Sprzedaż Switcha 2 spadła, ale i tak przebiła wynik poprzedniej generacji. Nintendo ma powody do radości
Pierwsza generacja Nintendo Switcha zostanie wycofana ze sprzedaży w Europie i… bardzo dobrze, bo w zamian dostaniemy Nintendo Switcha 2 z możliwością wymiany baterii. Jest to oczywiście związane z unijnymi wymogami dotyczącymi posiadania możliwości wymienienia akumulatora w urządzeniach elektronicznych. Zaprzestanie sprzedaży Switcha w zasadzie nie odbije się na Nintendo, bo patrząc na ich aktualne wyniki finansowe, mają wielkie powody do radości.
Teoretycznie sprzedaż sprzętu spadła z analogicznym okresem ubiegłego roku i to aż o 31-34%. To oznacza, że w związku ze zmniejszeniem zainteresowania pierwszym Switchem nabywców znalazło nieco ponad 600 tysięcy konsol. Analogicznie w przypadku Switcha 2 to 3,82 milionów sprzedanych urządzeń. To absolutnie nie oznacza nasycenia rynku, a raczej odzwierciedla aktualną sytuację w całej branży. Niemniej już teraz Switch 2 w tym samym okresie okresie przebija liczbą konsol poprzednika, bo osiągnięto już 23,6 miliona sprzedanych egzemplarzy.
Jeśli zerkniemy na wyniki samych gier, to w przypadku pierwszego Switcha widać wzrost o 9,2%, natomiast Switcha 2 aż o 38,6%. Te liczby osiągnięto głównie dzięki zainteresowaniu Tomodachi Life: Living the Dream (7,94 milionów) i Pokemon: Pokopią (1,27 miliona), ale Mario Kart World i Donkey Kong Bananza także osiągnęły niezłe rezultaty. Wzrosło znacząco zainteresowanie cyfrowymi wersjami gier – sprzedaż sięgnęła 132,7 miliardów jenów, wzrastając rok do roku aż o 90%. Mimo tego na razie nie widać żadnych przesłanek odnośnie do przejścia w całości na gry dostępne tylko cyfrowo.

Ostatecznie Nintendo wykręciło w tym kwartale 517,8 miliardów jenów (z czego 77,9%, czyli 403,2 miliardy poza Japonią), co jest wartością niższą niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, bo wówczas było to ponad 570 miliardów jenów. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ponieważ firma odbiła sobie to na sprzedaży oprogramowania i tym samym zysk operacyjny wzrósł o 150% do 142,5 miliardów jenów.

Niewątpliwie mamy w branży chude lata, których głównym powodem jest sytuacja na rynku komponentów, a ta z kolei bierze swój początek w bańce AI. Nie da się przewidzieć przyszłości na podstawie dostępnych dzisiaj danych, ale prawdopodobnie będzie gorzej pod kątem cen i dostępności, co widać też w prognozowanych cenach PS6 oraz Project Helix. Zmiany polityki Sony i przejście w pełni na gry w wersjach cyfrowych na pewno polepszy ich sytuację finansową, ale możliwe, że to Nintendo wysunie się na prowadzenie w kolejnej generacji.
A Quake dostał nowy dodatek z okazji QuakeConu
Switch 2 już hamuje na pełnej bo fanboje sie wyczerpali, a Nintendo nie daje powodu do przesiadki niedzielniakowi, gry są wyjątkowo średnie.
Powiedziałbym że są lepsze niż gry Sony
Co ostatnio nowego wydali? Druga część god of war,drugi spider man,drugi horizon,wolverine na bazie spider mana… Same kotlety na tej samej formule. Jedynie demon souls fajne ale to na początku generacji i yotei
„Switch 2 już hamuje na pełnej bo fanboje sie wyczerpali,” niezle cie odkleiło gosciu, chyba przez kryzys pamieci ram 😆 Mówić, że nie ma dobrych gier, gdy wyszły DKB, Splatoon Riders i Pokopia? Trzeba być niesamowicie zaślepionym fanbojem PC albo innego sprzętu, żeby pisać takie bzdury.
A na horyzoncie duskbloods,xenoblade genesis i fortune’s weave. Nie są to gry dla każdego ale na pewno będą dobre
Nintendo – unosząc się ponad zadymką wojenki o wydajność na konsoli skupia się na czystej grywalności, praktycznie każdego miesiąca wypuszcza exclusivy w różnych gatunkach, dysponując szerokim wachlarzem tytułów dla każdego, od najmłodszych do starszych graczy – zarówno multiplatformowych blockbusterów, dziś mimo ograniczeń handhelda śmigających na Switchu 2, jak i firmowych exclusive’ów – drogich, jednak dostarczających czystej rozrywki całymi wiadrami; na każdej swojej dotychczasowej platformie oferuje gry w jakiś sposób redefiniujące pojęcie standardy platformówek 3D i sterowania ruchowego, jednocześnie prezentując na każdej kolejnej generacji jakiś hardware’owy gimmick wynoszący zabawę na nowy poziom – kieszonkowość GameBoya i DSa, motion controlsy Wii, hybrydowość i zaszyta w DNA konsoli multiplayerowość Switcha.
