Kolejne przecieki o szybkiej premierze God of War: Laufey. Informatorzy są pewni bliskiego terminu
Podczas czerwcowego State of Play studio Santa Monica postanowiło zaprezentować nam kolejny rozdział, wyjaśniający pewne momenty z historii Kratosa: tym razem jednak wcielimy się w jego żonę, Faye. Oficjalnej daty premiery na razie brak, ale wiarygodne branżowe źródła spekulują, że tytuł może trafić na PS5 w 2027 roku. Jak na produkcję AAA tej skali to tempo wręcz ekspresowe, co sugeruje, że prace muszą być już mocno zaawansowane.
Akcja Laufey toczy się równolegle do wydarzeń z God of War z 2028 i Ragnaroka, ale skupia się na losach Faye już po jej śmierci. Bohaterka budzi się w tajemniczych zaświatach zwanych Everywhen (Wszędziebądź?) i musi stawić czoła bogom z przeróżnych panteonów (dostaliśmy m.in. mongolskie bóstwo i egipską boginię). Za reżyserię odpowiada Ariel Lawrence, a nad całością czuwa dobrze znany fanom Cory Barlog. W obsadzie pojawi się też Jack Quaid.
Nie wszystkich ucieszyła ta zapowiedź. Zmiana protagonisty podzieliła społeczność – jedni z entuzjazmem przyjęli szansę na poznanie historii Faye, inni z miejsca zaczęli wieszczyć koniec serii bez Kratosa u sterów. Studio wyraźnie czuło tę pretensję, bo w odpowiedzi na pierwsze głosy niezadowolenia podkreślało, że Laufey to jednak kolejna główna odsłona, a nie spin-off, i że uniwersum zostanie rozszerzone, a nie całkowicie zamknięte. Innymi słowy: Kratos nigdzie sobie nie idzie, po prostu nie zawsze będzie narratorem własnej opowieści.
Skąd te optymistyczne prognozy daty premiery? Na stronach PlayStation wciąż widnieje zdawkowe „wkrótce”, ale źródła mówią konkretniej. NateTheHate, ceniony w branży za trafność przynoszonych ploteczek, stwierdził, że według jego informacji celem była pierwsza połowa 2027 roku (z zastrzeżeniem, że plany mogą się jeszcze zmienić. Spójne są z tym wcześniejsze słowa Jasona Schreiera, który zapewniał, że gra na pewno ukaże się przed 2028. Skoro produkcja trwa już ponoć kilka lat, to być może rzeczywiście jesteśmy na ostatniej prostej.

God of War: Laufey ma zresztą pełnić rolę pomostu: wypełnić czas przed zapowiadanym remakiem oryginalnej trylogii z czasów, kiedy Małysz był pierwszy, a PlayStation 2. i 3.