4
7.06.2024, 16:13Lektura na 19 minut

GameWalker. Podsumowujemy CD-Action Expo 2024

Jak było na tegorocznym CD-Action Expo? Jednym słowem: super! A więcej niż jednym słowem? A to już oddajmy głos obecnym, aby podzielili się swoją perspektywą :)? A jak się WAM podobało? Dajcie znać w komentarzach!

Plushowy: To był najdłuższy piątek w tym roku™ – w sumie to zaczął się już pod koniec środy, a potrwał do połowy poniedziałku. Pakowanie koszulek, numerów bieżących i archiwalnych, kubków i innych przedmiotów do busa (zwanego Ognistym Rydwanem Chaosu), następnie transport tego wszystkiego do Łodzi. Od piątku montaż stoisk, wsparcie innych wystawców, szaleństwa po płycie Atlas Areny paleciakiem. Pierwszym kontaktem z odwiedzającymi była wizyta „na placu budowy” osób, które kupiły bilet VIP. Ta spontanicznie zamieniła się w sesję pytań i odpowiedzi i już wtedy mogłem poczuć, że czeka nas bardzo udane wydarzenie. Kres piątkowych zmagań nastąpił gdzieś po północy w sobotę, a już kilka godzin później byliśmy z powrotem na hali, aby dopiąć wszystko na ostatni guzik i otworzyć nasze podwoje dla zwiedzających. To jednak nie był dla nas, redakcji, koniec pracy. Robiliśmy, co w naszej mocy, aby całość przebiegała maksymalnie sprawnie. Karol biegał i pilnował, żeby prelekcje w salkach mogły odbywać się bez przestojów, CormaC, Krigor i ja walczyliśmy przy wejściu, aby sprawnie sprawdzać wasze bilety. Natalia rozwiązywała wszelkie problemy. Reszta redakcji też nie próżnowała…

CD-Action Expo 2024

Z mojej perspektywy na pewno niezapomnianym wydarzeniem było spotkanie z redakcją, które odbyło się na scenie głównej Expo. Nie bez stresu zasiadłem w gronie weteranów jako ten „świeżutki szczypiorek”. Zastanawiałem się, czy nie dostanę się w krzyżowy ogień pytań, na które nie będę znał odpowiedzi. Na szczęście odwiedzający okazali litość. Zaskoczony też byłem, jak wiele osób po spotkaniu i jeszcze później w hali podchodziło do mnie, życzyło powodzenia, prosiło o autograf i robiło sobie ze mną zdjęcie. Teraz już nie mam wyjścia, muszę sprostać najwyższym oczekiwaniom czytelników!

Koniec końców zupełnie niepotrzebnie obawialiśmy się o frekwencję i atmosferę. Ta pierwsza dopisała, ta druga była fantastyczna i dawała mi energię do robienia kolejnych kilometrów. Kiedy w niedzielę zamknęły się drzwi za ostatnim gościem, trzeba było wszystko spakować. I choć zmęczenie mocno dawało się we znaki, to pozytywne wibracje podczas łódzkiego CD-Action Expo powodowały, że już rozmyślałem, co przygotujemy na następną edycję.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Paweł Kicman: Najpiękniejszy obrazek, jaki wielokrotnie widziałem na Expo, to cała rodzina grająca w Jazza Jackrabbita na czterech komputerach. Gry nie tylko łączą pokolenia, lecz także łączą ludzi w ogóle. Doświadczyłem bądź byłem świadkiem tylu ciepłych słów, błyskotliwych pytań oraz wsparcia i jedności, że aż mi się łezka w oku kręci na samo wspomnienie. Miłośnicy i miłośniczki gier, w tym fani i fanki CD-Action, pokazali, że wbrew stereotypowym opiniom o tym, jacy to nie są najgorsi, w rzeczywistości są najlepsi. Czytam CDA, odkąd nauczyłem się składać literki w słowa, czyli od pierwszego numeru. I nic nie uświadomiło mi, że być malutką częścią tej 28-letniej historii to wielki zaszczyt, tak dobitnie jak Expo i ludzie, dla których magazyn jest lub w jakimś momencie ich życia był naprawdę ważny. Dziękuję Wam, że jesteście. Banalne i wytarte, ale naprawdę: „Nie ma nas bez Was”.

spikain: Pewnie nie będę oryginalny, jak napiszę, że czuję ogromną wdzięczność. Po pierwsze wdzięczny jestem naszej ekipie za zorganizowanie rewelacyjnej imprezy. Gdyby nie zdarzyło mi się wcześniej być na wielu średnich lub zwyczajnie kiepskich growych eventach, po CD-Action Expo mógłbym sobie pomyśleć, że to łatwizna. Ale w sumie czemu się tu dziwić? Wiem przecież, że to prawdziwy zespół do zadań specjalnych – jak gasi pożar, to wzrokiem, a jak klei coś na ślinę, to trzyma się to potem jak zespawane. I mówię tu o wszystkich: od osób, które zbudowały ten event od podstaw, przez redakcję (i cennych pomocników!), dla której najwyraźniej nic nie jest niemożliwe, po nieocenione wsparcie techniczne, również takie bardzo nieszablonowe (kto ma wiedzieć, ten wie!). Po drugie wdzięczny jestem oczywiście wszystkim, którzy odwiedzili nas w tym roku w Łodzi: przyjaciołom redakcji, prelegentom i każdej jednej osobie, która wpadła, żeby nas posłuchać, przybić z nami piątkę, zrobić sobie zdjęcie czy po prostu pooddychać tym samym powietrzem. To strasznie oklepane, wiem, ale dajecie nam tysiące powodów, żeby dalej robić to, co robimy, i starać się coraz bardziej.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Krigor: Tego rodzaju przedsięwzięciom towarzyszy strach. Zanim wszystko ruszy, człowiek ma przed oczyma milion czarnych scenariuszy. Tutaj jednak nie zrealizował się żaden z nich. Samo to byłoby powodem do zadowolenia – ja jednak cieszę się z innej przyczyny. Dlatego, że postanowiliście nas tłumnie odwiedzić. To niesamowite snuć się po wypełnionej stoiskami hali i patrzeć, jak dobrze się bawicie niezależnie od wieku – pozdrawiam pana z laską i trzymiesięcznego Teodora z rodzicami! – płci, zainteresowań czy nawet czasu wolnego do wykorzystania. Rozmawiałem z jednym odwiedzającym, który stwierdził, że ma ledwie godzinę do dyspozycji, a i tak przyszedł – pooddychać atmosferą. Dla Was wszystkich warto się tak męczyć, rozkładać komputery do drugiej w nocy, a potem do północy, gdy już wszyscy się rozejdą, sprzątać cały ten majdan. Łódź pozytywnie zaskoczyła! Mam zatem szczerą nadzieję, że widzimy się za rok!

Karol Laska: Nadgorliwy ze mnie człowiek. Moje obawy wobec tego, czy w trakcie Expo wszystko pójdzie po naszej myśli, rosły więc tym bardziej, im mniej czasu pozostawało do wpuszczenia zbierającej się za szklanymi drzwiami i ciągle rosnącej kolejki ludzi. Pomijając więc przelany pot, wypite butelki wody (najlepszej dostępnej na rynku, KMWTW) i przebyte kilometry, mogę z ulgą powiedzieć, że… po prostu się udało.

CD-Action Expo 2024. Fornixa Games i MKwadrat Podcast
CD-Action Expo 2024. Fornixa Games i MKwadrat Podcast

W kupie siła, a więc z pomocą redakcji zbudowaliśmy coś wielkiego, a Wasz udział uczynił z Atlas Areny na te dwa dni emanującą entuzjazmem i pasją świątynię dla graczy w różnym wieku! Dziękuję przede wszystkim za każde miłe słowo i rzeczową dyskusję o CD-Action, bo tylko takich – pozytywnych i merytorycznych – uwag przyszło mi wysłuchiwać. Dobrze wiedzieć, że to, co robimy, ma sens, jakość i znaczenie również dla dużej grupy innych osób spoza wewnętrznej bańki. Czasem zdarza mi się o tym zapomnieć, ale dzięki temu wydarzeniu motywacji do dalszego działania nie zabraknie. Ba, pomysły na nowe projekty już rodzą się w głowie, więc stay tuned! Do następnego!

