2
5.07.2020, 16:09Lektura na 5 minut

[Retrohistorie Smugglera] 40 lat Pac-Mana

Popularnemu Pac-Manowi stuka właśnie 40 lat. Takiej rocznicy nie możemy zignorować. Ale, że na jego temat pisałem dość obszernie ze 2 lata temu (CDA 02/2018), dziś tylko w telegraficznym skrócie przypomnę najważniejsze informacje na jego temat.


Smuggler

Producent:  Namco (Tōru Iwatani, Hideyuki Mokajima)

Premiera: lipiec/październik 1980 (JPN/USA)

Rodzaj: zręcznościowa (labiryntówka)

Platformy: początkowo na automaty, potem na wszystko

Gracze: 1–2 (hot seat)

Ojcem Pac-Mana jest Tōru Iwatani, wówczas 24-letni projektant gier, którego zastanawiał fakt, dlaczego wśród klientów rozmaitych salonów gier jest tak mało kobiet. I doszedł do wniosku, że przyczyną jest po prostu brak odpowiednich dla płci pięknej gier. Bo te wszystkie napakowane testosteronem strzelanki, bijatyki i wyścigi samochodowe, które tam wówczas królowały, niespecjalnie je „kręcą”.

Postanowił więc stworzyć coś innego, grę „kawaii”, niemal pozbawioną przemocy i o niezbyt dużym poziomie trudności. I tak narodził się Pakku-man  – bo taka jest ta prawdziwa, oryginalna nazwa Pac-Mana. Skąd  się wzięła? Stąd, że gra sprowadzała się do zjadania rozmaitych smakołyków, a „paku–paku” to japońska onomatopeja, oznaczająca dźwięk jaki człowiek wydaje paszczą podczas gryzienia czegoś dobrego, takie „niam-niam”).


Siła w prostocie. I 15 miesięcy pracy 9-osobowego zespołu.

Legenda głosi, że inspiracją do projektu postaci Pakku-mana była jedzona przez Iwatamieggo w biurze pizza, która po wzięciu jednego kawałka wyglądała jak okrągłą postać z rozdziawioną paszczą.  


Eat’em all!

Pierwotnie Pac Man swobodnie poruszał się po  całym ekranie, pożerając  porozrzucane tam bezładnie kropki. Ale to było… nudne. I nieładne. Dołożono więc labirynt, który zmuszał gracza do ciągłej kontroli swej postaci i planowania trasy. A żeby nie było grającemu za lekko, dorzucono kilku przeciwników, utrudniających mu życie.


Nie mam  kierunkowego wykształcenia jako twórca gier, jestem kompletnym samoukiem. Ale zawsze wiedziałem kim ktoś taki powinien być. To osoba, która tworzy coś,  co czyni ludzi szczęśliwymi. [Tōru Iwatani]  



Choć założenia nie zdają się zbytnio skomplikowane  trzeba było aż 15 miesięcy wytężonej pracy 9–osobowego zespołu,  by ta gra ujrzała światło dzienne. Najtrudniejsze w tym wszystkim  było zaprogramowanie strategii działania goniących Pac-Mana duszków. Na początku wszystkie miały być czerwone. Dopiero pod wpływem opinii testerów zdecydowano się je kolorystycznie zróżnicować, żeby bardziej  uwypuklić ich indywidualność, bo każdy z nich miał odmienną „osobowość”.
 

Oh, puck you!

Jako, że grę planowano wydać w USA, to decydenci doszli do wniosku, że trzeba ją nazwać bardziej „gajinowsko”. I z  Pakku–Mana zrobił się Puck–Man – pod taką nazwą gra pojawiła się w Japonii. („Puck” to hokejowy krążek, którego z grubsza nasz Pakuś przypominał,  a jednocześnie taka nazwa fonetycznie brzmiała podobnie jak pierwowzór).  Poniewczasie ktoś ważny doszedł do wniosku, że „puck–man” to  jednak kiepski pomysł, gdyż łatwo takowy tytuł bardzo brzydko przekręcić... Posiedzieli, podumali, i wymyślili „Pac–Man”. I tak już zostało.

KONTYNUACJA NA NASTĘPNEJ STRONIE >>>

Redaktor
Smuggler

Byt teoretycznie wirtualny. Fan whisky (acz od lat więcej kupuje, niż konsumuje), maniak kotów, psychofan Mass Effecta, miłośnik dobrego jedzenia, fotograf amator z ambicjami. Lubi stare, klasyczne s.f., nie cierpi ludzkiej głupoty i hipokryzji, uwielbia sarkazm i „suchary”. Fan astronomii, a szczególnie ośmiu gwiazd.

Profil
Wpisów153

Obserwujących35

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze