Miażdżąca większość graczy zamawia GTA 6 w droższej edycji Ultimate. Najnowsza ankieta nie pozostawia złudzeń
Serwis GameStar przeprowadził ankietę, z której płyną interesujące wnioski. W badaniu wzięło udział niemal 11 tys. graczy, a dotyczyło ono zamówień przedpremierowych GTA 6.
Zaledwie 17% ankietowanych zadeklarowało, że złożyło już preorder na nadchodzący hit Rockstara. Co ciekawe, tylko 3% z nich wybrało edycję standardową. Pozostali zdecydowali się na droższą wersję Ultimate, która oferuje dodatkowe misje i aktywności, a także ekskluzywne pojazdy oraz elementy kosmetyczne. Trzeba przyznać, że Take-Two znalazło świetny sposób na to, jak sprzedać GTA 6 za 100 dolarów.
Co ważne, aż 45% badanych przyznało, że wprawdzie jeszcze nie zamówiło GTA 6 w przedsprzedaży, ale zamierza zrobić to w przyszłości. Z kolei 25% ankietowanych zadeklarowało, że w ogóle nie jest zainteresowanych zakupem gry. Ostatnie 13% stanowią osoby niezdecydowane, które przed podjęciem decyzji chciałyby najpierw zobaczyć fragmenty rozgrywki.
Wygląda na to, że choć Grand Theft Auto 6 budzi ogromne zainteresowanie, które najprawdopodobniej przełożyło się na liczbę zamówień przedpremierowych (nie znamy konkretnych danych), nie wszyscy gracze są skłonni kupować kota w worku na kilka miesięcy przed premierą. Można jednak śmiało założyć, że zainteresowanie zamówieniami będzie powiązane z terminami publikacji nowych materiałów z gry.
Jeśli Rockstar udostępni nowe zwiastuny, fragmenty rozgrywki lub ujawni kolejne szczegóły dotyczące GTA 6, wielu niezdecydowanych graczy prawdopodobnie zdecyduje się na zakup gry jeszcze przed premierą. Pewne jest też to, że im bliżej debiutu Grand Theft Auto 6, tym będzie o nim zwyczajnie głośniej.

Gracze są oburzeni.
No ba, co sobie będą żałować.
Przecież to tylko 20$, a czekali na grę 13 lat XD
Udawanie, że wersja za 100$ nie jest wersją podstawową urągaja inteligencji. Podobnie jak sprzedawanie kodu w pudełku.
Tia bo mam się słuchać ludzi żeby nie kupować, tym ludziom przypomnijcie jak zamawiali preordery cp2077 czy stalkera nowego jak się przejechali 😉 a co rockstara jestem spokojny ale też nie głupi żebym zamówił coś przed faktycznym pokazem (więc lekkie obawy pozostają)
Nie kupiłem nigdy żadnej gry w preodrerze itd. i tak uważam, że każdy kto kupuje gta 6 za 100 dolców to idiota. Nawet online w tym nie będzie. Dajecie się doić jak frajerzy przynajmniej nie udawajcie, że tak nie jest i na klatę przyjmijcie ten fakt. Nikt nie karze wam być z tego dumnym, ale prawdy nie zmienicie.
I tak, nieśmiało, powolutku, growa społeczność wysyła sygnał, że 100 dolców za grę bez fizycznego jest OK.
A potem będzie „Gracze graczom zgotowali ten los” 😅
Niestety. Sądze że najnowsze decyzje R*, Sony oraz zapewne Xboxa sprawią, że – parafrazując klasyka: „populacja piratów zwiększy się”
Arrrr!
🏴☠️🏴☠️🏴☠️
Od początku mówiłem że za tanio. 200 dolców za standardową edycję oraz 400 za możliwość zagrania 24 godziny przed normalną premierą.
