jeden. To musi czekać na legoludycznego Skeletala, który odmieni oblicze tej branży x)
Gdyby Requiem został zaprojektowany tak, by choćby w najbardziej błahy sposób usprawiedliwiać otwartoświatowy design, latanie po tym open worldzie dawałoby frajdę i gracze by sobie ten aspekt zabawy chwalili, wysoko oceniali i gra wykręcałaby dzięki temu wysoki wynik, to czy byłoby to coś złego? (abstrahując już od tego że wydaje mi się, że to niekoniecznie open world musi być główną przyczyną popularności Cyberpunka)
Niewiele jest gorszych rzeczy niż przenoszenie dobrych gier na „grunt współczesnego stylu rozgrywki”.
Akurat wg. mnie nie tylko Lara wygląda dobrze – całość prezentuje się na tym właśnie poziomie. A nawet lepiej.
A według mnie całość wygląda dobrze…poza Larą. Wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, ale teraz rzuciło mi się w oczy że coś mi nie pasuje z animacją chodzenia (podbiegania?). Porusza się tak trochę jak od niechcenia. Oryginalnie Tomb Raider zbudował popularność postaci właśnie na tym jak przyjemnie na wyobraźnię działały animacje pomimo ograniczeń sprzętu – kilka polygonów na krzyż, wszystko niewyraźne, ale postać ruszała się z gracją (powolny chód to do dzisiaj poezja), efektownie (np. skoki do wody) i angażująco, co bardzo fajnie zwiększało immersję pomimo tego jak nierealne było prawie wszystko w tej grze. Ale chciało się grać, i chciało się więćej poruszać Larą. A tuuutaj jaaakoś taaaak…. no nie wiem, generycznie, jakby wstawili inną postać a nie Larae w jej ciuchy.
Wiem, marudzę. Może to dlatego że dopiero co ogrywałem Remastera I-III i przez to czuję rozjazd między tym co widziałem w „oryginale” a tym co tutaj.
1996 – Tomb Raider
2007 – Tomb Raider: Anniversary (remake wersji z 1996)
2024 – Tomb Raider I Remastered (remaster wersji z 1996 w ramach Tomb Raider I–III Remastered)
2027 – Tomb Raider: Legacy of Atlantis (remake wersji z 1996)
Dobrze to zrozumiałem? Nigdy nie grałem w Tomb Raidery i już dawno się pogubiłem w tych remasterach, remakach, restartach serii, pobocznych grach itp. Ale czemu by nie zacząć od początku, czyli od remake z 2027 😉
Ja to grałem tylko w tego pierwszego w wer demo potem dopiero te od 2013 więc dla tego jestem zdziwiony że był już wcześniej remake. Myślałem że to po prostu jeden z reebotow
„Pod koniec materiału mamy też fragment walki z dinozaurami. Akrobatyczne zdolności Lary nie wyglądają źle i w pewnym sensie wpisują się w założenia, ale z drugiej strony to trochę sztuka dla sztuki”
\Mnie tam się bardziej rzuciło w oczy samo strzelanie. Raz, że brzmi bardziej jakby strzelała z pistoletu maszynowego, a nie dwóch osobnych pistoletów samopowtarzalnych, to jeszcze ni ma ruchu suwadła (chyba, że ja już ślepy). W 1996 by przeszło, dziś mnie trochę w oczy kłuje.
Poza tym OK. Nie ma tragedii, nie ma jakiegoś wielkiego łał.
Wiedzmin 1 mialby date premiery gdyby Wiedzmin 3 nie wstal z grobu i nie ugryzl devow.
Miałby datę premiery tak samo, jak ma teraz – po 2028
Lara wygląda dobrze? Gdzie moje piramidy?
OOO dokładnie…
To prawda z tym szybkim starzeniem. Ciekawe jest po prostu, jak ta percepcja się zmieniła. Teraz komuś gra sprzed 12-13 lat wydaje się w miarę nowa. Około 2001 ktoś zapytany o pierwszego Tomb Raidera by już powiedział, że to staroć, kiedy ta gra miała jedynie kilka lat.
Dzisiaj w zasadzie najlepszym argumentem za remasterem gier mających ponad dekadę są problemy z działaniem na nowszym sprzęcie i rzeczy typu skalowanie interfejsu.
Czy w polskim gamedevie nie ma nikogo kto potrafiłby mówić po angielsku bez polskiego akcentu? Słuchać się tego nie da