Pokémon GO znika z Rosji i Białorusi
Firmy z całego świata opuszczają Rosję i Białoruś po inwazji na Ukrainę. W naszej branży w awangardzie znalazły się polskie studia (Bloober Team czy CD Projekt), ale w ich ślady szybko poszli inni. Podobne decyzje podjęli tacy giganci jak Microsoft, Sony, Electronic Arts, Activision Blizzard czy Nintendo (choć to ostatnie wspomniało jedynie o „problemach logistycznych”).
Doniesienia o kolejnych spółkach zawieszających swoją działalność na terenie tych krajów będą nam towarzyszyć prawdopodobnie jeszcze długo. Do tego grona dołącza teraz Niantic, producent Pokémon GO, a także Ingressa, Harry Potter: Wizards Unite czy Pikmin Bloom. Mobilny gigant zapowiedział, że jego produkcje nie są dłużej dostępne do ściągnięcia w Rosji i Białorusi. Co więcej, w najbliższym czasie zablokowana zostanie także możliwość grania w tytuły firmy na terenie tych krajów.
Nie jest to jednak teraz największe zmartwienie rosyjskich użytkowników. Prócz mierzenia się ze skutkami bezprecedensowych sankcji muszą liczyć się z ryzykiem, że niedługo stracą dostęp do globalnego internetu.
Czytaj dalej
-
Twórcy Stalkera ponownie na celowniku Rosji. GSC Game World zostało wpisane na listę organizacji niepożądanych
-
Unia Europejska chce zakazać eksportu konsol i kontrolerów do gier do Rosji
-
2Rosjanie są przekonani, że są w stanie dorównać USA i Chinom w kontekście rozwoju sztucznej inteligencji
-
12Arma 3 a wojna Rosji z Ukrainą. Tak wykorzystuje się gry do tworzenia niebezpiecznych fake newsów
