Remaster Wiedźmina 3 sprawił, że nawet mój potężny pecet zapłonął. Tak wygląda jedna z najpiękniejszych gier tej generacji [RECENZJA TECHNICZNA]
Muszę przyznać, że w roku, w którym dostajemy GTA 6, remake Ocarina of Time i wiele innych hitów, wszystko schodzi u mnie na dalszy plan ze względu na premierę remastera Dzikiego Gonu. Miałem okazję spędzić z Geraltem już kilkanaście godzin i szczerze mówiąc… nadal zbieram szczękę z podłogi. CD Projekt Red doprowadził do tego, że remaster jedenastoletniej gry potrafi zachwycić bardziej od większości nowych produkcji.
To piękno ma jednak swoją cenę, bo podobnie jak w dniu premiery, Wiedźmin 3 znowu okazuje się ciężkim tytułem dla większości pecetów, a najwyższe ustawienia graficzne z path tracingiem wymagają absurdalnie mocnych podzespołów. Gra ma też swoje bolączki na premierę, o których warto wiedzieć.
To recenzja wersji pecetowej, w najbliższym czasie opowiemy także więcej o remasterze Wiedźmina 3 na PlayStation 5 Pro i Nintendo Switch 2.

Grafika powala na kolana
Już po aktualizacji nextgenowej Wiedźmin 3 prezentował się porządnie, ale remaster podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej. Dostajemy tu przebudowane globalne oświetlenie, nowy system cieniowania, ulepszone GTAO (Ground Truth Ambient Occlusion – miękkie cienie wyglądają bardzo dobrze, nawet bez path tracingu), jeszcze większa gęstość roślinności, poprawione tekstury i znakomicie działający efekt HDR.
Żeby zobaczyć większość z tych zmian, warto wybrać przynajmniej wysokie ustawienia graficzne, a najlepiej podziwiać tytuł na Uber+. Wówczas warto i włączyć ray tracing, żeby zobaczyć lepsze cienie i większy wpływ światła na świat gry. Sama rasteryzacja nadal wypada ładnie, ale czuć, że śledzenie promieni jest już „domyślne” i można je wyłączyć, żeby zwiększyć wydajność.

Spore ulepszenia dotknęły też twarzy postaci, mają teraz dużo więcej szczegółów – zmarszczek, pieprzyków, przebarwień. Niewiele zmieniło się natomiast pod kątem dość sztywnych animacji mówienia podczas przerywników filmowych. Modele postaci wyglądają za to bardzo dobrze – spora w tym zasługa ostrych jak brzytwa tekstur i wielu drobnych detali.
Twórcy przed premierą chwalili się też, że ulepszyli animacje podczas walki i eksploracji, ale w trakcie rozgrywki odczuwałem raczej subtelne różnice. Geralt faktycznie porusza się nieco zgrabniej w trakcie potyczek, ale przy zwiedzaniu świata nadal zachowuje się drętwo, a sam model poruszania się odstaje od najnowszych standardów gatunku. Nie zauważyłem też dużej poprawy w jeździe na Płotce. Wierna klacz galopuje teraz odrobinę płynniej, ale nadal zdarza się jej klinować w różnych dziwnych miejscach, w których klinować się nie powinna, a zwrotnością dorównuje raczej czołgom niż innym koniom.

Path tracing zmienił zasady gry
Jeśli macie sprzęt, który pozwala wam na płynną rozgrywkę przy ustawieniach Uber+, to warto rozważyć włączenie path tracingu (tylko na kartach Nvidii). Efekt uzyskany po aktywacji śledzenia ścieżek jest piorunujący – Wiedźmin 3 Remaster wygląda miejscami jak zupełnie inna gra. Kolory stają się bardziej naturalne i zależą od tego, w jakiej pozycji znajduje się akurat słońce na niebie, a cienie są teraz tak niesamowicie realistyczne, że czasem miałem wrażenie, iż oglądam film. Największe wrażenie ta mieszanka robi w lesie, o poranku lub przy zachodzie słońca, gdy pomarańczowa łuna leniwie wylewa się zza horyzontu, otulając ciepłym światłem cały świat gry.
Bardzo łatwo dojrzycie zmiany, wchodząc np. do domków w środku dnia, gdzie bez odpalonego PT za oknami panuje ciemność, a po włączeniu niniejszej opcji nie tylko stanie się jasność, ale promienie przedostają się przez okna do pomieszczenia. Spektakularnie prezentują się też miasta – domy w nich tworzą zamkniętą, zacienioną przestrzeń, przez którą przenika światło, tworząc niesamowity, wręcz rzeczywisty klimat średniowiecznych zamków. Spacer po Novigradzie o świcie naprawdę trudno wyrzucić z pamięci!


Z path tracingiem zupełnie innego wymiaru nabierają też nocne wyprawy i zwiedzanie jaskiń. Każde spotkanie z wrogiem dzieje się z zaskoczenia. Gdy za jedyne źródło światła służy księżyc lub płonąca pochodnia, Geralt zdaje się być zanurzony w atramentowej ciemności, a każdy promyk jest jak łyk zimnej wody na pustyni. Wybaczcie ten patetyczny ton, ale po prostu nie da się przejść obojętnie obok tak fantastycznego klimatu. Dużo mniej zmieniło się pod kątem odbić, bo te faktycznie są nieco lepsze (szczególnie na powierzchni wody), ale Velen raczej nie przypomina ulewnego i neonowego Night City.
Optymalizacja jest dobra, dopóki nie włączycie path tracingu
O ile od strony graficznej naprawdę nie mam remasterowi Wiedźmina 3 nic do zarzucenia, o tyle optymalizacja to inna para kaloszy. Dopóki bawimy się bez path tracingu, to wydajność jest bardzo zbliżona do tego, co dostaliśmy w aktualizacji nextgenowej. Oznacza to, że na ustawieniach Uber czy Uber+ w rozdzielczości 1440p (z lekkim upscalingiem) powinna poradzić sobie większość współczesnych pecetów ze średniej półki. Na Steam Machine udało mi się osiągnąć stabilne 60 fps przy wysokich detalach, przy 1440p z XeSS w trybie zbalansowanym, z kolei przeskok na Uber spowodował spadek kilku klatek na sekundę – naprawdę nieźle. Nie widzę tu jednak żadnych specjalnych wzrostów wydajności względem poprzedniej wersji gry.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda po włączeniu path tracingu. Grę testowałem na naprawdę mocnym sprzęcie wyposażonym w Ryzena 7 9800 X3D, kartę RTX 5070 Ti i 32 GB pamięci RAM. Niestety nawet taka konfiguracja nie jest wystarczająca, żeby grać komfortowo i bez długiego grzebania w ustawieniach. W rozdzielczości 4K, z upscalingiem DLSS w trybie wydajności, nie mogłem przekroczyć 30 fps w Velen, a w Novigradzie sytuacja wyglądała tylko nieco lepiej. Dopiero zejście z rozdzielczością do 1440p pozwoliło osiągnąć 50 klatek na sekundę, co i tak nie jest moim zdaniem szczególnie satysfakcjonującym wynikiem.
Jak by tego było mało, po włączeniu path tracingu (czy ray tracingu) zremasterowany Wiedźmin 3 nadal ma problemy z poprawnym wykorzystaniem mocy procesora i na rynku w Novigradzie, przy rozdzielczościach niższych niż 4K, nawet Ryzen 7 9800 X3D nie pozwala rozwinąć pełni skrzydeł RTX 5070 Ti. Na Steam Machine sytuacja wygląda jeszcze gorzej, bo nie dość, że procesor jest ograniczeniem dla GPU, to jeszcze widoczne są spore wahania płynności – od 40 do 70 fps, w zależności od tego, czy biegamy i ruszamy kamerą, czy chodzimy spacerkiem.


Niestety dobrym wyjściem z sytuacji nie jest też włączenie generowania klatek (MFG), bo przy natywnej płynności na poziomie 30 fps lub nawet niższej, frame generation nie radzi sobie zbyt dobrze, wprowadzając artefakty i trochę input lagu (choć nie tak dużo, jak można by przypuszczać). W ten sposób da się uzyskać średnio nawet 150 klatek na sekundę na terenie Velen z MFG ustawionym w trybie 6X, ale nie jest to szczególnie responsywne doświadczenie. A jakie GPU poradzi sobie bez większych problemów z path tracingiem w Wiedźminie 3? Prawdopodobnie tylko RTX 4090 lub RTX 5090. Więcej szczegółów dotyczących wydajności w konkretnych rozdzielczościach i zestawach ustawień znajdziecie w tabelkach poniżej.
Wiedźmin 3 Remaster: wyniki testów wydajności
Path tracing włączony
| Rozdzielczość i skalowanie | Novigrad, Rynek | Las w Velen |
| 4K, DLAA | 13 fps | 11 fps |
| 4K, DLSS Wydajność | 38 fps | 28 fps |
| 4K, DLSS Ultra Wydajność | 50 fps | 45 fps |
| 1440p, DLAA | 28 fps | 21 fps |
| 1440p, DLSS Zrównoważony | 54 fps | 43 fps |
| 1440p, DLSS Wydajność | 60 fps* | 50 fps |
* Novigrad: limit procesora, karta graficzna wykorzystana tylko w 85%. W Velen w tym samym ustawieniu limitu CPU nie było.


Path tracing wyłączony, RT Ultra
| Rozdzielczość i skalowanie | Novigrad, Rynek | Las w Velen |
| 4K, DLAA | 24 fps | 19 fps |
| 4K, DLSS Wydajność | 58 fps | 45 fps |
| 1440p, DLAA | 45 fps | 35 fps |
| 1440p, DLSS Jakość | 72 fps | 56 fps |
| 1440p, DLSS Zrównoważony | 80 fps | 64 fps |
Multi Frame Generation x6 (path tracing włączony, 4K, DLSS Wydajność)
| Lokacja | FPS z MFG x6 | Uwagi |
| Las w Velen | 150 | Wyraźnie odczuwalny input lag, natywnie ok. 25 fps, raczej ciężko tak grać |
| Novigrad, Rynek | 168 |


Inne ustawienia (Velen)
| Ustawienia | Wynik |
| Bez RT i PT, preset Uber+ - 4K, DLSS wydajność | 68 fps |
| Zejście z Uber+ na Uber | +1-2 fps |
Steam Machine (XeSS)
| Lokacja | Rozdzielczość | Skalowanie | Detale | Wynik |
| Las w Velen | 4K | XeSS Wydajność | Niskie | 50 fps |
| Las w Velen | 1440p | XeSS Zrównoważony | Wysokie | 61 fps |
| Las w Velen | 1440p | XeSS Zrównoważony | Uber | 56 fps |
| Novigrad, Rynek | 1440p | XeSS Zrównoważony | Wysokie | 63 fps* |
* Novigrad: spadki wydajności przez procesor.


Parę bugów się znajdzie
Pomimo wprowadzenia wielu ulepszeń, Redzi nie ustrzegli się paru bugów. Przede wszystkim miałem spore problemy ze zmienianiem ustawień w grze, bo mniej więcej raz na dwie korekty gra po prostu wyłączała się, wyrzucając przy okazji komunikat o błędzie. Działo się to zarówno na pececie z Windowsem, jak i Steam Machine.
W aktualnym buildzie nie polecam też korzystać z upscalera FSR, bo jest niestabilny, powoduje że obiekty w świecie gry „wibrują” albo mocno się rozmywają, tworząc zlepek pikseli. Posiadaczom kart Nvidii rekomenduję z kolei DLSS, bo działa i wygląda świetnie, a reszta niechaj skorzysta z XeSS, również powinien dać zadowalające efekty.

Miałem też spory problem z uruchomieniem gry za pośrednictwem Steama, bo żadna siła nie mogła zmusić REDlaunchera do uruchomienia się, więc tytuł musiałem odpalać z pominięciem platformy CDPR. Po kilku reinstalacjach problem zniknął, ale nie wiem, czy permanentnie. W chwili pisania tego tekstu Wiedźmin 3 jest też całkowicie niegrywalny na handheldzie Rog Xbox Ally X, bo większość ognisk, pochodni i kurzu spod stóp Geralta wywołuje pojawianie się dużych, czarnych kwadratów zamiast elementów cząsteczkowych.
Jestem zachwycony, ale path tracing mnie pokonał
Ogólnie rzecz biorąc, darmowy remaster Wiedźmina 3 oceniam jednak bardzo pozytywnie. Jakość grafiki wzrosła, doganiając większość współczesnych produkcji AAA, i naprawdę nie powiedziałbym, że oryginał ma już na karku ponad 11 lat. Pecetowa wersja wygląda zjawiskowo nawet bez path tracingu, ale po włączeniu technologii śledzenia ścieżek dostajemy taki przeskok graficzny, jakbyśmy przesiedli się z PS5 na PS6 – to naprawdę niebywałe, jak pięknie może wyglądać Wiedźmin 3. Niestety niesie to za sobą potężny koszt wydajności, w związku z czym do path tracingu radzę podchodzić wyłącznie z topowymi podzespołami, w przeciwnym wypadku ciężko będzie nawet o stabilne 30 klatek na sekundę.
Jeśli nie graliście jeszcze w Dziki Gon (to w ogóle możliwe?), koniecznie musicie spróbować swoich sił w remasterze. Nie dość, że pod kątem wizualnym stoi na najwyższym poziomie, to fabularnie mówimy przecież o niezmiennie znakomitej grze. Do zobaczenia na szlaku!








Na screenach z PT wszystko jest rozmyte i zblurowane.
Włosy Geralta też tak jakoś rozmycie wyglądają.
A na screenach z chatą, to lepiej wygląda RT moim zdaniem, na PT żadnego cieniowania nie ma i wygląda to dziwnie.
(edytowano)