„Cyberpunk: Edgerunners” – Netflix pokazał czołówkę serialu anime
Podczas gdy poznajemy kolejne zakulisowe plotki na temat tego, co mogło doprowadzić do katastrofalnej premiery Cyberpunka 2077, Netflix wciąż rozwija swój serial anime „Cyberpunk: Edgerunners”. Po pierwszych ujęciach i zwiastunie przyszła kolej na oficjalną czołówkę, która właśnie została udostępniona. Wygląda całkiem stylowo i od razu wywołuje skojarzenia z otwieraczami klasycznych anime, takich jak „Cowboy Bebop”. Do tego w tle wykorzystano mój ulubiony kawałek z debiutanckiego albumu szkockiego zespołu Franz Ferdinand. Takiego akompaniamentu do palenia cyberpunkowych metropolii się nie spodziewałem.
„Cyberpunk: Edgerunners” ma stanowić zamkniętą w 10 odcinkach historię Davida Martineza, dziecka ulicy z Santo Domingo. Bohater pod wpływem osobistej tragedii poddaje się instalacji potężnego implantu i tym samym wkracza do niebezpiecznego półświatka cyberpunkowych wyrzutków. Co ciekawe, możemy się już domyślać finału jego losów, ponieważ CD Projekt Red umieścił nawiązanie do jego postaci w Cyberpunku 2077.
Reżyserami „Cyberpunk: Edgerunners” są Hiroyuki Imaishi oraz Hiromi Wakabayashi. Ścieżkę dźwiękową skomponował Akira Yamaoka. Za animację odpowiada Studio Trigger, a CD Projekt Red jest producentem serialu. Premiera produkcji przewidziana jest na wrzesień.
Czytaj dalej
-
3Baldur’s Gate 3 zainspirował finałową bitwę w „Stranger Things”. Szef Lariana nie kryje radości
-
6Reżyser Cyberpunka 2 broni pierwszego aktu Cyberpunka 2077. Jego zdaniem wcale nie powinien być dłuższy
-
1Aktorska adaptacja Assassin’s Creed z kolejnym nazwiskiem. Obsada serialu Netfliksa powoli się kompletuje
-
James Gunn nie obawia się przejęcia Warner Bros. przez Netfliksa. Jest podekscytowany nowymi możliwościami

Ciekawe na kogo zgREDZi zwalą winę, jeśli serial okaże się kompletnym gównem. A jest to wielce prawdopodobne, bo w końcu robi go Netflix.
W sumie to robi go Trigger…
Czekam. Kill la Kill i BNA były świetne.