Twórca Metal Gear Solid ocenił „Mandaloriana i Grogu”. Hideo Kojima dołączył do grona fanów
Twórca takich hitów, jak Metal Gear Solid czy Death Stranding, to prawdziwy wizjoner branży gier wideo, którego filmowe i serialowe recenzje dla wielu osób znaczą naprawdę dużo. Hideo Kojima tym razem wybrał się na najnowsze przygody Mando i Grogu, a swoimi przemyśleniami podzielił się na platformie X.

Internauci doskonale już orientują się, że jeśli Kojima wrzuca bardzo krótki post w stylu „Obejrzałem film X”, zazwyczaj oznacza to, że produkcja mu się nie podobała, ale z szacunku dla innych twórców woli nie mieszać jej z błotem. W przypadku „Mandaloriana i Grogu” japoński developer opublikował jednak bardzo obszerną i entuzjastyczną recenzję. Nazwał nową produkcję Jon Favreau absolutnym „pokazem możliwości”:
Obejrzałem »Mandaloriana i Grogu« w kinie IMAX. W 2019 roku widziałem zaledwie początek serialu, kiedy to analizowałem technologię wirtualnej produkcji na planach z ekranami LED, ale tym razem bez problemu wsiąknąłem w ten świat. Akcja, pościgi samochodowe, walka w zwarciu, pojedynki na miecze, strzelaniny, pojedynki na śmierć i życie, starcia w przestworzach, gigantyczne potwory, wielkie mechy. Absolutny pokaz z cyklu „wszyscy przeciwko wszystkim”. CGI, kukiełki, charakteryzacja, animatronika, animacja poklatkowa. Nawet od strony kulis czuć, że upchnięto tu absolutnie wszystko. X-Wingi, AT-AT, AT-RT, ścigacze, szturmowcy, droidy. W filmie znalazł się niemal każdy element z całej historii sagi »Gwiezdnych wojen«. To potężne rozrywkowe widowisko stworzone z rzemieślniczą precyzją przez Jona Favreau.
Pierwszy od 2019 roku film kinowy z uniwersum „Gwiezdnych wojen” wystartował w serwisie Rotten Tomatoes z wynikiem 58% (ocena wzrosła jednak do 62%). Zgoła inaczej sytuacja wygląda jednak na tzw. Popcorn meterze (oceny widzów), gdzie produkcja zebrała świetne 89%, a wysoka ocena A- weryfikowana przez CinemaScore jasno pokazuje, że fani bawią się w kinie znacznie lepiej niż profesjonalni recenzenci.
Po poprawnym, choć niespektakularnym weekendowym otwarciu, to właśnie te pozytywne opinie mogą być kluczowe dla losów filmu w najbliższych tygodniach. Na ten moment nie wiadomo jeszcze, co czeka Dina Djarina i jego malucha w przyszłości – w grę wchodzi czwarty sezon serialu „The Mandalorian” lub chwilowe zawieszenie broni. Na pewno jednak sam Grogu powróci w kolejnych produkcjach, o czym zapewnił już reżyser widowiska.