Sony kusi zniżkami graczy rezygnujących z PS Plusa. Algorytm zatrzymujący klientów odpalił się na dobre

Sony kusi zniżkami graczy rezygnujących z PS Plusa. Algorytm zatrzymujący klientów odpalił się na dobre
Nie podoba się? To idźcie! Hej, gdzie idziecie?

Trwający od tygodnia kryzys wizerunkowy PlayStation właśnie dostał nowy, dość ironiczny rozdział. Gracze, którzy w ramach protestu przeciwko decyzji Sony o zakończeniu produkcji płyt z nowymi grami od stycznia 2028 roku próbują anulować subskrypcję PlayStation Plus, zamiast pożegnania dostają oferty specjalne. Najhojniejsza z nich to 50% zniżki na trzy miesiące PS Plusa Extra. Przy abonamentach rocznych z kolei rabaty sięgają rzędu 25-33%, w różnych wariantach.

Temat rozkręcił wątek na subreddicie r/PlayStationPlus, w którym użytkownik opisał, że w ramach niezgody na działania Sony próbował zrezygnować z subskrypcji, a firma w odpowiedzi próbuje nęcić go propozycją połowy ceny za powrót. Pod spodem szybko pojawiły się kolejne relacje, w tym od graczy, którzy dostawali ofertę zniżki 25% na roczny abonament, mimo że wcześniej w tym roku skorzystali już z podobnej promocji przy przedłużaniu. Oferty nie są uniwersalne: pojawiają się wybiórczo, podczas procesu anulowania subskrypcji, na konsoli lub w przeglądarce, co sugeruje, że o wszystkim decyduje magiczny algorytm.

I tutaj dochodzimy do sedna: to niemal na pewno nie jest gest skruchy. To, z czym mamy do czynienia, to zautomatyzowany system „retencyjny”, standardowy w branży subskrypcyjnej – identyczne mechanizmy stosowane są przez Nefliksa, Amazon czy Patreona, a podobne – choć niższe – oferty Sony serwowało jeszcze przed aferą płytową. Pikanterii dodaje jednak kontekst: promocje dla aktywnych subskrybentów PS Plusa praktycznie nie istnieją (pomijając takie okazje jak Days of Play), a Sony tradycyjnie rozpieszcza tylko nowych i dawno utraconych klientów.

Sama fala rezygnacji to element szerszej, buntowniczej układanki. Od ogłoszenia z 1 lipca branża i gracze reagują gigantyczną krytyką, do tego pojawiła się petycja na change.org (w chwili pisania tego newsa ma już 200 tys. podpisów). Sony milczy zarówno w sprawie skali utraconych subskrybentów, jak i samych rabatów, a jedyne co „obiecało” wydawcom, to możliwość dodrukowywania starych gier i sprzedawania nowych w pudełkach z kodami.

Wniosek może nasuwać się taki: firma, która tłumaczy koniec płyt „dostosowaniem do preferencji konsumentów”, właśnie te preferencje odkryła i odpowiedziała jedyną kategorią argumentów, jaką algorytm ma w ofercie.

2 odpowiedzi do “Sony kusi zniżkami graczy rezygnujących z PS Plusa. Algorytm zatrzymujący klientów odpalił się na dobre”

  1. Farsy ciąg dalszy. Tysiąc osób odejdzie, 4 miliony aktywnych graczy w GTA Online na PS5 dalej będzie płacić. 😀

Skomentuj