Twórcy Dooma mieli po zwolnieniach udawać, że wszystko gra. Jeden z nich wyłamał się i powiedział prawdę

Twórcy Dooma mieli po zwolnieniach udawać, że wszystko gra. Jeden z nich wyłamał się i powiedział prawdę
Długo pewnie po tym nie popracuje.

Chris Hays, developer pracujący w id Software od 2010 roku, wykazał się odwagą. W podcaście Auf ein Bier opowiedział o lipcowych zwolnieniach mniej więcej wszystko, czego pracownik dużej korporacji zwykle nie mówi: że były niehumanitarne i demoralizujące, że morale nigdy nie było tak niskie, że zrobienie gry w dawnej skali przy obecnym składzie jest niewykonalne. Hays wypowiadał się pod nazwiskiem, na nagraniu – i co ważne – będąc ciągle zatrudnionym, pokazując tym samym, że ma facet lędźwia ze stali. Tymczasem jego studio opowiada graczom coś zupełnie innego.

Twórcy Dooma mieli po zwolnieniach udawać, że wszystko gra. Jeden z nich wyłamał się i powiedział prawdę

Skalę cięć znamy z dokument WARN, czyli z tego jedynego gatunku korporacyjnego piśmiennictwa, w którym mitomania nikomu nie uchodzi płazem. Wynika z niego, że ucięto jakieś 136 etatów. Przy szacowanej wcześniej wielkości studia na poziomie 185 osób, daje nam to jakieś trzy czwarte zespołu. Wszystko to w ramach resetu, w którym Microsoft likwiduje ponad 3000 stanowisk w dziale gier, z czego połowa połowa to dopiero pierwsza fala.

Zdaniem Haysa cięcia wcale nie usunęły nadmiaru, tylko pozbyły się wszystkich: od osób malujących tło i niebo po tych od infrastruktury i silnika. Powiedział, że zrobienie w takich warunkach gry pokroju poprzednich jest niemożliwe. Dorzucił też zdanie, które może brzmieć w korporacji jak herezja: że w id Software byli ludzie i ważne były relacje między nimi.

Wersja oficjalna jest weselsza: w oświadczeniu z lipca studio zapewniało, że dysponuje ekipą potrzebną do robienia gier i technologii, z których jest znane, oraz że jest mniej więcej tej wielkości co przy Doomie z 2016 roku. Szef id, Hugo Martin, powtórzył tę formułę na transmisji przy premierze dodatku Revelations do Dooma: The Dark Ages, zaprzeczając doniesieniom o wypatroszeniu zespołu do pięćdziesięciu osób i zapewniając, że id Tech ma się świetnie, bo inżynierowie od silnika siedzą przecież we Frankfurcie i w MachineGames. Silnik żyje, tylko przeprowadził się na wieś, do dobrych ludzi, i na pewno biega tam po łące.

Hays skwitował to tak: kierownictwo dostało gotowe tezy do powtarzania, a uspokajające komunikaty służą głównie do tego, żeby reszta załogi nie zaczęła odświeżać CV. Brzmi to bardzo prawdopodobnie, bo dla Microsoftu ludzie, którzy jeszcze wiedzą, jak działa id Tech, są w tej chwili warci nieporównanie więcej niż dobre samopoczucie kogokolwiek na zewnątrz. Uderzył też w kadrę zarządzającą: jego zdaniem umie sprzedać tytuł, ale nie ma pojęcia o tym, co czyni grę dobrą. Stwierdził wprost, że Microsoft nie rozumie sztuki ani gier – ostrzej niż John Carmack miesiąc temu, który zastrzegał, że idiotyzmu zarządu wykluczyć się nie da, ale nie powinien to być domyślny wniosek.

I cóż nam z tego zostanie? Nowy Doom? Microsoft zapewnia, że nie ma zamiaru porzucać id Techu, toteż kto wie. Pytanie, jaka to będzie gra – i kiedy.

8 odpowiedzi do “Twórcy Dooma mieli po zwolnieniach udawać, że wszystko gra. Jeden z nich wyłamał się i powiedział prawdę”

  1. Zarząd Id wywodzi pijar ze starych czasów— nie jest ważne, co mówią, ważne, że mówią.

  2. Id software już nie ma. Podziwiam odwagę Haysa.

  3. Przecież po Dark Ages było doskonale widać, że ta gra jest niedokończona, wypchnięta ze względu na presję z góry. Mniej animacji o gorszej jakości, fatalnie zmiksowany dźwięk, który odbierał radość ze strzelania, puste „otwarte” poziomy, w których marnujesz minuty na bieganie między „arenami” do walki, kopiuj-wklej sekwencje w „maszynach”. Jak mają niby zrobić coś równie dobrego co 2016/Eternal, jeśli będą mieli mniej ludzi i większe wymagania? A no tak, pewnie cudowne AI wszystko zbawi…

  4. Ale jakby ktoś z CD Projektu wyszedł i opowiedział co się tam wyprawia to by było że pomówienia, że niepotwierdzone plotki i że jeden narzekający pracownik to jeszcze wiosny nie czyni. 😀

  5. Artur Mazurek 10 sierpnia 2026 o 12:54

    cyniczny napisał(a):

    Ale jakby ktoś z CD Projektu wyszedł i opowiedział co się tam wyprawia to by było że pomówienia, że niepotwierdzone plotki i że jeden narzekający pracownik to jeszcze wiosny nie czyni. 😀

    Trochę nie ta skala problemu. Tam rozmawialiśmy o kiepskim zarządzaniu projektem, tutaj mamy do czynienia z sytuacją, w której studio zwalnia 70% pracowników, a po wszystkim któryś z ocalałych krawaciarzy wchodzi na twitterka i pisze, że w sumie to teraz mają teraz zespół tej samej wielkości, co w 2016 roku, więc nic wielkiego się nie stało i nadal są w stanie tworzyć nowe gry. Tyle, że stało się i nie są. Pamiętajmy również, że Microsoft postanowił torturować psychicznie pracowników Xboxa i nad 1600 z nich do końca roku będzie wisieć miecz Damoklesa. Nie zdziwiłbym się, gdyby w tej grupie znajdowali się ocaleńcy z id Softwre.

  6. Tymczasem Machinegames wypuscił mod do 30 letniego Quake który jest klasę wyżej niz dwa ostatnie Doomy moim zdaniem, ciekawe czy pani CEO wyczysci „w nagrodę” studio?

Skomentuj