CormaC: Weekend w Atlas Arenie dał nam wszystkim w kość, ale warto było się zarżnąć, bo zmęczenie mija, a fantastyczne wspomnienia pozostają. A naprawdę jest co wspominać: poczynając od długaśnej kolejki czekającej przed wejściem w sobotę rano (odetchnęliśmy z ulgą…), przez bardzo udaną sesję Q&A z naszą redakcją na scenie głównej, po dziwacznie pustą i cichą w nocy z niedzieli na poniedziałek halę, jeszcze kilka godzin wcześniej pełną barwnych stoisk i pozytywnych ludzi. Wciąż trudno mi uwierzyć, że nasza niewielka ekipa zdołała ogarnąć imprezę o takim rozmachu, w dodatku z tak bogatym i zróżnicowanym programem paneli i prelekcji. Koleżanki i Koledzy, Czytelniczki i Czytelnicy, Prelegentki i Prelegenci, Goście – dzięki za ten fantastyczny weekend. Był on dla naszej redakcji tym cenniejszy, że na co dzień pracujemy zdalnie, a w Łodzi mieliśmy okazję spotkać się w licznym gronie, czasami połączyć ksywki ze służbowego Discorda z twarzami i podać sobie ręce po raz pierwszy, a przy tym zrobić razem coś fantastycznego. Do zobaczenia za rok na imprezie jeszcze większej i jeszcze lepszej.

CD-Action Expo 2024. Jan Błachowicz, mistrz UFC, i Paweł Typiak, host naszych targów.
CD-Action Expo 2024. Jan Błachowicz, mistrz UFC, i Paweł Typiak, host naszych targów.

Maciek „Macix” Szymczak: Fantastycznie było spotkać się z redakcją, którą na co dzień widzę tylko w postaci ikonek na Discordzie. Sprawa dla mnie o tyle istotna, że jestem w CD-Action niecały rok i trochę bałem się, jak to będzie spotkać Wielkich Redaktorów na żywo, na szczęście zupełnie niepotrzebnie. Ekipa „Ekszyna” to po prostu świetni ludzie i praktycznie od razu poczułem się pełnowartościowym członkiem zespołu, za co bardzo dziękuję!

Samo Expo wyszło świetnie i jestem naprawdę zadowolony, że udało nam się zorganizować taką imprezę. Bez różnych incydentów się oczywiście nie obyło, ale to jedynie dodawało specyficznego uroku. Wspomnieniem, które w mojej głowie zostanie chyba najdłużej, będzie składanie tych @#$?%&! komputerów do późnych godzin nocnych, tylko po to, by za chwilę dowiedzieć się, że i tak połowę z tego trzeba z powrotem załadować do kartonów, bo nie ma jak podłączyć ich do prądu.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Piękne to było Expo, nie zapomnę go nigdy, tym bardziej że zeszłoroczny event spędzałem, przygotowując materiał dla studenckiego radia, a teraz na mojej plakietce widniał napis „Redakcja”. Fajna droga, nie? Taka ładna, filmowa. Ktoś z Holiłudu powinien to kupić. Pozdrawiam cieplutko wszystkich, którzy się przez Atlas Arenę przewinęli, a w szczególności Czytelnika, który dotrzymywał mi towarzystwa przy sprawdzaniu biletów <3. Przepraszam z kolei tego, który chciał pogadać ze mną o Pillarsach i zgarnąć mój podpis, a nie był w stanie z powodu mojej nieobecności na Q&A. Sora, wcinałem wtedy kręconego ziemniora na patyku, pod parasolem, w otoczeniu ściany deszczu. Jakby co, to wal śmiało, chętnie pogadam, moje sociale powinny być na stronce. Jeszcze raz: dzięki wszystkim i do zobaczenia za rok!

Michał „TheGoose” Gąsior: Podobnie jak dla Maćka, również dla mnie, newsmana z kilkumiesięcznym stażem w redakcji, Expo było okazją do spotkania się twarzą w twarz z osobami, z którymi mam ogromną przyjemność współpracować. I było fantastycznie! Nic tak nie łączy, jak przenoszenie razem biurek, krzeseł, tony elektronicznego ustrojstwa oraz kilku zgrzewek energetyków. Przede wszystkim jednak każda osoba z redakcji okazała się bardzo empatyczna i żartobliwa, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, jak nieziemska jest redakcja CD-Action!

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Szczególnie dobrze wspominam też panele, których było tak sporo, że dało się o nie potknąć! Zakres tematyczny był dla mnie prawie tak niesamowity, jak sami goście – z wielką przyjemnością się ich słuchało i przybijało z nimi piątki. Równie miło patrzyło się na każdą osobę, która dobrze bawi się na Expo, i mam nadzieję, że uśmiech na waszych twarzach wywoła także kolejna edycja!

Delighter: Nie mogłem przyjechać i przez to cały weekend płakałem w poduszkę.

Łukasz Morawski: Dla CD-Action Expo zrezygnowałem z koncertu Dawida Podsiadło i nawet przez moment nie żałowałem. Tam bym tylko siedział i słuchał piosenek, które znam od dawna. W tym czasie w Łodzi posłuchałem bardzo ciekawych paneli, podczas których dowiedziałem się wielu wartościowych rzeczy o gamedevie i popkulturze, sam w kilku takich spotkaniach wziąłem udział, a do tego na spokojnie pogadałem na żywo z członkami redakcji i naszymi wspaniałymi czytelnikami.

Może i momentami było ciężko, ale kto by na to zwracał uwagę! Warto było wylać poty i siedzieć w piątek do późnej godziny nocnej na hali, aby w sobotę i niedzielę obserwować, jak dobrze bawicie się na zorganizowanej przez nas imprezie. Atmosfera była cudowna, dawno nie widziałem tak wielu jednocześnie uśmiechających się ludzi. Mnie też banan w ogóle nie schodził z twarzy i do dzisiaj chce mi się śmiać, jak przypomnę sobie niektóre zabawne sytuacje.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Niby powinienem czuć zmęczenie, ale jest zupełnie odwrotnie: w weekend naładowałem baterię, wyluzowałem się i wbrew pozorom… odpocząłem. A teraz zakasuję rękawy i wracam do pracy, żeby nie zawieść Was, redakcji i siebie. Na CD-Action warto stawiać, bo mamy jeszcze wiele do zaoferowania, a najbliższe miesiące będą tego najlepszym dowodem. Już nie mogę doczekać się kolejnego Expo – nie mam wątpliwości, że za rok będzie jeszcze lepiej. Dziękuję wszystkim i do zobaczenia.

Gwint: Tegoroczne Expo było dla mnie bardzo trudnym i osobistym przeżyciem. Zasilam grono redakcji dość krótko i co chwila walczyłem z myślami, czy jestem pełnoprawną częścią tego świata. Nie znałem także wielu osób z ekipy CDA – co prawda miałem okazję spotkać wszystkich rok wcześniej we Wrocławiu, wtedy w roli dziennikarza studenckiego radia, jednak stres sprawił, że zamieniłem słowo jedynie z Bastianem (w sumie bardziej przypominało to nerwowe dukanie pojedynczych sylab). Edycja w Łodzi była więc dla mnie jedną wielką niewiadomą i obawiałem się, że mogę się od niej odbić. W niedzielę wieczorem doszło nawet do tego, że popłakałem się, ponieważ… nie chciałem, aby to się kończyło.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Od kilku dni siedzę w domu oraz biurze i walczę z silnym poczuciem pustki. Brakuje mi tej niesamowicie ciężkiej pracy na płycie Atlas Areny. Tęsknię za wspólnymi wypadami „na przerwę”, a także dyskusjami, nie tylko o grach wideo. Chciałbym jeszcze raz spotkać się z fanami i porozmawiać o survival horrorach, dlaczego EA Sports FC jest fatalne, jak postrzegamy branżę i czemu Łódź przypomina The Last of Us. Boli mnie to, że pozostało przynajmniej 12 miesięcy, aż znowu wsiądę w pociąg i zobaczę ludzi, dzięki którym pokochałem gry wideo, oraz fanów napędzających do podnoszenia poprzeczki coraz wyżej. Dzięki wielkie, wszyscy jesteście fantastyczni i mam nadzieję, że za rok to przebijemy.

PS Na serio nie wiem, czemu wszyscy mnie tak straszyli. Przecież CormaC to niesamowicie kochany człowiek.

Chrzuszczu: Wielkieś mi uczyniła pustki w duszy mojej, Atlas Areno, pustosząc w niedzielny wieczór i pozostawiając cichą halę. Wspaniale było zobaczyć kolegów z redakcji po niecałym pół roku stażu, a co najważniejsze, porozmawiać z czytelnikami, z którymi najczęściej mam styczność wyłącznie wirtualną. Byłem zaskoczony (i megawzruszony), że ktokolwiek mnie kojarzy i do każdego podpisanego egzemplarza pisma starałem się dokładać przytulasa wdzięczności.

