Grałem w remake Heroes of Might and Magic 3. To ryzykowny projekt, ale po 2 godzinach poczułem się jak w domu

Grałem w remake Heroes of Might and Magic 3. To ryzykowny projekt, ale po 2 godzinach poczułem się jak w domu
Heroes of Might and Magic 3 Remake
Zapowiedź gry Heroes 3 Remake wywołała tyle samo ekscytacji, ile obaw czy docinek. Świetnie, że legendarna seria nadal żyje. Ale czy na pewno warto było ruszać Świętego Graala gamingu?

Całkowita zmiana grafiki na pełne 3D. Nowe rozwiązania mechaniczne, które wiele osób zna z rozmaitych modów. Ten sam zestaw frakcji, jednostek czy umiejętności co w Heroes 3. „Podstawka” i dwa oryginalne dodatki. To najważniejsze informacje, a garść kolejnych szczegółów podałem we wczorajszym newsie po pokazie Heroes 3 Remake na Gamescomie.

Zanim jednak wdam się w dywagacje, chciałbym jak najszerzej i najjaśniej opisać to, co zobaczyłem podczas specjalnego pokazu zorganizowanego przez Ubisoft na kilka dni przed Gamescomem. W Heroes of Might and Magic 3 Remake grałem w chmurze w ramach dwugodzinnej sesji. I mówiąc w dużym skrócie – moim zdaniem to produkcja, przy której wszyscy fani trzeciej części HoMM, niezależnie od stażu, nie będą czuli się tu obco.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Najważniejsze informacje o Heroes 3 Remake

Remake robiony jest przez Ubisoft China (na które składają się Ubisoft Shanghai i Chengdu) we współpracy ze studiami z Paryża i Montpelier – chińskie filie maczały swoje palce w najważniejszych produkcjach Ubi, a więc seriach Assassin's Creed, Far Cry, Just Dance czy grach Star Wars Outlaws i Skull & Bones. W przypadku remake’u HoMM 3 poczyniono następujące założenia: „autentyczność, nowoczesność, ponadczasowość”. To filary, których developerzy postanowili się trzymać, o czym mówił chociażby publicznie Xavier Poix, wiceprezes Ubisoftu China. A Czemu Chiny? Bo tam właśnie mieści się oddział firmy od kilku lat odpowiedzialny za markę Might and Magic.

W premierowej wersji gry dostaniemy Heroes 3 wraz z dodatkami Armageddon’s Blade i The Shadow of Death (prawdę mówiąc – trudno nawet wyobrazić sobie, by mogło być inaczej). A zatem wszystkie kampanie, a także masę scenariuszy (starych i nowych), klasyczny tryb hot seat, ulepszony multiplayer (do tej pory gracze łączyli się przez lobby dodane w nieoficjalnym HD modzie) czy generator map.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Całość wrzucono w trójwymiar oraz opatrzono masą zmian z kategorii tzw. quality of life (drobne, a zdecydowanie ułatwiające życie). Te ostatnie były mniej lub bardziej inspirowane modami. Xavier podczas prezentacji podkreślał zresztą szacunek do całej sceny modderskiej, zapowiadając, że teraz fanowskie produkcje swobodnie pobierzemy przez zintegrowany z grą serwis Mod.io, a w przyszłości ma pojawić się więcej narzędzi dla twórców.

Na tym prezentacja z grubsza się skończyła i w mojej opinii wypadła przekonująco. Wybrzmiał szacunek do oryginału i tego, co przez lata wypracowała społeczność (na jednym slajdzie wspomniano zresztą np. o Heroes Orchestra i H3.gg, organizatorach turniejów, z którymi robiliśmy m.in. Puchar Polski w 2023 r.). Ale cały entuzjazm poszedłby w diabły, gdyby nie dano mi przekonać się na własne oczy (i ręce), czy za słowami poszły czyny.

Jak wypada prolog Heroes 3 Remake?

Pierwszym grywalnym punktem był samouczek – nowość względem HoMM 3. Wprowadza on zarówno w podstawowe założenia rozgrywki, jak i w samą fabułę. Jako Katarzyna Ironfist mkniemy, razem z naszym przybocznym, lasem położonym pomiędzy wioskami i miastami. Wraz z licznymi dialogami i mocnym przybliżeniem na bohaterkę czuć, że zdecydowanie nie są to klimaty „trójki", tylko późniejszych części czy nawet bardziej King’s Bounty (tego z 2008 roku, oczywiście).

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Ale coś, co jest pozornie drobiazgiem, może okazać się zmianą z kategorii tych dużych. A co, jeśli tak nie wygląda prolog, lecz… pozostałe kampanie? Tego niestety nie wiem, ale jeśli twórcy obudowali je oskryptowanymi momentami i dialogami, poczciwe „Hirołsy” mogą zyskać jeszcze piękniejszą twarz. Bo oryginalna seria autorstwa New World Computing skrywa świetną fabułę osnutą wokół fascynującego świata Might and Magic (obszerny tekst na ten temat znajdziecie w drugim numerze specjalnym CD-Action poświęconym Heroesom), jednak mało kto ją poznał, gdyż utonęła w zdawkowych wprowadzeniach do misji i ścianach tekstu, które gra co jakiś czas wypluwała. A wystarczy trochę rozmów i cutscenek na silniku gry, by ten barwny świat na dobre ożył – tak jak w przypadku Heroes 5.

Jak Heroes 3 Remake prezentuje się w ruchu i na obrazku?

