Remedy przedstawia niepokojące wyniki finansowe i tłumaczy ciszę wokół remake’ów Maxa Payne’a. Chwali się przy tym sprzedażą Alana Wake’a 2
Studio Remedy Entertainment obecnie zapewne przygotowuje się do premiery Control Resonant. Ostatnio twórcy serwują nam sporo informacji na temat gry, a dodatkowo zobaczyliśmy też jej kolejny trailer. Wiemy już także, z jak długą produkcją będziemy mieć do czynienia i znamy również wymagania sprzętowe, które na szczęście nie są wcale takie straszne.
Co z tym Maxem Payne’em?
Niektórzy fani Remedy mogliby jednak powiedzieć, że wszystko fajnie, tylko co z odświeżeniami Maxa Payne’a? W ostatnim czasie zrobiło się o nich naprawdę cicho i wciąż nie dostaliśmy żadnego trailera, który choć trochę podkręciłby hype. Na szczęście z pomocą przychodzą nam najnowsze wyniki finansowe Remedy, z których wynika, że remaki dwóch części Maxa Payne’a znajdują się obecnie w pełnej produkcji.
Dowiedzieliśmy się także, dlaczego wokół tych odświeżeń nastała tak głucha cisza. Otóż okazuje się, że za wszelkie zapowiedzi, zwiastuny, ogłoszenia itd. odpowiada wydawca remake’ów, czyli Rockstar. To właśnie dlatego Remedy na razie nie miało dla nas żadnych wieści i skupiało się po prostu na samym tworzeniu odświeżeń. A jak wiadomo, Rockstar aktualnie ma trochę inne rzeczy do ogłaszania, na przykład zapowiedź zapowiedzi GTA 6.
Wyniki finansowe powodem do obaw?
No ale właśnie – możemy w tym wszystkim spojrzeć na same wyniki finansowe Remedy. I tu okazuje się, że wcale nie jest tak kolorowo, jak pewnie chciałaby tego firma. Jak możemy wyczytać z dokumentów, w pierwszej połowie tego roku przychody studia spadły z 30,3 mln do 23,3 mln euro, czyli o 23,1% w stosunku do tego samego okresu z poprzedniego roku. Absolutnie najgorszy dla Remedy był moment od kwietnia do czerwca, kiedy to przychody firmy spadły aż o 40%.
Pewnym pozytywnym promyczkiem są z kolei wyniki sprzedażowe pierwszej części Control i Alana Wake’a 2. Pierwsza z tych gier zanotowała wzrost zainteresowania ze względu na nadchodzące Control Resonant. Druga odsłona historii Alana Wake’a natomiast przekroczyła ważny kamień milowy, bo rozeszła się już w ponad 3 milionach kopii.
Wygląda więc na to, że sporą nadzieją dla Remedy jest teraz Control Resonant. Po wtopie FBC: Firebreak studiu przydałby się jakiś duży sukces – zapewne najlepiej, by był jeszcze większy od Alana Wake’a 2. I tu pewnym optymistycznym akcentem jest fakt, że Control Resonant będzie dostępne na Steamie, a nie jedynie na Epic Games, jak to wyglądało w przypadku kontynuacji przygód słynnego pisarza.
Przypomnijmy na koniec, że premiera Control Resonant została zaplanowana na 24 września. Gra ukaże się na pecetach, PlayStation 5 i Xboksach Series X/S.
Pewnie nie tylko ja odnoszę wrażenie, że Remedy od wielu lat ciągnie na oparach, więc tym bardziej dziwi to dążenie do rozwijania uniwersum, które ewidentnie nie ma aż tylu fanów, ilu studio by sobie życzyło. 3 miliony sprzedanych kopii wysokobudżetowej, niezwykle ciepło przyjętej przez krytyków gry to naprawdę nie jest satysfakcjonujący wynik. Control Resonant raczej nie przekona nieprzekonanych, a debiut w okresie wręcz najeżonym oczekiwanymi produkcjami tym bardziej nie wróży sukcesu. Mam nadzieję, że choć uda się doprowadzić do końca produkcję rimejków Maxa Payne’a, bo podobnie jak wielu graczy, ja również darzę tę serię dużym sentymentem.