CD-Action Expo 2024. Mac Abra, kris, Wokulski i Przemek
CD-Action Expo 2024. Mac Abra, kris, Wokulski i Przemek

Bycie częścią tak udanej imprezy to wykańczająca, ale jednocześnie świetna zabawa. Mam nadzieję, że moja ukochana Łódź jest zadowolona z CD-Action Expo i przyjmie nas równie hojnie w kolejnych edycjach. Ogólnie w Łodzi ciężko, ale zawsze najlepiej (KMWTW). 

Bastian: Tak sobie czytam kolegów wyżej i… trochę mi przykro. Przez cały pobyt na Expo byłem nieco oderwany od rzeczywistości – a spora w tym zasługa mojej ledwo trzymiesięcznej córeczki, której brak dziwnie mi doskwierał. Czułem się jak Najgorszy Ojciec Świata, zostawiając ją w jej pierwszy w życiu Dzień Dziecka z samą mamą i dziadkami. Ale nawet wewnętrzny smutek nie potrafił zmącić wspaniałego wrażenia, jakie CD-Action Expo robiło już od pierwszych minut „otwarcia”. Masa uśmiechniętych mordek, całe rodziny okupujące odpalone tu i ówdzie komputery z grami, Wioska Gothic prężnie animująca odwiedzających czy wreszcie osoby, które zaczepiały mnie i resztę jutubowej gawiedzi na płycie Atlas Areny. Osoby, które z ogromną sympatią i pasją podchodziły do tego, co w tych internetach wyczyniamy, i znów upewniły nas w tym, że jest po co pajacować przed tą kamerą. Udowadniają to też przygotowane przeze mnie, spikaina i gości dwa podcasty CD-Action Air na żywo. Te, mimo późnych godzin „emisji”, przyciągnęły imponującą publiczność. I w końcu: wielkie wrażenie też zrobiły na mnie tłumy, które sprawiły, że o godzinie 14.00 w sobotę było czasem trudno dostać się z punktu A do punktu B. Edycja 2024 przyciągnęła zdecydowanie większą liczbę gości niż zeszłoroczna – wow!

PS Cieszy w tym roku wyraźnie większa liczba fanów Crasha. Za rok znów pokażmy Mario, gdzie jego miejsce!

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Wokulski: Poświęciłem dla CD-Action Expo tegoroczną Noc Kultury w Lublinie. Kto mnie zna, ten wie, że piekło zamarzło. Co w zamian? Nie kliknąłem spacji na 10. sekundzie, zobaczyłem Atlas Arenę z loży VIP, odkryłem w końcu boomer shootery, powiesiłem nad biurkiem fanart Jakuba z „1670”, przekonałem się, że mam myszkę złej marki, ścisnąłem w końcu grabę niemal każdemu, z kim gadałem przez sieć o Gothicu, usłyszałem twarzą w twarz, że ktoś mnie czyta i naładowałem ekstrawertyczne baterie na cały następny rok. A moja walizka wróciła… ciut cięższa niż w dniu przybycia do Łodzi.

Zawsze po takich imprezach jest mi przykro, że gracze nie spotykają się częściej w realnym świecie. Dobra, tak, ci „gracze” to ja. Wniosek prosty: z prac zdalnych do planszówek, papierowych erpegów, na Gothic piwka, larpy i konwenty marsz!

9kier: Wiedziałam, że będzie fajnie, ale bawiłam się jeszcze lepiej, niż się spodziewałam. Choć kręciłam nosem na odległość od Wrocławia, przyznać muszę, że Łódź okazała się świetnym wyborem i tegoroczne CD-Action Expo podobało mi się bardziej niż wrocławskie. Naprawdę dobrze było zobaczyć redakcję, z czego część ekipy po raz pierwszy. A że mam fatalną pamięć do twarzy i notorycznie nie rozpoznaję ludzi (Łukasz i Kris potwierdzą), bacznie nasłuchiwałam, kiedy ktoś zwracał się do kolegi po imieniu, i marzyłam o zeszłorocznych koszulkach z ksywkami. Ale redakcja, która notabene zrobiła kawał fantastycznej roboty z organizacją, mając na głowie jeszcze wysyłkę nowego numeru i książki do drukarni, to tylko jedna strona medalu. Tym, co mnie do Expo najbardziej przyciąga, są czytelnicy CDA, ich entuzjazm, możliwość porozmawiania z nimi na żywo, zapytania, jak się bawią, zrobienia sobie wspólnego zdjęcia. Jesteście naprawdę super!

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

PS Okazuje się też, że codzienny kontakt z kamerą nie sprawia wcale, że człowiek przestaje wygadywać niezręczne rzeczy na Q&A. I że doświadczenie zdobyte przez lata chodzenia na szpilkach w czasach studenckich blednie przy zdolnościach Papkina, który pomykał po scenie w falbankach i na gigantycznych obcasach. Szacun!

Huwer: Wciąż dochodzę do siebie. Marsz z rynsztunkiem w postaci dwóch smartfonów i sprzętu audio/wideo bywa wymagający szczególnie wtedy, gdy wielokrotnie przemierza się obiekt wzdłuż i wszerz przyśpieszonym krokiem. Dodam, że już w przeddzień targów spędziłem na nogach dobre kilkanaście godzin, a Łódź opuszczałem w poniedziałek, zaraz po zapakowaniu ton gratów na paki dostawczaków i tira. Mimo że proces dekompresji po naszych targach potrwa jeszcze kilka dni, już teraz pragnę podziękować Wam wszystkim za obecność, mnóstwo pozytywnych prywatnych rozmów i tonę uśmiechów, które dane mi było widzieć na płycie Atlas Areny.

Przygotowanie Expo to złożone przedsięwzięcie i żeby mu podołać, trzeba zachowywać się trochę jak cierpliwy, wyrozumiały rodzic. Pozostawaliśmy w pełni zaangażowani przez długie tygodnie, wykazując się zrozumieniem wobec licznych zmiennych wpływających na poszczególne sprawy. Moim zdaniem podołaliśmy wyzwaniu. Owszem, mamy mnóstwo wniosków do wyciągnięcia, ale udało nam się nie powielić wielu błędów zeszłorocznej edycji. Napotkaliśmy za to sporo innych potknięć. Wiem, że przed kolejnym CD-Action Expo zrobimy wszystko, by ich uniknąć.

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Szczególne podziękowania ślę do Klaudii, wspierającej mnie w promocji targów w social mediach. Dobrze jest współtworzyć zgrany zespół. Co najbardziej mi się podobało? Obserwowane, jak lwia część naszej redakcji chwyta się roboty niezależnie od jej formy. To bardzo budujące.

illegalhamster: Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w tak cudownym wydarzeniu. Spotkanie z redakcją na żywo, zbijanie piąteczek z uczestnikami imprezy, ciekawe panele, możliwość zobaczenia hali zarówno wypełnionej tłumem i kolorowymi stoiskami, jak i całkowicie opustoszałej czy kolejki do mojej ulubionej gry z dzieciństwa (Jazz Jackrabbit 2) – wszystko to warte było tych kilku nieprzespanych nocy. Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok! 🐹

Mateusz Witczak: Erpegowe uniwersum Majki Jeżowskiej, komercyjny potencjał seksu z niedźwiedziem, śmierć papieża na listach przebojów, wpływ 11 września na „Harry’ego Pottera”, feministki opowiadające się przeciw parytetom, ekipa CD Projektu Red tłumacząca wykorzystywanie arbuzów i selerów w Cyberpunku 2077, pierwszy w branży związek zawodowy odnoszący się do krytyki ze strony pracodawców, queerowe wampiry, oddziaływanie podróży samolotem na Wiedźmina 3, niesolowi soliści w gamedevie, cyniczny Pan Kleks, zdziecinniali Kajko i Kokosz, AI jako szansa dla sceny indie, Nietzscheańska filozofia pracy, nudesy a polskie mody, rehabilitacja z wykorzystaniem Pokémon GO, getto dla Piekary, Pilipiuka i Ziemkiewicza… 

CD-Action Expo 2024. Mateusz Witczak
CD-Action Expo 2024. Mateusz Witczak

…Długo mógłbym jeszcze wyliczać ciekawe tematy, które przewinęły się przez scenę główną, za co serdecznie dziękuję naszym Gościniom (Babis! Borys-Piątkowska! Fijak! Stachyra! Pych!) i Gościom (Walkiewicz! Paśnik! Przybyłowicz! „Śledziu”! TVGry!). Przed redakcją chylę zaś czoła, w Łodzi udało się zgromadzić publiczność otwartą, ciekawą nowych perspektyw i – przede wszystkim – bardzo, bardzo mądrą. Jestem zaszczycony, że w takiej liczbie do nas przyszłyście i przyszliście.