Po ukończeniu prostego wprowadzenia przyszedł czas na scenariusz, a tym była Arogancja (2026), czyli odświeżona wersja klasycznej mapy na czterech graczy, na której cały czas czyha na nas podwójne zagrożenie – zza rzeki i z podziemi. Scenariuszy, jak już wspominałem, pojawi się znacznie więcej, zobaczymy i te klasyczne, i te stworzone przez community, które zaimponowały fanom. W menu przed rozpoczęciem wybieramy oczywiście frakcję, bohatera, bonus i poziom trudności. Dostępne są też znane z modów opcje turniejowe. Ale dość o ogólnikach – zapraszam na wycieczkę po świecie gry.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Ustalenie stylu artystycznego, jak sądzę, nie należało do najprostszych. Polski twórca pokazał jakiś czas temu, jak wyglądałaby jego wizja Heroes of Might and Magic 3 Remake. Francuzi wybrali inną ścieżkę, mniej „dosłowną”, bardziej baśniową, skręcającą trochę w stronę części piątej i szóstej. Efekt? Cóż, z pewnością podzieli fanów, co już widać po pogamescomowych komentarzach. Faktycznie tu i tam grafika wydaje się zbyt „gładka”, ale po mojej sesji w ogóle nie miałem poczucia, że mamy doczynienia z czymś, na czym można zawiesić łatkę „AI slop”. W akcji remake wygląda po prostu porządnie.

Chyba najmniej korzystnie wypada na ten moment trawiaste podłoże, trochę za mało wyraziste. Do tego łatwo przeoczyć niektóre elementy, więc autorzy już w samouczku informują, że jednym klawiszem podświetlimy nieklikalne fragmenty mapy. Cóż, wolałbym jednak po prostu je widzieć. Zdecydowanie lepiej wypada natywny dla Fortecy śnieg (aż czuć było, że spowalnia bohatera), surowa skorupa wokół Inferno czy podziemne tereny Nekropolii.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Ładną metamorfozę przeszły budynki na mapie. Bardzo przyjemnie je przerobiono i wpasowano w nową estetykę. Jedynie wejście do podziemi wygląda teraz nieporadnie, niczym ekskluzywna klatka schodowa, a nie początek tunelu. Mniej jestem również przekonany do „kupek” surowców, trudnych do odróżnienia od siebie i niepotrzebnie się mieniących. Inaczej prezentują się także artefakty, ale to akurat plus – bardziej się wyróżniają, a po najechaniu myszką poznajemy ich nazwę i pełne działanie, a także dostajemy informację, czy stanowią część zestawu i co też ten zestaw nam da.

Frakcje w Heroes 3 Remake

Kolejną metamorfozę przeszedł widok miasta. Podczas grania udało mi się zobaczyć cztery: Zamek, Fortecę, Inferno i Nekropolię. Mamy bardzo fantazyjne ujęcie ekranów z Heroes 3. Trzy pierwsze z wyżej wymienionych posiadają mocno podobny rozkład do tego, co znamy z pierwowzoru. Największą zmianę przeszła Nekropolia, gdzie ponure cmentarne pole zastąpiono mroczną twierdzą na urwisku. Dla mnie transformacja na plus, bo dość prostemu projektowi nadano wyrazistszy charakter.

Budynki stawiamy, klikając na Radę Miasta (czy później Ratusz i Kapitol), a następnie na jedną z nazw struktur, które wyświetlą się na ekranie – to akurat umiarkowanie wygodne i przejrzyste rozwiązanie. Kapitalne jest za to wprowadzenie planu rozbudowy. Zamiast co turę odwiedzać nasze włości i przypominać sobie, na co miała iść kasa (albo – co gorsza – zapomnieć o tym), możemy liczyć na to, że komputer wykona pracę za nas. Proste i przydatne.

Zmiany w podobnym duchu ujrzymy też w menu rekrutacji jednostek. Możemy wybrać nowy ekran, mało praktyczny, ale za to prezentujący piękne, animowane modele 3D dostępnej armii, albo skorzystać z bardziej klasycznego menu, w którym łatwo przełączymy się też między ulepszoną i nieulepszoną wersją wojaka. Do tego pojawił się guzik, pozwalający jednym kliknięciem wykupić całą dostępną armię (o ile wystarczy nam zasobów).

Herosi w Heroes 3 Remake

Znacznie łatwiej zarządza się też bohaterami. Na nowym ekranie postaci jasno widać wszystkie statystyki, minimalną i maksymalną liczbę aktualnych punktów ruchu oraz many, a także ilość doświadczenia brakującego nam do wbicia kolejnego poziomu. Nie ma natomiast uroczego rozłożenia artefaktów na ciele naszej postaci (jak widać na obrazku poniżej), ale dzięki temu oglądamy herosa w całej krasie. Z kolei plecak w końcu składa się z wielu slotów, a nie przesuwanego na boki menu.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Łatwiej także zarządza się armią. Pojedynczymi kliknięciami dzielimy ją na pół albo wyodrębniamy „jedynki” (niezbędne w grze do odciągania wroga lub „zbierania kontrataków”). Mniej jestem przekonany do ikon oznaczających machiny wojenne. Zresztą cała estetyka menu bohatera zdecydowanie zmieniła się w porównaniu z „trójką”. I choć trochę straszy nadmiarem brązu i innych ciemniejszych odcieni, wydaje się jednak dobrze dopasowana do ogólnego kierunku artystycznego HoMM 3 Remake.

Jeśli chodzi o poruszanie się na mapie, to tu nie zawsze rozumiałem wybieraną przez system trasę dla mojego herosa. Gdy w prologu chciałem, żeby Katarzyna jechała prosto po ubitym trakcie, w niektórych momentach komputer wyznaczał ścieżkę w formie dziwnego slalomu – ale to kolejna z rzeczy, które mogą zostać łatwo poprawione przed premierą.

System walki w Heroes 3 Remake

Do starcia na mapie zapraszają piękne, animowane jednostki. Przed jego rozpoczęciem możemy teraz sprawdzić konkretny pakiet informacji: który poziom mają wrogowie, czy chodzą, czy latają oraz czy mogą atakować na odległość. Nie zabrakło także tradycyjnego opisu wielkości oddziału jak „grupa” bądź „mnóstwo” (w mojej opinii dziś już zbędnego) – tu akurat wolałbym ujrzeć wprowadzony w modach zakres liczbowy. Na koniec jeszcze jedna nowość, czyli podpowiedź komputera oceniającego poziom trudności, chroniąca nowicjuszy przed wpakowaniem się w batalię nie do wygrania.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Po kliknięciu na wraży oddział możemy przejść na pole bitwy i wybrać tryb szybkiej walki lub wycofać się bez konsekwencji. Szybka walka to symulacja, która bardzo się przydaje, gdy znuży nas prowadzenie banalnych potyczek – AI określa wówczas, ile stracimy jednostek (czasami okrągłe zero) i dwoma kliknięciami szybko zdobywamy expa. Oczywiście symulacja może wypaść na naszą niekorzyść i nie da się już wtedy wykonać odwrotu – musimy podjąć rękawicę. Przed rozpoczęciem potyczki mamy też okazję przyjrzeć się dokładnym statystykom jednostek nieprzyjaciela oraz liczbie stacków – czy np. wrogiem będzie osiem gryfów zbitych w jedną grupę, czy cztery oddziały po dwa potwory. Niestety na tym etapie nie da się zrobić roszady we własnych oddziałach. Fajnie, gdyby na odpowiednim poziomie któregoś czaru czy umiejętności udało się tę informację zdobyć jeszcze przed kliknięciem we wroga.

Rozmiarowo pole bitwy okazuje się identyczne jak w Heroesach 3, ale różni je oczywiście widok 3D. Nieco inaczej przygotowano też domyślny widok kamery i przyznam, że gdy zrobiło się gęsto od niższych (mam na myśli wzrost, nie poziom) jednostek walczących w zwarciu, zaczęło to wyglądać trochę zbyt chaotycznie. Da się oczywiście wykonać zooma, ale jeśli myślimy o tym elemencie jak o grze w szachy, to scrollowanie rolką myszki wydaje się bardzo niepraktyczne. Przydatne jest za to oddalenie – wówczas perspektywa zmienia się na tę bliższą oryginałowi z 1999 roku.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Sama walka została wzbogacona o drobne ulepszenia, takie jak np. siatka pokazująca maksymalny zasięg poruszania się wrogich jednostek. Dzięki temu oszczędzimy czas na liczeniu heksów, aby sprawdzić, czy jakiś gargulec albo ważka zablokują nam strzelca swoim ruchem, czy nie. Mamy też na wierzchu guziki do przyspieszenia animacji czy… wykonania sugerowanego przez komputer ruchu naszymi jednostkami. Jest także ładne graficzne przedstawienie kolejności ataków wszystkich jednostek oraz małe, praktyczne ikonki informujące, czy dany oddział posiada aktywną kontrę lub dostał wzmocnienie obrony dzięki kliknięciu w symbol tarczy (brak ruchu w turze).

Przegląd wojsk w Heroes 3 Remake

Nowe jednostki to oczywiście nowe animacje. Podobnie jak w przypadku Heroes: Olden Ery Ubisoft Paris poszedł w bardzo „zamaszyste” ruchy postaci i kreatur przy ataku. Co o tym sądzić? Coś za coś. Z jednej strony przyzwyczaiłem się jednak do bardziej oszczędnych w środkach wygibasów spod znaku Heroes 2 i 3 (nawet kosztem ich pewnego komizmu) i nadmiar ozdobników po pewnym czasie zaczyna mnie męczyć. Z drugiej zawsze można zwiększyć tempo rozgrywki, a podbity realizm manewrów podczas starć po prostu cieszy oko – zwłaszcza gdy patrzymy na te większe jednostki, jak np. kościane smoki.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

O ile ten element zostawiłbym w spokoju, tak polerowania wymagają wszelkie ikony i oznaczenia (to zresztą podobne problemy, z którymi boryka się dzieło studia Unfrozen). Podczas jednej walki myślałem, że nie mogę zaatakować „żołnierza” obok, a to tylko symbol miecza ułożył się na tyle niefortunnie, iż w ogóle nie było go widać. Nie jestem też zupełnie przekonany do estetyki księgi zaklęć, która na ten moment wygląda na mocny „work in progress” – wyprana z kolorów i cóż… z magii. Twórcy powinni też przesunąć oznaczenie dostępnej puli many, gdy korzystamy z tomu z czarami, bo kiepsko je widać w rogu ekranu. Dobrze natomiast, że niedostępne z powodu braku many umiejętności są wyszarzone.

Jeśli chodzi o statystyki, nie ukrywam, że zabrakło mi czasu na zbadanie wszystkich po kolei i zestawienie ich z tymi z pierwowzoru (choć tu też pojawia się pytanie, czy na pewno powinno się porównywać je z zawartością Heroes 3: Complete, czy jednak z balansem, który wniósł mod Horn of the Abyss). Tak czysto pobieżnie odniosłem wrażenie, że większość rzeczy jest po staremu. Wydawało mi się, iż niektóre jednostki zaliczyły delikatny przyrost lub spadek szybkości (bo część z nich była w oryginale aż do przesady wolna), natomiast w remake możemy grać niemal na ślepo i raczej nie odczujemy wielkiej różnicy.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Muzyka w Heroes 3 Remake

Kolejna ważna kwestia – Heroes of Might and Magic 3 Remake ma praktycznie w całości nagraną nową ścieżkę dźwiękową (wyłapałem dosłownie jeden znany mi motyw). Jeśli chodzi o najbardziej wyraziste melodie, czyli towarzyszące nam na ekranie zamków, to wszystkie cztery, które słyszałem, zostały napisane całkowicie od nowa, co sugeruje, że tak samo będzie ze score’em dla pozostałych frakcji.

Jaka brzmi nowa muzyka? Inaczej. Kompozytor (póki co jego nazwisko nie zostało jeszcze ujawnione) zdecydowanie nie próbował wejść w buty Paula Anthony’ego Romero i stworzyć pompatycznej, „barokowej”, szalenie zróżnicowanej ścieżki. I bardzo dobrze. Z oryginałem po prostu nie da się konkurować – jest zbyt dobry. W odświeżonej wersji gry usłyszymy co prawda utwory inspirowane brzmieniami z 1999 roku, ale zdecydowanie bardziej stonowane. To dźwięki tła schowane na dalszym planie, podkreślające panującą w zamku aurę, ale nie przytłaczające.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Zresztą przez całą sesję miałem wrażenie (co oczywiście mogło być też efektem ubocznym wczesnej wersji i rozgrywanej zdalnie sesji), że muzyka ogóle została trochę bardziej schowana. Podczas bitew nie odbywa się już festiwal nawalania w bębny, co – chyba każdy to przyzna – po paru godzinach zabawy mogło być męczące dla uszu. I w ten oto sposób może uda się, nie próbując prześcignąć starego HoMM, bardziej wpasować w trwającą długie wieczory rozgrywkę.

Jeśli chodzi o pozostałe udźwiękowienie, pewnym poprawkom poddałbym odgłosy dochodzące z pola walki. Robiły bowiem wrażenie źle zmiksowanych, czyli niedopasowanych dobrze do audio wychodzącego ze słuchawek. Część wydawała się za głośna, zbyt chrzęszcząca, czasem różne partie nakładały się na siebie. Developerzy muszą zwrócić na to uwagę, gdyż Heroesy przyzwyczaiły nas do tego, że wszystkie wymachy mieczami i pazurami, latające strzały prawdziwe i magiczne niosą za sobą przyjemne efekty audio.

Heroes of Might and Magic 3 Remake

Heroes 3 Remake – czy jest na co czekać?

Wydaje mi się, że powyższy artykuł raczej nie pozostawia wątpliwości, iż odpowiedź na pytanie zawarte w śródtytule brzmi: tak. Przyznaję, gdybym obejrzał tylko gamescomowy trailer, nie byłbym wcale przekonany (powtarza się sytuacja z Olden Erą). Ale sesja z graniem nie pozostawiła wątpliwości.

Remake, jak to remake, w ogromnej większości wiernie odtwarza realia i spełnia naczelne zadanie każdego takiego tworu – przystosowania klasyki do nowej epoki. Kierunek artystyczny jest zdecydowanie inny, ale ma wiele uroku i z pewnością odnajdą się w nim ci dobrze wspominający Heroes 5–7. Towarzysząca mu oprawa muzyczna tworzy tło, ale nie przebija się na pierwszy plan.

Grałem w remake Heroes of Might and Magic 3. To ryzykowny projekt, ale po 2 godzinach poczułem się jak w domu

Jednocześnie, nawet przyglądając się co chwilę nowym modelom obiektów czy jednostek i zapoznając z drobnymi usprawnieniami, czułem się jak w domu. I to w takim sensie, że w którymś momencie zacząłem pewnie wykonywać kolejne ruchy, podejmować decyzje wręcz z pamięci. A to chyba naprawdę dobrze świadczy o tym, co szykuje dla nas Ubisoft China.

Premiera Heroes of Might and Magic 3 Remake planowana jest na 2027 rok. Gra wyjdzie w wersji na PC, Xboksa Series X/S oraz PlayStation 5 – i na ten moment wygląda tak, jakby była niemal ukończona.

59 odpowiedzi do “Grałem w remake Heroes of Might and Magic 3. To ryzykowny projekt, ale po 2 godzinach poczułem się jak w domu”

  1. Ten remake jest totalną abominacją. 98% komentarzy i reakcji jest negatywnych. Ubisoft spieprzył dokumentnie tą grę – grafika jest do bani. Ja wiem, że jest moda teraz na rozbijanie środowisk graczy (tak jak to próbowano zrobić w Gothicu wypuszczając ten tandetny remake) – podobnie tutaj, ale tutaj się to nie uda. Gra jest crapem totalnym – wciśnięcie nazwy Heroes 3, legendarnej i kultowej gry, która przetrwała próbę czasu do takiej AISlopowej abominacji jest nie do przyjęcia. Przeczytałem te wysrywy autora w powyższym materiale i nie mam złudzeń – nikt normalny by czegoś takiego nie napisał. Wrzucanie odklejonych recenzentów by zajmowali się legendarnymi tytułami, których za ch*ja nie rozumieją to też wymaga osobnego komentarza. To co się ostatnio tutaj na CD-Action dzieje, wymaga osobnego materiału na YouTube.

    • Avatar photo

      Kolego, chyba Cię poniosło i sam się odkleiłeś. Jeśli nie potrafisz zaakceptować czyjejś opinii, od razu zalewając się łzami i czerwieniąc się ze złości, to nie komentuj, bo obrażania tutaj nie przyjmujemy. Jeden komentarz tego typu więcej z Twojej strony i już nie będziesz miał przestrzeni do prymitywnego wylania swoich frustracji.

      Jak zawsze zachęcam jednak do merytorycznej krytyki i polemiki. Tymczasem, dorośnij.

      • Panie Laska, to że jesteś Pan ślepy to już nie jest problem czytelników. Jak piszesz Pan „Do starcia na mapie zapraszają piękne, animowane jednostki. ” no to trudno nie nazwać tego odklejeniem. Dwa „Remake, jak to remake, w ogromnej większości wiernie odtwarza realia i spełnia naczelne zadanie każdego takiego tworu – przystosowania klasyki do nowej epoki. ” – nie, nie spełnia, ba wręcz uproszczenie mechanik i usunięcie niektórych świadczy tylko o degeneracji tytułu.

      • Avatar photo

        Panie xyz, kto tu jest ślepy? Przecież to nie ja jestem autorem tego artykułu.

        Niemniej jednak, jeśli zamierza Pan spierać się piękno trójwymiarowych jednostek, czyli kwestię ubersubiektywną, to nie wróżę sukcesu.

      • Karol Laska napisał(a):

        obrażania tutaj nie przyjmujemy

        Ciekawa rzecz, że jest tu jeden taki użytkownik, który wielokrotnie rzucał „dzbanami” w innych użytkowników oraz spamował na potęgę, wklejając nieraz i po 10 razy ten sam komentarz i o ile mi wiadomo, nigdy nie dostał nawet ostrzeżenia, o pożegnaniu się ze stroną nawet nie wspominając. Dlaczego? A tego to ja już nie wiem. Może w dyskusjach „światopoglądowych” zajmuje „właściwe stanowisko”, może jest tolerowany, bo nie uderza w redakcję, tylko innych użytkowników, więc „niech się gryzą”, a może pomaga generować ruch na stronie, angażując dyskusje w komentarzach. A tymczasem tutaj jeden komentarz i już ostrzeżenie, że po następnym będzie wypad.

        I żeby nie było, panie Laska, zgadzam się, że komentarz The One jest nadmiernie emocjonalny, utrzymany w napastliwym tonie i niewnoszący nic do merytorycznej dyskusji. Zauważam tylko, że niektórym dziwnym trafem wolno więcej.

      • Avatar photo

        Jeśli obrażają się obie strony, to decyzja może być taka, że albo banujemy i jedną, i drugą, albo próbujemy uspokoić zwaśnione rody. Niemniej to nie tak, że pewnych rzeczy nie widzimy, grzechy są naliczane i nawet niepozorny „dzban” może okazać się jednym „dzbanem” za daleko. Poza tym – każdy światopogląd jest tu akceptowany, jeśli tylko komentujący trzyma się podstawowych zasad netykiety.

      • Ale masz jakis problem z graniem w stara wersję? Ktoś cie zmusza do grania w nową? Mnie się podoba.

      • Merytoryczna krytyka to wyzywanie ludzi od rasistów, prawda?

    • mordo ale te 98% negatywnych komentarzy to jest do wersji z 1999 roku która została wrzucona bez plików gry (xD) na steam

    • Brawo. Takie artykuły (sponsorowane) jak ten niszczą gaming…

  2. Ciesze sie na wersje konsolowa, ale gdyby nie ona… no dobra nie oszukujmy kupilbym. Vibe ma nieco jak czesci 5-7 ale jesli muzyka i reszta otoczki pozostanie jak w trojce to z pewnoscia nadal bede bawic sie dobrze. Z pewnoscia lepiej to wyglada niz Olden Era ktora kompletnie mi nie podeszla, i jest chyba najgorsza czescia Herosow w jaka gralem.

    • Nie czytałeś recenzji i nie oglądałeś gameplay/trailerów? Nie ma muzyki z 3, nawet odgłosy zmiany tury zmienili jak i odgłosy postaci…

  3. Remake Piasków Czasu anulowali, a tego nie?? XDDD 26 sierpnia 2026 o 10:52

    Ależ ten styl graficzny jest zły (takie trochę lepsze Olden Era).

  4. Ta grafika promocyjna jest mocno „sus”

  5. Ten remake wygląda mega miernie jakby ktoś sklejał go z losowych assetów i zapomniał zrobić z nich jednej wspólnej całości. Nwm jaki jest inny sens poza prostym money grabem żeby wydawać ten remake. Mimo że dobrym remakiem H3 jest olden era rzecz jasna oprawa graficzna może komuś się podobać ta m bądź nie ale przyznajmy sobie szczerze jest spójna i dobrze widać co gdzie się znajduje. Jedynie mnie zastanawia czy szybkość wykonywania tur przez AI bedzi też tak sprawna jak w oryginale o czym autor tekstu nic nie napisał. Ogólnie to nie rozumiem sensu przerobienia niektórych jednostek bo do oryginału nawiązują tylko nazwą i pewnie statystykami. Ciekawe czy ma to jakiś związek z wychodzącym bitewniakiem od Archon Studio (HoMM Battles). Remake widzę średnio mam nadzieję że ujednolicą to do premiery a nie wydadzą ulepa za 250-300 zł.

  6. Pachnie AI z daleka

  7. Zasadniczo nie do końca mój styl grafiki, ale nie widzę też tragedii. A druga sprawa, że dopóki nie wywalą ze sprzedaży wersji klasycznej i będzie wybór, to nikt przecież nie każe nikomu kupować i grać w remake’a.

    • 100%. Totalnie nie dla mnie, wolę oryginał, ale jeśli konsolowcy i/lub młodsi ludzie będą mogli zażyć trochę magii HoMM3, to w czym problem?

      • Trzeba być skrajnym wyznawcą platformowej czystości, z podejściem „nie gram na PC, bo nie!”, żeby nie kupić za grosze HoMM III Complete na GOGu, dorzucić HD moda i grać w grę dostępną od niemal 3 dekad. Nie wiem czy da się w chwili obecnej kupić komputer, który HoMM III nie odpali. Współczesne telefony komórkowe mają większą moc obliczeniową niz zalecane wymagania. I wtedy będzie cała magia, a nie jakaś jej ulatujaca aura, którą ten remake na dzień dzisiejszy próbuje łapać do słoika 🙂

  8. Wezcie banujcie tych dzbanow furiatow, bo tych „komentarzy” to sie nie da czytac nawet

  9. Ja juz nawet przestalem miec oczekiwania do tych kolejnych czesci czy remakeow. To juz nawet nie jest smieszne.
    Nie rozumiem po co jest ten remake. Ja nie potrzebuje Heroes 3 w szacie graficznej z Heroes 5. A gdybym potrzebowal, to bym odpalil Heroes 5. Mamy tez bardzo podobna, choc jeszcze gorzej wygladajaca Olden Era, ktory poki co nie moze wyjsc z Bety.
    Gry typu Heroes 3 byly swietne, bo byly dobrze zrobione, przemyslane i dopracowane. Nie mialy byc usredniona wersja ktora kazdy kupi, tylko najlepsza wersja w swojej niszy. Dlatego nadal po ponad 25 latach ludzie w to graja. Natomiast wynalazki typu Olden Era zostana zapomniane nim osiagna wersje 1.0. Ale jak korporacje sa wlasicielami to traktuja to jak wszystkie inne zasoby – eksploatacja na maxa, a jak sie wyczerpie to sie zwijamy i szukamy nastepnego.
    Artykul tez w sumie taki sobie. Skoro podobienstwo do Heroes 5-7 jest dla autora na plus, to chyba nie rozumie do konca o co chodzi fanom/wyznawcom Homam3 i najpewniej do nich nie nalezy. I nie musi. Ale nie silmy sie wtedy na udawanie, ze oceniamy ten tytul przez pryzmat Homam3, tylko raczej calej serii. Czyli tak jakby to byla kolejna czesc Heroskow.

  10. Kupię. Bo pecet juz jest w stanie paliatywnym, a co święta trzeba z braćmi zagrać.

  11. Myślę że decydującym czynnikiem porażki tego remaku będzie fakt że jest to gra w 3d, co oznacza że wymagania sprzętowe pójdą w górę. Olbrzymią zaletą oryginalnych „Herosów” jest to że działają na każdym ziemniaku. I fani oryginalnych „Herosów” przeważnie na takich ziemniakach grają. Czynnikiem dodatkowym jest fakt że jest to Ubisoft, czyli gra wymagać będzie „lałunczerów”, czego fani oryginalnych Herosów po prostu nie zaakceptują. Oryginalne Herosy włączasz i grasz, nie ważne gdzie jesteś. Wreszcie kroplą która przegnie pałę goryczy będzie Ubisoftowe zamiłowanie do DLCków, kosmetyków i generalny brak poszanowania dla gracza. Gra będzie kosztować powiedzmy 60 dolców, a wszystkie DLCki będą kosztować kolejne 120. Dodatkowym bonusem będzie stopień niedopracowania gry, nie działających mechanik, bugów, słaba optymalizacja oraz „mainstreamowanie” mechanik gry. Nie wiem na co Ubisoft tutaj liczy.

  12. DirkPitt1 napisał(a):

    Karol Laska napisał(a):
    obrażania tutaj nie przyjmujemy

    Ciekawa rzecz, że jest tu jeden taki użytkownik, który wielokrotnie rzucał „dzbanami” w innych użytkowników oraz spamował na potęgę, wklejając nieraz i po 10 razy ten sam komentarz i o ile mi wiadomo, nigdy nie dostał nawet ostrzeżenia, o pożegnaniu się ze stroną nawet nie wspominając. Dlaczego? A tego to ja już nie wiem. Może w dyskusjach „światopoglądowych” zajmuje „właściwe stanowisko”, może jest tolerowany, bo nie uderza w redakcję, ty…

    Bo pisałem prawdę :c

  13. Nope. Te screeny wyglądają przepaskudnie. Nawet jeżeli gameplayowo to będzie trzymać poziom to jednak nie mogę patrzeć na to xd.
    Nie wiem czy ten towar znajdzie nabywców.

  14. Karol Laska napisał(a):

    Sttark, hold your horses i nie prowokuj.

    Postaram się xd.

  15. Wszyscy wypięknieli tylko cyklop potwornie utył… Szkoda, że nie poszli drogą remasterów Tomb Raider albo Croc. Zmiana stylu artystycznego remasterowanej czy remakowanej gry to niemal zawsze ogromny błąd. Jednostki powinny maksymalnie odzwierciedlać to co było w oryginale (gorgona to teraz zupełnie inny zwierz, a taki lisz nie ma już kościstej twarzy).
    Drodzy twórcy remasterów i remaków – wasza praca polega jedynie na restauracji starego dzieła sztuki, a nie na wymyślaniu go na nowo.
    Jeśli chcecie zabłysnąć nowymi, ciekawymi i świeżymi pomysłami to stwórzcie sobie jakąś nową grę. Bo na razie tylko dorysowaliście Monie Lisie wąsy… Może i w 3D i z realistycznym powiewaniem na wietrze ale jednak.
    Większość jednostek jest pięknie przerysowana na 3D i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. To pokazuje, że jak najbardziej jest możliwe zachowanie ich pierwotnego charakteru w 3D – moje główne uwagi (na szybko) dotyczą:

    1. Grubaśnego cyklopa z nogami jaszczura
    2. Lisza, który ma skórę na twarzy i dłoniach zamiast szkieletu (ale jakoś Sandro, który też jest liszem, ma czaszkę zamiast twarzy)
    3. Gorgona w ogóle nie wygląda jak pancerny byk – teraz wygląda bardziej jak ankylozaur.

    Moim zdaniem ogólnie prezentuje się bardzo ładnie. Zastrzeżenia budzi jednak to, że niektóre jednostki są odtworzone z wielką dbałością o wierność oryginalnym, a kilka jest zupełnie od czapy.

  16. Najbardziej niepotrzebny remake od czasów wynalezienia remakeów. 3D w hirosie trójce potrzebne jest jak świni siodło. Zasadniczo nie powinno się zmieniać rzeczy sprawdzających się i lubianych. Przejście w trójwymiar to niefortunna decyzja, zmiana znakomitej muzyki towarzyszącej zmaganiom to błąd, usynięcie pewnych mechanik to zmiana na gorsze. Ominę tę grę szerokom łukiem bo już widzę że nie będę się w niej czuł jak w domu. Mówię to jako zapalony gracz w Heroesa 3 od dwudziestu pięciu lat z kawałeczkiem.

    • Niestety w dziedzinie remaków/remasterów można albo pójść drogą Tomb Raider, Croc czy Dark Souls 1 i okryć się wieczną chwałą jako wierny sługa wielkiego dzieła albo pójść drogą Diablo 2 Resurrected czy Demon’s Souls i okryć się wieczną hańbą jako partacz wiekopomnego dzieła (pamiętacie restaurację fresku z Jezusem dokonaną w Hiszpanii przez nienachalnie utalentowaną „artystkę?).
      Rzeczy, które jak najbardziej można usprawniać: jakość grafiki, drobne poprawki mechanik, działanie multiplayer, dodatkowe mapy, jakość dźwięków i muzyki itp.
      Rzeczy, przy których grzebanie to proszenie się o katastrofę: wygląd postaci, cenzura, klimat grafiki (jego zmiana na inny charakter typu był mroczny jest cukierkowy), nowa muzyka i dźwięki znacząco odmienne od oryginału.
      Taki sposób podejścia do tematu zawsze sprawia, że zdania będą podzielone – czyli w praktyce już na starcie stracicie połowę potencjalnych odbiorców. Zwróćmy uwagę, że zrobienie prawilnego remaku/remastera niemal zawsze oznacza wyłącznie jedność fanów bez podzielonych zdań.

      • Kaznodzieja Steama 27 sierpnia 2026 o 07:55

        A nie na odwrót? Remake demok souls remake jest świetny za to dark souls remastered już srednio bo większość tych funkcji 60 fps czy rozdzielczość była już w modzie na pc

  17. Aż mnie zmrozilo Wygląda jak tani, chiński, mobilkowy syf. Co za koszmar. Macham ręką i zapominam, że to cos w ogóle istnieje. Abominacja.

  18. Mi się odświeżona grafika bardzo podoba, na pewno kupię i pogram jakieś kampanie ale na dłuższą metę HotA jest nie do pobicia. Liczę, że jak się dobrze sprzeda to pójdą za ciosem i dostaniemy H4 czy H5 remake, gdzie sens jest chyba większy. Ludzie pluli tak samo na Olden Erę, która dla mnie już teraz jest świetną grą i bardzo mi się podobają zmiany, więc nie dziwi mnie hejt w ogóle.

  19. ale po mojej sesji w ogóle nie miałem poczucia, że mamy doczynienia z czymś, na czym można zawiesić łatkę „AI slop”

    naprawdę, nawet po zobaczeniu w oczywisty sposób wygenerowanej AI grafiki promocyjnej?

  20. Jakby nie było napisane ze to remake HoMM 3 to bym się nie domyślił. Dramatycznie źle to wygląda. Gorzej niż Olden Era xD. Dlaczego oni nagrali nową muzykę do tego?! Stara była zła jakaś? Zamki zrobione przez AI na youtube wyglądają lepiej. Znowu teraz będzie 3 lata słuchania feedbacku i poprawianie gry?

  21. MagicMuppetMan 26 sierpnia 2026 o 15:13

    Nowa nekropolia wygląda nieporównywalnie lepiej niż ta z ruskiej ery, ale wciąż gorzej niż w oryginalnej trójce.

  22. Gierka wygląda jak Herołsy w które nigdy nie grałem, więc póki nie wyjdą na jakiegoś czerwonego handhelda to nie musze kupować. Ale grafa spoko.

  23. A mi się nawet podoba, chociaż w serduszku najmocniej siedzi heroes5

  24. dokładnie zgadzam się z przedmówcami prawie nikomu się to nie podoba poza Waszą redakcją dziwnym trafem 🙂

  25. Kurde ten upiorny smok jest paskudny, czemu on jest niebieski i świeci się jak choinka, tak samo upiorny rycerz, nie rozumiem w ogóle takiego zabiegu.

    • Ubisoft chyba uznał, że to będzie cool efekt eteryczności czy cholera wie czego. To samo zrobili z rumakami Mrocznych rycerzy (co jest jeszcze bardziej niepotrzebne).

      Zasadniczo faktycznie taki jasny zielony lub jasny niebieski ma symulować eterycznosć przy malowaniu modeli do gier bitewnych. Ale tam pracujesz z twardym, fizycznym plastikiem lub metalem, no nijak nie da się go zrobić przezroczystego. W grze komputerowej przecież odpowiedni efekt można zrobić normalnie.

  26. Kaznodzieja Steama napisał(a):

    A nie na odwrót? Remake demok souls remake jest świetny za to dark souls remastered już srednio bo większość tych funkcji 60 fps czy rozdzielczość była już w modzie na pc

    No właśnie moim zdaniem nie – Dark Souls remake to po prostu naprawa błędów i radykalne usprawnienie grafiki.
    Demon’s Souls remake to niestety dodanie beznadziejnych hollywoodzko wyglądających animacji i zmiana lektorów postaci na brzmiących jak z trailera filmów Marvela – katastrofa dla pierwotnego ciężkiego klimatu.

    • Dark Souls Remaster to radykalne usprawnienie grafiki? Tam dali texture packa i wyższa rozdziałkę co już było w hd modzie dostępne praktycznie na premierę. Poza tym remake i remaster to dwie różne rzeczy. Remake jak sama nazwa wskazuje to zrobienie gry od nowa. Remaster to podpudrowanie gry. Porównujesz gruszki z jabłkami.

      • Zdaję sobie sprawę, że remake to robienie od nowa. Nie zmienia to faktu, że można go zrobić dobrze (z zachowaniem wyglądu postaci, klimatu grafiki, dźwięków i muzyki) albo źle siląc się na zrobienie starej gry na modłę gier na androida.

  27. A gdzie jest dopisek artykuł sponsorowany

  28. Demilisz napisał(a):

    Trzeba być skrajnym wyznawcą platformowej czystości, z podejściem „nie gram na PC, bo nie!”, żeby nie kupić za grosze HoMM III Complete na GOGu, dorzucić HD moda i grać w grę dostępną od niemal 3 dekad. Nie wiem czy da się w chwili obecnej kupić komputer, który HoMM III nie odpali.

    To raczej tak nie działa, że ludzie masowo kupują komputery specjalnie po to, żeby zagrać w grę sprzed 30 lat.

  29. rosomak88 napisał(a):

    Zdaję sobie sprawę, że remake to robienie od nowa. Nie zmienia to faktu, że można go zrobić dobrze (z zachowaniem wyglądu postaci, klimatu grafiki, dźwięków i muzyki) albo źle siląc się na zrobienie starej gry na modłę gier na androida.

    No ale remake polega na tym, że bierzesz starą grę i robisz ją od nowa z nowymi technologiami. Nowa grafika, nowe animacje itd itd. Spoko ja rozumiem tez mi nie wszystko leży w takim Diablo 2 bo no postacie mi się nie podobają. Ale czy Ty widziałeś kiedyś jakaś grę na Androidzie, że według Ciebie Demon Souls je przypomina?

  30. Doprawdy nie wiem jak komuś moze sie to podobać. Okropna grafika terenu, zamku, jednostek,, animacje, dosłownie wszystko!

  31. Nie jestem pewien, czy weterani Heroes 3 są główną grupą docelową tego remake. Są ludzie którzy byli w pieluchach kiedy H3 wyszło- albo nie było ich wcale. Nie każdy z tego pokolenia sięga po klasykę, a to jest dobry punkt wejścia dla potencjalnych młodych fanów.

  32. Zero zaskoczenia.
    Oczywiście, że pomimo masywnych problemów gra się bardzo przyjemnie. To ciągle trójka.
    W zasadzie cała dyskusja jest wokół nijakiego stylu graficznego i muzyce.

  33. Ten „remake” to splunięcie graczom w twarz i nie gadajcie jakichś głupot o trafianiu w młodszą grupe wiekową…

    Jakoś Diablo 2 Resurrected nie wymagało przewrócenia gry do góry nogami żeby zrobić dobry remake i żeby zachęcała graczy którzy nigdy w oryginał nie grali.
    Heroes 3 Remake wygląda jakby została zrobiona przez ludzi którzy w życiu w oryginał nie grali i dodatkowo nawet nie umieli robić gier.

    Wstyd redakcjo „magazynu” CD-Action, wstyd za taką wprowadzająca w błąd „recenzje”.

  34. Karol Laska napisał(a):

    Panie xyz, kto tu jest ślepy? Przecież to nie ja jestem autorem tego artykułu.
    Niemniej jednak, jeśli zamierza Pan spierać się piękno trójwymiarowych jednostek, czyli kwestię ubersubiektywną, to nie wróżę sukcesu.

    Taką retoryką to i g*wno można w pachnidło zamienić ale po przeczytaniu tej „recenzji” nie jestem zaskoczony.
    Szkoda

  35. Nie sądzę. Gusty są różne. Akurat CD-Action nie odbiega zbyt często w ocenach od średnich ocen Steam czy Metacritic więc są w miarę obiektywni. Te zarzuty o łapownictwo pod ich adresem to słyszę już od 9 roku życia, kiedy kupiłem swój pierwszy numer w 1998 roku.

Dołącz do dyskusji