The Last of Us Online wcale nie było projektem „na boku”. Jason Schreier ujawnia, dlaczego tak długo czekamy na nową grę Naughty Dog
Jeśli oglądacie niedawno założony kanał Jasona Schreiera na YouTubie, wiecie zapewne, że to prawdziwa kopalnia wiedzy. Dziennikarz posiada wiele niepodanych publicznie informacji, które opatruje pogłębionym komentarzem i własnymi przemyśleniami na temat branży gier, szczególnie sektora AAA. Tym razem wypowiedział się na temat porażki, jaką PlayStation ponosi według niego na rynku gier-usług, i zdradził przy tym zakulisową informację o twórcach The Last of Us.
Pamiętacie jeszcze, że miało powstać The Last of Us Online? To, które było już w 80% gotowe, ale Sony nagle postanowiło je anulować. Okazuje się, że dla Naughty Dog nie był to wcale poboczny projekt przyćmiony przez Intergalactic: The Heretic Prophet, jak mówią niektórzy – przeciwnie.
Ludzie myślą chyba, że The Last of Us Online to był jakiś projekt na boku, a większość studia pracowała nad Intergalactic. Było dokładnie odwrotnie. Intergalactic nie miało większości zespołu, który nad nim teraz pracuje, aż nie skasowano The Last of Us Online. Dopiero wtedy większość pracowników studia zaczęła pracować nad Intergalactic.
Jason Schreier
Schreier ocenia, że właśnie czas stracony na The Last of Us Online jest powodem, dla którego od 2020 roku nie dostaliśmy de facto żadnej nowej gry Naughty Dog. Intergalactic: The Heretic Prophet według plotek nie trafi na rynek jeszcze przez ładnych kilka lat; warto zauważyć, że dostaliśmy tylko zwiastun kinowy, bez materiałów z rozgrywki. To wskazuje na to, że zwyczajnie nie ma jeszcze czego pokazywać (przynajmniej nie wyglądającego na wystarczająco dokończone).
Schreier ma rację, mówiąc, że sytuacja PlayStation na rynku gier-usług nie jest zbyt kolorowa – multiplayerowy Horizon, którego trzeba będzie mocno przebudować przez niezadowolenie uczestników playtestów, to dopiero czubek góry lodowej w tym temacie. Mimo to założenie, że Sony podda się i nie będzie dalej próbowało podbijać tego sektora, jest raczej zbyt optymistyczne.


Mam wrażenie że Sony będzie od tej chwili znacznie ostrożniejsze w wypuszczaniu swoich nowych gier, szczególnie tych typu live service.