20.03.2024, 12:00Lektura na 2 minuty

Marathon ma nowego reżysera, a Bungie – problemy

Pomimo zmian w kierownictwie Marathonu, Bungie cały czas mierzy się z ogromnymi problemami.


Krzysztof „Gwint” Jackowski

Bungie nie ma ostatnio łatwego życia. W zeszłym roku studio dotknęła ogromna fala zwolnień, pracownicy coraz poważniej konfliktują się z Sony, a prezes japońskiego giganta grozi palcem firmie. W takich warunkach ma powstawać Marathon – reboot klasycznego FPS-a z lat dziewięćdziesiątych.

Zespół, który odpowiedzialny jest za produkcję, doczekał się dużych zmian. Dotychczasowy reżyser gry, Christopher Barrett, został zastąpiony na tym stanowisku przez Joe Zieglera, który pełnił podobną funkcję w Riot Games przy Valorancie. Informacja została potwierdzona przez samego zainteresowanego na platformie X w momencie, gdy w sieci zaczęło krążyć coraz więcej plotek o zmianie reżysera. 

To druga zmiana na wysokim szczeblu, zaraz po zmianie głównego projektanta rozgrywki. Pod kierownictwem Zieglera miało dojść już do pierwszych korekt. Według redakcji IGN twórcy mieli odejść od pomysłu dowolnej modyfikacji postaci na rzecz określonego zestawu bohaterów.

Jak to ma się do sytuacji w Bungie? Aktualnie studio znajduje się na bardzo trudnej pozycji. Po zeszłorocznej fali zwolnień opinie o firmie są, lekko mówiąc, negatywne, co przełożyło się na drastyczny spadek zainteresowania jej najważniejszymi produktami, w tym najnowszym dodatkiem do Destiny 2 – The Final Shape. Według Bungie 2023 rok był najgorszym okresem dla marki. 

Sytuacja wokół produkcji jest na tyle napięta, że spodziewana jest ogromna fala zwolnień zaraz po premierze dodatku. W związku z tym premierę DLC opóźniono o kilka miesięcy, a Marathon przełożono na 2025. Dodatkowo reboot wskoczył na pierwsze miejscu na liście priorytetów studia. 

Jak się jednak okazuje, powrót do marki z lat dziewięćdziesiątych nie był jedynym projektem, nad którym pracowano. Bungie trzymało w zanadrzu jeszcze dwie niespodzianki. Pierwszą z nich miał być Matter wspomniany w dokumentach Microsoftu, które pod koniec zeszłego roku wyciekły do sieci. Ostatecznie prace nad grą zostały przerwane w 2020, a całkowite zrezygnowano z nich dwa lata później.

Drugim projektem miało być dzieło inspirowane przede wszystkim gatunkiem MOBA o nazwie kodowej Gummy Bears. W tym przypadku nie zakończyło się porzuceniem planów, jednak prace zostały wstrzymane ze względu na problemy wewnątrz Bungie.


Czytaj dalej

Redaktor
Krzysztof „Gwint” Jackowski

Beznadziejnie zakochany w Dead Space i BioShocku. W gry wideo gram, odkąd byłem mało rozgarniętym bobasem, i planuję robić to do końca. Wydałem 460 złotych na Diablo IV i do teraz tego żałuję. Jak ktoś chce zagrać w jakiegoś multika na Xboksie, to ja bardzo chętnie.

Profil
Wpisów372

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze