Gothic Remake nie zapomni twoich grzechów. Mordercy nie mają czego szukać w naszej szanującej się Kolonii
Reinhard Pollice, reżyser studia Alkimia Interactive, potwierdził w wywiadzie dla PC Gamera, że jeden z najbardziej charakterystycznych systemów oryginalnego Gothica powróci w remake’u. Jeżeli gracz zostanie przyłapany na morderstwie lub poważnym ataku na człowieka, wieść rozejdzie się po całej frakcji. Enpece odmówią rozmów, kupcy zamkną się na cztery spusty, questów nie zbierzemy. Świat po prostu odwróci się plecami, co tu dużo mówić.
W tym wypadku to nie tylko licznik karmy. W oryginale z 2001, jak zapewne dobrze pamiętacie, zabójstwo było prawdziwym tabu, nawet w naszej brutalnej Kolonii pełnej wykolejeńców. Ataki wręcz domyślnie nie zabijały przeciwnika: powalony wróg musiał zostać dobity, a to oznaczało poważny, świadomy wybór ze wszystkimi tego wyboru konsekwencjami. Pollice ujął to prosto: ktoś cię zobaczył, to wieść się rozejdzie i ludzie się obrażą.
Twórcy wyraźnie oddzielają jednak zasady dotyczące ludzi od tych dotyczących zwierząt. Naturalnie zabijanie bestii nie pociąga za sobą konsekwencji społecznych… natomiast stworzenia mają własny, rozbudowany ekosystem – właściwie łańcuch pokarmowy – i jest relacja drapieżnik-ofiara. Można na przykład rzucić kawałek mięsa, żeby sprowokować wilka do walki z kretoszczurem i w ten sposób odwrócić uwagę wrogów. Nie wszystkie stworzenia walczą ze sobą automatycznie: istnieje system relacji międzygatunkowych, który warto poznać, zanim władujemy się w dzicz.

Alkimia Interactive konsekwentnie stawia na immersję. Minimapy nie będzie, enpece będą mieli rutynę dnia codziennego, będą też realistyczne konsekwencje działań i możliwość rozwiązywania problemów na wiele nieoczywistych sposobów. To są elementy, które studio chce wprost przenieść z oryginału. Gothic ma żyć, każda mechanika ma służyć reagowaniu na gracza w wiarygodny sposób.
Pozostaje trzymać rękę na pulsie, bo premiera remake’u Gothica już 5 czerwca na PC, PS5 i XSX. Wcześniejsze dema spotkały się z mieszanymi, ale w większości pozytywnymi reakcjami – fani doceniają dbałość o klimat oryginału, chociaż zawsze znajdą się obszary wymagające dopracowania.
Szkoda, że postacie nie są już grube i muskularne. Przecież w Gothicu nawet mag wyglądał, jakby mógł ci sprzedać bułę.
Prawdziwy Batmen jest gruby i muskularny, i na pewno odnalazłby się w Górniczej Dolinie
Nie pamięta ja to działało w pierwszym Gothicu ale dopiero w dwójce to wyglądało bardzo dobrze zwłaszcza w mieście Khorinis gdzie chyba nawet nie można było handlować.
„Nieoczywisty sposób”: zamiast zapłacić za przejście możesz w nocy o 3 podejść do pewnego okna i usłyszeć że żwirek kręci z muchomorkiem, dzięki czemu możesz o tym powiedzieć alchemikowi żeby zrobił wywar z chrząszcza, którego użyjesz na drugim strażniku, aby dostał sraczki i po tym możesz przejść za darmo jak powiesz pierwszemu bez drugiego strażnika obok że wiesz o wszystkim, a ten wyśle cię do swojej chaty i wyrucha przez co ma haka na ciebie i teraz musisz zapłacić dwa razy tyle, chyba że mu wkopiesz, co na tym etapie jest trudne. Alternatywnie możesz wspiąć się po murze czy coś ale bądźmy szczerzy – już i tak wziąłeś tam wszystko co nie było przybite do ziemi.