Alternatywy
Można się kłócić, która konsola jest najlepsza i narzekać, że nowe gry nie niosą rewolucji porównywalnej z Ocarina of Time, Breath of the Wild albo Mario 64, i że w ogóle Nintendo zeszło na psy, bo w tej generacji nie zaserwowało jeszcze tytułu rewolucjonizującego całą branżę (shame!), swoje argumenty próbując osłonić polem siłowym w postaci „Jestem fanem Nintendo, ale…” – bo wiadomo, taki zabieg automatycznie sugeruje, że mówiący wie co mówi i jego krytyka jest uzasadniona – ale fakty (patrz wyżej) wskazują jednoznacznie, kto obrósł w tłuszcz i stał się ofiarą własnego sukcesu, tracąc przy tym tożsamość, a kto niepodzielnie panuje na konsolowej arenie nawet nie uczestnicząc w bitwie, jakby od niechcenia wypuszczając świeże exclusivy, podczas gdy konkurencja miota się w restrukturyzacjach, przejęciach, wykupieniach, zwolnieniach, transformacjach i zmianach w strategii wydawniczej zamiast robić to, co powinna – robić dobre gry.
Tylko, że ja akurat fanem Nintendo jestem bez ale. Mam na stanie większość ich retro sprzętow, Switchy 1 w domu mam kilka sztuk bo mają je równiez moje dzieci, resztę konsolowej ferajny również posiadam. I nadal Switch 2 to sprzęt leniwy który konstrukcyjnie odjął OLED i dodal myszkę i kamerkę z której korzysta promil osob. Gry to głównie średniaki i remastery. Bycie fanem czegos nie oznacza, że w ciemno trzeba łykać co tam korporacja poda. WiiU też posiadam i też narzekałem, w sumie z całkiem z podobnych powodów.
Kapitalna konsola i w zasadzie teraz jedyny sensowny wybór dla kogoś, kto chce grać nie tylko na PC. Lineup już teraz jest świetny i bardzo zróżnicowany, a jeśli ktoś nie grał w gry Nintendo od czasów Pegasusa, to może jeszcze nadrabiać przepotężną bibliotekę hitów z pierwszego Switcha. Na rynku wtórnym nie trzeba wydawać fortuny, żeby pograć w te wszystkie Mariany i Zeldy. Wkładasz kartridż z pierwszego Switcha i grasz. Nie będę tu podawał już teraz bardzo fajnej listy exów tylko na Switcha 2, bo można zerknąć na wiki. Podpowiem za to, że jest tam 37 tytułów – póki co. Dla porównania – na PlayStation 5 wyszło, po prawie 6 latach od premiery, 26 tytułów ekskluzywnych. A dla mnie exy to koronny argument. Od multiplatform i indyków mam PC. Choć i te, i te, na Switchu 2 też są, jeśli zamierzamy trzymać się tylko jednej platformy. Jeśli ktoś do tej pory nie miał styczności z najnowszymi zabawkami Nintendo – po ponad roku użytkowania (czyli od premiery) – mega polecam.
Tych PS-kowych exów jest dużo mniej, bo w rzeczywistości część z nich takie pół-exy dostępne też na PS4 i gry przeportowane na PC
Mario Kart jest tak słaby ze dawno wróciłem do 8. Donkey Kong to była niedopracowana wariacja nt. Odyssey do której nigdy nie wroce raczej a Odyssey odpalam regularnie od kilku lat. Pokopia może dla moich dzieci mnie to nie jara. Uwielbiam Nintendo ale Switch 2 to leniwa konsola z leniwym lineupem gier. Wiecej siedzę na grach z Switcha 1 na niej niz czyms nowym, a kolejne zapowiedzi w drugim roku życia konsoli nie napawaja optymizmem. Remaster Ocariny celowany w 60$ to kolejny dowód że Nintendo nie ma już pomysłów na nic poza tym samym w wyższej rozdzielczości. A ja kocham ta firmę za innowacje, które własnie porzuciła.
Konsola sama w sobie fajna ale jeśli nie lubisz Nintendowych ekskluzywów to nie ma na niej w co grać. Jeśli masz dosłownie jakikolwiek inny handheld na którym da się grać w pecetowe gry, Switch 2 jest zakupem kompletnie nieopłacalnym. Spoko, zaoszczędzisz sobie na cenie konsoli, ale ile będziesz musiał wydać żeby uzbierać sobie rozsądną bibliotekę gier? Jeśli kiedykolwiek grałeś w jakiekolwiek gry na PC, to większość z nich z łatwością odpalisz na handheldzie PC bez jakichkolwiek dodatkowych opłat.
To „mądrość” z cyklu: Spaghetti to samo w sobie smaczne danie, ale jeśli nie lubisz makaronu, to nie ma po co go zamawiać. No co Ty nie powiesz…