Spielberg wraca do kosmitów i zgarnia miliony. „Dzień objawienia” zalicza świetny weekend otwarcia
Pod koniec zeszłego tygodnia do kin wszedł najnowszy film Stevena Spielberga. Czy nazwisko reżysera, który ma na swoim koncie takie kultowe dzieła jak „Szczęki” czy „Park Jurajski”, wystarczyło, aby przyciągnąć widownię? Odpowiedź jest tylko jedna – wystarczyło!
Jak podaje serwis Variety, „Dzień objawienia” zadebiutował na pierwszym miejscu box offisu w USA, zarabiając w weekend otwarcia solidne 44 miliony dolarów. Na całym świecie film zebrał w pierwsze trzy dni 92,9 miliona dolarów.
Dla 79-letniego Spielberga, który jest również pomysłodawcą historii, to najlepszy weekend otwarcia w karierze, jeśli mowa o filmie oryginalnym (niebędącym częścią istniejącej marki ani sequelem). Co ciekawe, „Dzień objawienia” (wypuszczony przez Universal Pictures) to pierwszy letni hit filmowca od 10 lat, a jego widownię w kinach napędzali nieco starsi widzowie – aż 41% biletów kupiły osoby w wieku 45 lat i więcej.
Największym zaskoczeniem sezonu pozostaje jednak niezależny horror „Obsesja” w reżyserii Curry’ego Barkera. Choć film w swój pierwszy weekend zarobił 17,2 miliona dolarów, to przez cztery kolejne weekendy… zaliczał wyłącznie wzrosty. Po ostatnich trzech dniach dorzucił kolejne 19 milionów dolarów (2. miejsce), co daje mu już 286,5 miliona dolarów z całego świata. Przy budżecie wynoszącym poniżej 1 miliona dolarów, to jedna z najbardziej dochodowych premier ostatnich lat.
Na trzecie miejsce spadł dotychczasowy lider – „Straszny film”. Szósta odsłona kultowej parodii horrorów zaliczyła potężny, aż 73-procentowy spadek oglądalności, zarabiając 14,5 miliona dolarów. Przy skromnym budżecie wynoszącym 30 milionów film Paramountu i Miramaksu i tak jest już sporym sukcesem – 88,6 miliona dolarów w dwa tygodnie.
Na dalszych pozycjach świetnie radzi sobie horror „Backrooms. Bez wyjścia” studia A24, który w trzeci weekend dorzucił 11,3 miliona dolarów (globalnie ma już na koncie 262,3 miliona). Z kolei ogromne powody do zmartwień ma Amazon – wielkobudżetowe widowisko „Władcy wszechświata” w drugi weekend zanotowało katastrofalny spadek o 71%, zarabiając zaledwie 8,7 miliona dolarów.

W najbliższy weekend sytuację w kinach prawdopodobnie całkowicie zdominuje Disney i Pixar wraz z premierą „Toy Story 5”.