Tom Cruise jest zachwycony „Odyseją” Christophera Nolana. Chętnie wybierze się na film jeszcze raz
Dziś do kin na całym świecie wchodzi „Odyseja”, czyli najnowszy film Christophera Nolana („Oppenheimer”, trylogia „Mroczny Rycerz”), która budzi wiele skrajnych emocji. Choć nowa interpretacja eposu Homera zbiera fenomenalne oceny na Rotten Tomatoes (96% zarówno od krytyków, jak i widzów), widowisko zyskało właśnie poparcie samego Mavericka.

Jak podaje The Hollywood Reporter, aby uczcić premierę jednego z największych kinowych wydarzeń roku, Cruise opublikował w mediach społecznościowych krótki wpis:
Wow! Dla Chrisa, Emmy oraz CAŁEJ waszej genialnej obsady i ekipy. Dziękuję za niesamowity wieczór w kinie. Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć to ponownie!
Do posta aktor dołączył zdjęcie, na którym pozuje z biletem na „Odyseję”. Cruise postanowił wybrać się na seans w formacie IMAX. Przypomnijmy, że nowa produkcja Nolana to pierwszy film w historii kina, który w 100% został nakręcony wielkoformatowymi kamerami na taśmie IMAX 70 mm.
Tom Cruise słynie z publicznego wspierania twórczości innych reżyserów. W ostatnich latach nagłaśniał premiery takich hitów jak „Grzesznicy”, „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”, „Twisters”, „F1: Film”, „Uciekinier” czy „Dzień objawienia”. Choć Cruise i Nolan nigdy nie pracowali razem, aktor jest ogromnym fanem reżysera. Wcześniej mocno napędzał promocję filmów „Tenet” czy „Oppenheimer” (zaangażował się również w popularyzację popkulturowego zjawiska „Barbenheimer”).
Aktor przeszedł już do historii jako bezkompromisowy obrońca tradycyjnej dystrybucji kinowej. To on osobiście zablokował premierę „Top Gun: Maverick” w streamingu, przesuwając debiut filmu na moment, gdy ludzie po pandemii będą mogli bezpiecznie i komfortowo wrócić przed wielkie ekrany. Ostatecznie widowisko zadebiutowało w maju 2022 roku i zarobiło blisko 1,5 miliarda dolarów na całym świecie.
Jak wspomniałam, oficjalna kinowa premiera „Odysei” odbywa się właśnie dzisiaj. Z kolei najnowszy film z udziałem samego Toma Cruise’a, dramat „Digger” w reżyserii Alejandro G. Iñárritu, zadebiutuje 2 października.
Lepszej rekomendacji być nie mogło. Też z chęcią zobaczę w kinie. Sceny batalistyczne w TV, a na big screenie to ogromny przeskok, wiadomo nie od dziś.
Przepraszam, ale naprawdę potrzebny jest news, że komuś się film podobał?
Był już news o krytykach, którzy tylko recenzują.
Fajnie również usłyszeć kilka słów od kogoś, kto filmy nie tylko robi ale też w nich gra i to z dużym powodzeniem.
Aktor którego źródłem dochodu jest granie w filmach chwali film kogoś kto może go później zatrudnić w filmie? Coś niesłychanego! 😀
Idę na film, bo chcę go obejrzeć, a nie dlatego, że sławny Tom Cruise mówi, że film jest świetny. Jeśli to dla kogoś rekomendacja, to najwyżej się rozczaruje.