4 minut temu
6 Komentarze

Zendaya jako nowy Jason Bourne? Zaskakujące informacje na temat przyszłości popularnej serii szpiegowskiej

Zendaya jako nowy Jason Bourne? Zaskakujące informacje na temat przyszłości popularnej serii szpiegowskiej
Matt Damon odda pałeczkę?

Pojawiła się niezwykle zaskakująca plotka, która już zdążyła zelektryzować całą branżę filmową (a także internautów). Jeśli wierzyć doniesieniom Jeffa Sneidera, Universal Pictures rozważa zatrudnienie Zendayi – gwiazdy nadchodzącego widowiska „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” do głównej roli w nowym reboocie serii o Jasonie Bournie. Dziennikarz jednak nie podaje, na czym stanęły rozmowy z aktorką i czy rzeczywiście wcieli się ona w kobiecą wersję Bourne’a.

Do tych informacji należy oczywiście podchodzić z ogromnym dystansem, jednak jeśli doniesienia się potwierdzą, Matt Damon nie powróci jako kultowy agent. Zendaya miałaby wcielić się w zupełnie nową bohaterkę – kobietę-szpiega, która zapoczątkowałaby własną serię filmów.

Sama aktorka przeżywa obecnie absolutnie przełomowy rok w swojej karierze. W kwietniu widzieliśmy ją już w „Dramie”, a niedługo wystąpi też w „Odysei” Christophera Nolana, wspomnianym „Spider-Manie” oraz w „Diunie: Części trzeciej”.

Seria „Jason Bourne” to dla Universal Pictures prawdziwa żyła złota – pięć dotychczasowych filmów zarobiło na całym świecie ponad 1,6 miliarda dolarów. Nic dziwnego, że studio desperacko szuka sposobu na odświeżenie jednej ze swoich najważniejszych marek.

Historia pokazuje jednak, że stworzenie filmu z tej serii bez udziału Matta Damona to niezwykle trudne zadanie, zwłaszcza pod kątem finansowym. Jedyna dotychczasowa próba Universalu, „Dziedzictwo Bourne’a” z Jeremym Rennerem, co prawda zwróciła koszty produkcji, ale nie zdołała przekonać do siebie ani widzów, ani krytyków. Marka została wówczas zamrożona do 2016 roku, kiedy to Damon oraz reżyser Paul Greengrass powrócili w filmie „Jason Bourne” (który pomimo średnich recenzji zgarnął 416 milionów dolarów na całym świecie).

Za reżyserię nowego filmu ma odpowiadać Edward Berger (twórca nagrodzonego Oscarami „Na Zachodzie bez zmian”), a scenariusz pisze Joe Barton („Black Doves”). Jeszcze w 2024 roku Matt Damon pytany o szczegóły projektu odcinał się od konkretów, ale bardzo ciepło wypowiadał się o nowym reżyserze. Wyraził wówczas chęć powrotu, jednak otwarcie przyznał, że czas ucieka:

W pewnym momencie ktoś będzie musiał to przejąć. Nie robię się młodszy.

Czy to właśnie Zendaya wejdzie w jego buty jako nowa gwiazda kina szpiegowskiego? Zapewne wkrótce się przekonamy.

6 odpowiedzi do “Zendaya jako nowy Jason Bourne? Zaskakujące informacje na temat przyszłości popularnej serii szpiegowskiej”

  1. No to teraz się będzie działo. Jeśli komuś jest za zimno na dworze, to nadchodzący zapłon odbytów podgrzeje nieco atmosferę.

    • Jak dla mnie to pójście w kobiecą wersję nie jest takim złym pomysłem ale nie z tą aktorką. Jakoś mi zupełnie nie pasuje do takiej roli. No chyba, że nie będzie to girl boss a raczej pójdą w mniej akcji więcej samego „szpiegostwa” to wtedy może być ok. Widzę tu podobny problem jak z Baleriną (spin-off Johna Wicka), sam film jest ok, ale Ana de Armas, jak lubię ją jako aktorkę, zupełnie mi nie pasowała 🙂

      • Moim zdaniem sprawdziła się w roli. Film był tylko ok, ale same sceny walki były fajnie skrojone i sprawiały wrażenie brać pod uwagę, że Ana jest kobietą.

  2. Jeśli to rzeczywiście ma być nowa postać w świecie Bourne’a, to ja się absolutnie nie czepiam. Filmy i tak tak zmasakrowały oryginał, że po pierwszej części, która i tak za wierna nie była, już jakiekolwiek podobieństwo wyparowało.

    Natomiast jeśli chcą zrobić Joan Bourne w miejsce Jasona, to ja mówię „stop!” Dlaczego kobiece postacie muszą się podszywać pod męskie oryginały, zamiast mieć swoją własną tożsamość i historię? Nowa postać i nie ma sprawy; nigdy nie miałem problemów z kobietą w filmie akcji. Moim największym zastrzeżeniem np. do Salt jest to, że nie było kontynuacji, z plotek, że może powstać Atomic Blonde 2 się bardzo ucieszyłem (pomimo obaw, że zdaje się Netflix miał się za to zabrać). Kurczę, jak chcą mieć kobietę w stylu Bourne’a, to niech ożywią Długi Pocałunek na Dobranoc: akurat agentka z amnezją, której ciągle mogą wychodzić rozmaite sprawy z zapomnianej przeszłości.

  3. skarabeusz1989 25 czerwca 2026 o 14:00

    Przede wszystkim zarówno książki i filmy nie mają nic wspólnego z prawdziwą walką wywiadowczą a utyskiwanie na to,że kobiety też są szpiegami jest dziecinne …

  4. Nie mam nic do Zendayi, ale trudno mi ją sobie wyobrazić jako bohaterkę kina akcji, a już na pewno nie jako jakąś super tajną agentkę. Kogoś takiego jak Ane de Armas czy Charlize Theron, pewnie (pod warunkiem, że scenarzystów nie ponosi), ale niestety nie Zendayę.

Skomentuj