Nie tylko Wiedźmin 3 będzie miał wyższe wymagania sprzętowe. Cyberpunk 2077 jest następny w kolejce
Ubiegły weekend był pełen atrakcji dla miłośników twórczości rodzimego CD Projektu Red. Przede wszystkim po kilkunastu miesiącach plotek dostaliśmy oficjalną zapowiedź trzeciego dużego dodatku do Wiedźmina 3. Oprócz tego pojawiła się idealna okazja do świętowania, jaką były 10. urodziny cenionego rozszerzenia Krew i wino do tejże gry i tylko gdzieś pomiędzy tymi pozytywnymi newsami przemknęła wiadomość, że w międzyczasie „podstawce” urosną wymagania sprzętowe na PC. Jeśli ktoś wcześniej miał co do tego jakiekolwiek wątpliwości, to teraz można je ostatecznie rozwiać: tak, Cyberpunka 2077 czeka podobny los i tak, ponownie wszystkiemu winny jest Windows 11.
Informacja została oficjalnie potwierdzona na stronie wsparcia produkcji osadzonej w Night City:
Windows 11 będzie stanowił minimum na polu wspieranych systemów operacyjnych zarówno dla Wiedźmina 3, jak i Cyberpunka 2077, po tym, jak Microsoft zakończył wsparcie Windowsa 10 w dniu 14 października 2025. Bez kolejnych aktualizacji bezpieczeństwa i oficjalnego rozwijania tej platformy, a także nowych sterowników GPU, nie będziemy dłużej testować naszych gier na Windowsie 10.
Część z was pewnie już zadaje sobie pytanie, co to może oznaczać dla przyszłości Cyberpunka 2077. W końcu w przypadku Wiedźmina 3 podobną decyzję motywowano chociażby zapowiedzianym właśnie nowym dodatkiem. Tymczasem jeśli chodzi o przygody V, mieliśmy już przecież nie dostawać żadnych nowych treści. Czyżby CD Projekt Red pozostawiał sobie teraz furtkę na ewentualną zmianę zdania w przyszłości? Pewnie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, zanim przekonamy się, jak będzie w rzeczywistości.
Z ostatnich cyberpunkowych wieści przypominam za to, że warto śledzić tegoroczne Anime Expo, które odbędzie się 3 lipca. Zobaczymy tam bowiem zapowiedź wyczekiwanego od dawna drugiego sezonu serialu „Cyberpunk: Edgerunners”.