Płyty mają się dobrze. Tegoroczny hit w samym wydaniu fizycznym sprzedał się na PS5 lepiej niż wszystkie wersje na Xboksy

Płyty mają się dobrze. Tegoroczny hit w samym wydaniu fizycznym sprzedał się na PS5 lepiej niż wszystkie wersje na Xboksy
Znany analityk zasypał nas całą masą danych.

Nie milkną echa wszyscy wiecie jakiej decyzji Sony. Odejście firmy od płyt uruchomiło całą lawinę zdarzeń i sprawiło, że „niebiescy” mają teraz chyba najbardziej pod górkę w świecie gamingu. Ruch Japończyków komentowało już wielu branżowych ekspertów, często podkreślających to, że fizyczne edycje gier wcale nie mają się tak źle, jak przedstawia to Sony. Teraz do tych tez i danych dołączają kolejne istotne informacje.

Oczywiście podkreślamy od razu, że to, o czym zaraz przeczytacie, to przewidywania i szacunki analityków, a nie twarde, oficjalne dane (choć i przy nich Sony potrafiło ostatnio trochę namieszać). Rhys Elliot z Alinea Analytics opublikował nową analizę, w której pokazuje, że sprzedaż fizycznych edycji gier na PlayStation wciąż robi naprawdę spore wrażenie i raczej nie wywróżylibyśmy z niej końca płyt.

Ranking najlepiej sprzedających się w formie fizycznej nowych gier PlayStation z 2026 roku wygląda diametralnie inaczej niż ogólna lista 10 najbardziej rozchwytywanych gier. Są to głównie tytuły AAA dla jednego gracza, czyli takie, z których słynie PlayStation (i które uwielbiają jego zagorzali fani).

Co ciekawe, Elliot pokazuje przy okazji, że sprzedaż fizycznej wersji Resident Evil Requiem na PlayStation 5 jest wyższa niż całościowa na Xboksie. Analityk podkreśla, że około 15% przychodów z gry pochodzi z płytowej wersji na konsolę Sony. Z kolei 30,2% przychodów na samym „plejaku” stanowią fizyczne edycje.

Stosunek płyt do cyfry jest jeszcze ciekawszy w przypadku gier samego Sony. Jak twierdzi Elliot, gracze sięgnęli po prawie 800 tys. fizycznych kopii Wolverine’a. Według analityka gra w sumie sprzedała się już w 2,6 milionach egzemplarzy, co oznacza, że płytowa wersja stanowi całkiem spory procent ogólnej sprzedaży. Przychód z fizycznych edycji „rosomaka” ma wynosić około 32,3% całkowitego przychodu, jaki wygenerował ten tytuł.

Warto tu też wspomnieć o innych tytułach, które mogą się pochwalić sporą sprzedażą fizycznych edycji na PlayStation. 007: First Light (873 tys.), Assassin’s Creed: Black Flag Resynced (613 tys.) czy Crimson Desert (511 tys.). Najgorzej pod tym względem prezentują się gry sportowe. Co prawda ogółem potrafią sprzedać sporo fizycznych kopii, jednak ich płytowe wersje stanowią zazwyczaj niewielki procent całościowej sprzedaży.

Wersje fizyczne stanowią 44,0% sprzedanych kopii Pragmaty (43,5% przychodów) i 44,1% sprzedanych egzemplarzy Onimushy (również 43,5% przychodów). To znacznie więcej niż zwykle i ma to swoje ważne uzasadnienie: rodzimy rynek Capcomu, Japonia.

W całej sprawie porzucania płyt przez Sony sporo rozjaśnia natomiast poniższy wykres. Widać na nim, że najgrubszymi rybami w grze o kasę są właśnie wspomniane gry sportowe, które przynoszą zdecydowanie największe zyski i niemal w całości sprzedają się w cyfrze.

Warto jeszcze dodać na koniec jeden interesujący fakt. Otóż Elliot pokazuje, że fizyczne edycje cieszą się największą popularnością w Japonii. Analityk zauważył przy tym, że Sony próbuje właściwie walczyć z rodzimym rynkiem i stara się „zachęcić” Japończyków do przechodzenia na wersje cyfrowe. W tym celu wypuszczone właśnie PS5 Black, które przeznaczono jedynie dla japońskich kont, ma napęd sprzedawany osobno.

W jakiej formie kupujesz obecnie gry?

Jedna odpowiedź do “Płyty mają się dobrze. Tegoroczny hit w samym wydaniu fizycznym sprzedał się na PS5 lepiej niż wszystkie wersje na Xboksy”

  1. Jako gracz PCtowy: Jakie płyty?

Dołącz do dyskusji