5
25.12.2021, 08:15Lektura na 3 minuty

Moja coroczna tradycja świąteczna

Mam taką małą, prywatną tradycję. W okolicach świąt Bożego Narodzenia, choćby się waliło i paliło, karpie szczekały, gwiazdki przed wigilią nie chciały się pokazywać, a Mikołaj zabalował i zapomniał o prezentach, to gram sobie w World of Tanks.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Raczej nie jestem dobrym graczem, jeśli chodzi o czołgi. Każualisko pełną gębą. Nie instaluję modów, mam w poważaniu rankingi, spiny, kręcenie statystyk czy inne tego typu fanaberie hardkorowców. Ot, odpalam, wybieram maszynę i sobie jadę postrzelać – ostatnimi czasy z młodym w plutonie. To jednak wystarcza aż nadto, by świetnie się bawić, szczególnie w drugiej połowie grudnia.


Mikołaj, choinka i Arnold

Impuls, jak co roku, ten sam – świąteczny event. Nic na to nie poradzę, że lubię ten bożonarodzeniowy blichtr. Garaż zamienia się w przyprószony śniegiem plac, pojawiają się choinki, ozdoby świąteczne, czołgiści biesiadują, a ja sobie jeżdżę i zbieram prezenty. Świąteczne wydarzenie jest też całkiem uczciwe: bawiąc się, odblokowujemy ozdoby potrzebne np. do skuteczniejszego zbierania kredytów. Jeśli zaś ktoś chce sypnąć groszem, to kupuje duże gifty – a wewnątrz znajduje coś o wartości co najmniej odpowiadającej wydanej kwocie. Dużo lepiej niż chociażby w przypadku takich skrzynek w CS:GO.

World of Tanks

Podobają mi się też twarze telewizyjnych znajomych z dawnych lat, które to ostatnimi czasy zaczęły pojawiać się w grze. Norris, Schwarzenegger – twórcy gry najwyraźniej idą śladem filmu „Niezniszczalni” i wcale nie zdziwiłbym się, gdybym w kolejnym sezonie usłyszał dobiegające z garażu „jupikajej” – może już niekoniecznie z partnerującą mu „młodą foką” – w wykonaniu Bruce’a Willisa.


Zmiany, zmiany

Sama gra zaś, cóż – jak to tanki: pancerne „piu, piu, piu”. Ale ta – w moim przypadku okazjonalna – zabawa pozwala spojrzeć na grę z dystansu i dojść do wniosku, że… w sumie to ja nie lubię grać na dziewiątym i najwyższym, dziesiątym tierze. Jakieś to wszystko bardziej powolne, pozbawione gracji i przyciężkawe. Niby takie właśnie powinny być największe i najpotężniejsze czołgi, ale najlepiej bawię się, śmigając czymś z tierów VI-VIII – to dla mnie kwintesencja „tankowania”. Zupełnie inną kwestią jest to, że w zasadzie od zawsze World of Tanks był dla mnie grą towarzyską, w której gadało się z kumplami na Discordzie, wyjeżdżało się dla czystego funu np. dwoma TOG-ami II czy plutonem artylerii 105 leFH18B2 i robiło podśmiechujki.

World of Tanks

To jednak... jakby się skończyło. Trochę ostatnimi czasy nie ma z kim grać, trochę zaś… cóż, WoT stanął w miejscu. Z jednej strony – wciąż jest od groma czołgów do odblokowania i gałęzie, których nawet nie tknąłem. Co i rusz też pojawiają się mniej lub bardziej znaczące zmiany gameplayowe, które sprawiają, że trzeba się uczyć nowych zasad lub poznawać dodane elementy interfejsu. Nie ma się co jednak oszukiwać: to kosmetyka.


Trzeba to odśnie… odświeżyć

Dlatego też, patrząc już od drugiej strony, trochę mi zaczynają ciążyć te wczesnozimnowojenne, dostępne na najwyższych tierach klimaty. Przydałoby się coś nowego. Z tego powodu całkiem niedawno entuzjastycznie podszedłem do wersji konsolowej i rozszerzenia Modern Armor. Oczywiście pecetowej wersji nie przebija, ale już sama możliwość przejechania się abramsem była tak odświeżająca, że z miejsca zapomniałem o garażu równie pięknym, jak blokowiska w czasach komuny, czy mizernym w istocie parku maszynowym.

World of Tanks

Chciałbym, żeby w tę nowocześniejszą stronę historii pancerniaków poszła również blaszana edycja gry. Nowe tiery? Powiedzmy do XIII-XIV? Pewnie byłoby to nawet lepsze od wydzielonego rozszerzenia na modłę wersji konsolowej – ale trzeba byłoby przemodelować całą grę. I tak źle, i tak niedobrze. Jestem jednak dobrej myśli. Niezależnie od tego, jak to się rozwinie, jednego jestem pewien: za rok w Boże Narodzenie znowu będę oglądać świątecznie przystrojony garaż.

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów91

Obserwujących11
Brak okładki
World of Tanks
Ocena redakcji
-
Ocena użytkowników
9.4
Platformy
PC
Gatunek
MMO
Producent
Wargaming.net
World of Tanks

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane