Znamy plany Xboksa na kolejne lata. Asha Sharma opisała je w notatce do pracowników
Sony zrezygnowało z płyt i przestało się kryć z tym, że zamierza zareagować na protesty graczy. W tym samym czasie Microsoft przegapił okazję do wykonania ruchu odwetowego po głośnym filmie o dzieleniu się grami na PS4. Być może dlatego, że wspiera tę cyfrową transformację Sony, a być może dlatego, że jest zajęty własnymi problemami. Te widać w wynikach za ubiegły rok – mowa oczywiście o gamingowej części działalności giganta z Redmond.
Po objęciu sterów Xboksa Asha Sharma zarządziła już wiele zmian i w kolejnych latach będziemy obserwowali kolejne. Tym razem nie chodzi (od razu?) o zwalnianie kolejnych ludzi i zamykanie studiów, a powrót do zarabiania na Xboksie. The Verge dotarło do wiadomości rozsyłanej przez Sharmę do pracowników, w której w korporacyjnym stylu wyróżniła 4 punkty, będące fundamentami działań w kolejnym roku podatkowym:
Podstawą będzie wzmocnienie naszej platformy, na czele z konsolą. Odpowiednie treści pozwolą nam przekształcić świetne gry w głośne serie. Uczynimy Minecrafta wielką platformą twórczą. Rozszerzymy także kochane przez fanów światy.
Asha Sharma, szefowa Xboksa
W oryginale to brzmi nieco lepiej, ale tłumaczenie wystarczająco obrazuje kierunek Xboksa – ma być więcej wszystkiego, co ma doprowadzić do wyższych zarobków. Efekty korekty strategii mają być mierzone w trzech etapach. Pierwszy to powrót do wzrostu w kolejnym roku podatkowym. W latach 2028 i 2029 „filary i plan działania muszą przełożyć się na ruchy generujące wartość dla graczy i przyspieszanie przychodów. Ostatni etap to oczywiście „skalowanie tego, co się sprawdziło”, czyli wydestylowanie dobrych decyzji z poprzednich lat i powielanie ich. Cel jest prosty:
Naszą ambicją jest osiągnięcie do roku podatkowego 2030 połowy drogi dotyczącej dziennej liczby graczy, przy utrzymującym się dwucyfrowym wzroście liczby graczy i zaangażowania.
Asha Sharma, szefowa Xboksa

Teraz możecie spytać: jaka jest liczba graczy, którą Sharma zakłada? Ja odpowiem: miliard osób dziennie. Czyli szefowa Xboksa planuje, że do 2030 codziennie po Xboksa sięgać będzie co najmniej 500 milionów ludzi. Patrząc realistycznie, to jest prawie niemożliwe, ale z drugiej strony ambicja napędza rozwój, więc pozostaje trzymać kciuki i za 5 lat sprawdzić efekty. Możemy jeszcze przyjrzeć się aktualnym wynikom marki, które też pojawiają się w wiadomości:
Xbox gromadzi dziennie ponad 100 milionów osób, miesięcznie 500 milionów i miliard rocznie.
Asha Sharma, szefowa Xboksa
Plan Xboksa (z wyjątkiem mało prawdopodobnych założeń liczbowych) ma sens, bo opiera się na prostocie. Umocnienie własnej marki z ograniczeniem ekspansji na urządzenia konkurencji, eliminacja kosztów i wyciskanie tego, co zostanie, by wyjść na plus. Jakkolwiek smutne by to z perspektywy graczy nie było, to chyba trzeba zacisnąć zęby i pozwolić Sharmie robić swoje, bo inaczej Microsoft równie dobrze mógłby zrezygnować z gamingu całkowicie… Co może nie byłoby takim złym wyjściem? To już pozostawię waszej ocenie.
Ambitne cele będą prawdopodobnie osiągnięte typowo korporacyjnymi zagrywami: jak logujesz się do swojego Windowsa to automatycznie jesteś również logowany do Xbox App, co znacząco podniesie statystyki na papierze. Oczywiście da sie to wyłączyć ale automatycznie jest to opcja włączona.