SztywnyPatyk: Pozwolę sobie na większą prywatę. Na tegorocznym Expo zdałom sobie sprawę z tego, jaki ten czas jest przewrotny. Po pierwsze te trzy łódzkie dni minęły jak przerwa w szkole, czyli pędem, a chciałoby się więcej. Po drugie event uświadomił mi na wiele sposobów, że, kurde, działam z tą ekipą już od trzech lat. Zaczęło się od kanału, ówcześnie czegoś bliższego eksperymentowi aniżeli pełnoprawnemu projektowi, by teraz chłopaki nagrywały na scenie podcast razem z TVGry, a ludzie podbijali do mnie, Bastiana, spikaina, Yasu, Matiego czy Wojtka z podziękowaniami za dobrą robotę czy nawet inspirację do spróbowania z własnymi materiałami. Pisząc reckę Farming Simulatora 22, moją pierwszą do printu, czy na stronę, wydawało mi się, że wbijam z butami do cudzego mieszkania i trzeba będzie potem myć po mnie podłogę. Na Expo – widząc, jak zespół harował do nocy, znosił pęknięte szkła, braki internetu, masę gości oraz prelekcji, obserwując, jak ludziska tak po prostu się bawią i są gotowi poświęcić czas na słuchanie naszych pierdół czy czekanie na zdjęcia i autografy – poczułom się wreszcie jak część tej ekipy. Nie dlatego, że redakcja jest wredna, wręcz przeciwnie – ot, współpraca z tymi osobami stała się jeszcze większym zaszczytem. Dziękuję zarówno Wam (Zespołowi) za wytrwałość i zapał, jak i Wam (Gościom), bo to Wy nas napędza(liś)cie. Warto było poleżeć z bólu po powrocie od taszczenia wszystkich płyt, BO MAM SIMPSONÓW NA PSP i STUNTMAN IGNITION, A WY NIE, NANANANANANA!

CD-Action Expo 2024
CD-Action Expo 2024

Barnaba „b-side” Siegel: Co prawda to drugie Expo z rzędu, ale przez przenosiny w nowe miejsce czułem, jakbyśmy organizowali je pierwszy raz. Nowe realia, nowa przestrzeń, nowe „szlaki komunikacyjne”, nowe braki i nowe potrzeby, z których istnienia zdawaliśmy sobie sprawę w trakcie eventu. Ale koniec końców myślę, że znów daliśmy radę, a przetaczające się przez Atlas Arenę tłumy były w zdecydowanej większości skupione na atrakcjach, a nie szukaniu miejsc, gdzie „tynk odpada”.

Nie chcę przesadnie zachwalać tego, co było. Chwalić za to chcę wszystkich ludzi z redakcji, którzy przyjechali na miejsce działać. Jednych było widać na spotkaniach i panelach, drudzy działali „w cieniu”, ale możecie wierzyć, że wkład absolutnie wszystkich był naprawdę niezbędny, żeby spiąć imprezę w całość.

Nie będę ukrywał, że mocno cieszyłem się z naszej Wioski Gothic, którą zrealizowałem razem z Piotrkiem Krokoszem, szefem wspaniałego Larp Gothic, a następnie całym gronem osób z Gothicowej społeczności. Tak, było mocno surowo, a gimnastyczne otoczenie niespecjalnie kojarzyło się z Górniczą Doliną, ale na małym obszarze zgromadziliśmy unikatową kolekcję gadżetów, rekwizyty, cosplayerów, obrazy, stanowiska z modami i arenę do walki. Za rok na pewno Wioska powróci, ale w zdecydowanie bardziej dopracowanej formie…

…bo Expo w 2025 również się wydarzy. Ponownie w Łodzi. Termin, mam nadzieję, podamy Wam niedługo.


Czytaj dalej

Redaktor
CD-Action
Wpisów1126

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze