Todd Howard przyznaje, że przez jakiś czas myślał o emeryturze. „Zastanawiałem się, jak to wygląda”
Jason Schreier, którego nikomu nie trzeba przedstawiać, wstawił na swój kanał na YouTubie wyjątkowo ciekawy film. Twierdzi w nim, że po 15 latach ciszy odezwał się do niego przedstawiciel samego Xboksa, który zapytał go, czy nie chciałby przeprowadzić wywiadu z Toddem Howardem – twarzą Bethesdy. Schreier rzecz jasna się zgodził, a wyniki rozmowy przedstawił w swoim materiale.
Schreier oczywiście zapytał Howarda o wiele rzeczy, ale większość odpowiedzi, które otrzymał, nie wyróżniała się szczególnie i przypominała raczej maszynę do robienia PR-u (być może po to, by skuteczniej sprzedać zapowiedziane remastery Fallouta 3 i New Vegas). Wśród mnóstwa pytań o przyszłość Bethesdy znalazło się jednak jedno bardziej osobiste: Schreier zapytał Howarda, czy myślał o emeryturze. Okazuje się, że myślał… ale już nie myśli.
Prawda jest taka, że był taki czas, w którym zastanawiałem się, jak to wygląda. Nawet nie nad tym, czy się zbliża, tylko po prostu jak wygląda. Ale już się nie zastanawiam.
Todd Howard
Myśli Howarda uległy zmianie za sprawą kolegów i koleżanek z Bethesdy, którzy zainspirowali go, by pracować dalej.
Kocham tę pracę. Kocham pracować z tymi ludźmi. Naprawdę to już nie jest coś, o czym myślę. Są w naszej branży trochę starsi ode mnie, którzy nadal robią świetne rzeczy. Tak więc nie myślę o tym.
Todd Howard
Todd Howard to osobistość, która wzbudza mieszane uczucia wśród graczy; jedni go kochają, drudzy nienawidzą. Trzeba jednak przyznać, że jego kariera w branży gier jest imponująca i właściwie nic dziwnego, że nie chce z niej rezygnować.
Cóż, można by żartobliwie powiedzieć, że Howard najwyraźniej nie spocznie, dopóki nie sprzeda 8 miliardów kopii Skyrima – po jednej na każdego człowieka na Ziemi.

Znów o nim piszecie, tylko dlatego, że coś wyznał? Czyli jak Todd Howard powie co myśli gdy akurat sra, też zrobicie o tym osobnego newsa? Ale z was się zrobił Plotek…
Todd jest właściwie jedną z najbardziej znanych osób w branży. Taki Judasz gaymingu. Więc nie dziwne że piszą. Z resztą, tak teraz gry wychodzą, „dopieszczane latami”, że co będą pisać o kolejnym trailerze z jakiejś tam gry, który nie daje nic więcej poza „możesz walczyć w tej grze o walkach” – waow.
Todd, przemyśl jeszcze ten pomysł 🙂