Niestety, z mojej perspektywy starego dziada który gra w 2, może 3 gry w roku z kanapy (gra a nie przechodzi), bo po prostu nie ma czasu przez pracę czy rodzinę, to takie wydatki to dalej żadne wydatki i gdyby cokolwiek miało mi sprawić wiele godzin (jeśli nie.. lat) radości za 200 czy 300 dolarów – luz, wziąłbym. Nie na preorder, bo nie, pewnie i tak zagram za pół roku. Ale jednocześnie niewiele jest gier / marek w przypadku których miałbym ochotę wydać choćby i 50 dolarów na grę (99% kupuje dużo taniej na promkach Steama czy keyshopach, nigdy na premierę). W zasadzie do głowy przychodzi mi jedynie Wiedźmin (gdybym wiedział ile radości mi da 3ka którą kupiłem za jakieś 20 zł z dodatkami, to wydałabym z palcem w zadzie i 400 zł na niego…), i moooże Half Life 3…
Więc o ile sam, bez problemu wydałabym i więcej na GTA 6, to jeśli inni wydawcy myślą że z radością bez problemów i regularnie będę tyle bulił za ich zabugowane „AAAA produkcje” , to srogo się mylą… będę jak zawsze kupował na promkach po czasie.
Nie wiem ile jest takich przykładów pośród zainteresowanych ale czuję że trochę może być.
Take-Two tresuje graczy, a reszta wydawców robi notatki. Wiemy, że za chwilę 80 dolarów za grę AAA będzie normą, ale prawdziwa komedia rozegra się w 2028, gdy Sony dojedzie fizyczne wydania. Oczywiście, korpo może tylko tyle, na ile konsumenci pozwolą. A ci pozwalają na naprawdę, naprawdę wiele. Porównania do stada baranów właściwie same cisną się na usta.
Swoją drogą, osobnie podziękowania należą się, a jakże, dziennikarzom, którzy pisząc newsy o cenie GTA VI mocno dawali do zrozumienia, że przecież „wcale nie jest tak drogo, jak myśleliśmy”. No a skoro tak, to znaczy, że to 100 dolarów Rockstarowi wręcz się należy, bo kto widział, żeby sprzedawać taki hit w jakiejś plebejskiej cenie?
Możecie sobie dopisywać dowolne wytłumaczenia, możecie twierdzić, że to jedyna taka gra w historii, że czekaliście dekadę, że spędzicie przy niej tysiące godzin, że Rockstar nigdy nie zawodzi, ale prawda jest taka, że zupełnie bezmyślnie rujnujecie tę branżę. Korporacje chcą chciwe, bo taka ich natura. Nie można oczekiwać, że nie będą wyciągać rąk po więcej i więcej, gdy sami rzucacie w nie pieniędzmi. Jeśli wydajecie ponad 400 zł na grę nie mając możliwości zobaczenia choćby urywka faktycznego gameplayu, to wręcz prosicie się o bycie dojonymi.
Nie mogę sie doczekać CD Projektu robiącego dokładnie to samo i przyklasku fanów że właśnie bardzo dobra cena, niewygórowana wręcz. 120 dolców za Cyberpunka 2? Preorderuję już dzisiaj!
Ludzie podchodzą do gier jak trzeba- to rozrywka. Tacy akolici kija w tyłku jak ty mogą tego nie rozumieć xD
Na świecie jest tyle złych rzeczy. Ludzie kupują grę dla zabawy, by zapomnieć o problemach itp to wyjeżdża typ jak ty i robi z grania religię xD
Tak, i ma rację. Swoimi działaniami glupcy srają do wspólnego basenu xD
Tak, czy owak… Yarrrr, ryfuj bukszpryt! Czy jakoś tak…
Bojkot wydań bezpodełkowych idzie pełną parą.
Jakaś niemiecka strona przeprowadza ankietę internetową a wy to traktujecie nie tylko jako news ale jako wiarygodne źródło danych? Serio? A zaraz będzie „Ciocia Ela spytała na fb czy nastolatki chcą kupić GTA, szok! Większość chce!”
Dżisas
300 dolców to jest ponad 1100 zł. Powiedziałbym, że trzeba mieć coś z głową, ale nie powiem. Dlaczego? Ano dlatego, że na koncerty wydaję po kilka stówek, a to jednorazowe doświadczenie, choć zapamiętane. Jednak na grę bym takiej kasy nie wydał, choćby to miała być tylko jedna gra w takiej cenie.