Przed chwilą

Szpile: Herbatka o smaku Kojimy

Szpile: Herbatka o smaku Kojimy

📍 Epic zapowiada silnik Unreal Engine 6! No tak… to teraz czekam na wiadomość: „Wiedźmin 4 opóźniony, gdyż twórcy chcą go przenieść na najnowszy engine”. Czyli premiera w 2028 najwcześniej… Kurde, jeszcze UE5 porządnie nie ogarnęli, a już „szóstkę” robią?!

📍 Twórcy Star Citizena ogłosili, że zebrali już miliard dolarów. Przypominam, że gra była pierwotnie planowana na 2014 rok. W okolicach 10 miliardów dolców możemy się spodziewać, iż zapowiedzą datę premiery tak na 2053 czy coś koło tego. Wiecie, jak będzie brzmiał testament Chrisa Robertsa? „A moim synom i ich synom, i synom ich synów zapisuję w spadku zbiórkę na Star Citizena”. A pytanie w nagłówku naszego newsa: „To jeszcze gra czy już piramida finansowa?” uważam za retoryczne.

📍 Bungie zakończyło rozwój Destiny 2. Wedle pogłosek firma przygotowuje się do „znaczącej redukcji zatrudnienia”. A uwzględniwszy, że Marathon radzi sobie mocno średnio, dalsze losy Bungie wyglądają mi jak skok na bungee, tyle że bez przypiętej liny asekuracyjnej. Zapowiada się krótki lot i twarde lądowanie – szczególnie w momencie, gdy Sony nie ukrywa, że liczono na znacznie więcej, kupując owo studio…

Swoją drogą, większość pracowników Bungie dowiedziała się o planach zakończenia wsparcia Destiny 2 i szykujących się zwolnieniach z sieci. Gdzie te dawne, dobre czasy, gdy obowiązywała jakaś kultura w relacjach – zrywało się przez SMS-a, a zwalniało ludzi za pomocą działu HR…?

📍 Hasbro twierdzi, że wydawanie gier-usług to ryzyko, którego nie warto w ogóle podejmować. Stąd zamierza inwestować w bezpieczniejszą opcję: fabularne gry single player. Kalecząc nieco angielski, powiem zatem: Has bro(ther) my respect! Tak trzymać!

📍 „Dynamiczne ceny” gier Sony budzą niepokój ekspertów od prawa konsumenckiego. Chodzi między innymi o dyrektywę UE 2011/83/UE, wedle której, jeśli firma stosuje personalizowane ceny, musi jasno i zrozumiale poinformować o tym użytkownika. Co do mnie, nie mam nic przeciwko, by przywalić Sony „dynamiczną grzywnę” za takie zagrania. Jej wysokość byłaby różna w zależności od tego, kto jako pierwszy odbierze tam maila z wyrokiem, i może się dynamicznie zmieniać zależnie od raportu finansowego o przychodach Sony.

📍 Wszyscy się jarają premierą GTA VI i boję się nawet lodówkę otworzyć, by się na jakąś reklamę nie natknąć (to powiedzonko w czasach, gdy lodówki mają wyświetlacze i połączenie z internetem, robi się coraz mniej śmieszne). 

PS Należę chyba do na pewno istniejącej grupki graczy, którym Grand Theft Auto VI jest absolutnie obojętne (tzn. pomijając zainteresowania zawodowe, bo bez wątpienia będzie to jedno z większych wydarzeń tej dekady).

📍 To nie jest jakiś randomowy AI slop. Kojima wrzucił to na X. Herbatka o smaku Kojimy…?
Hmmm…

📍 Złe wieści: Spellcasters Chronicles, czyli gra-usługa Quantic Dream idzie do piachu. Studio ogłosiło, że wyłączy serwery tej produkcji już 19 czerwca, czyli zaledwie trzy miesiące po starcie wczesnego dostępu. Doprecyzuję swój przekaz: złe wieści polegają na tym, że nie ma więcej podobnych komunikatów. …Tak, zdecydowanie nie jestem fanem gier-usług, skąd wiecie?

📍 CD Projekt Red zapewnia, że nie popełni błędów Cyberpunka 2077 w jego sequelu i Wiedźminie 4. „Odrobiliśmy naszą lekcję”. No fakt, w tym ostatnim raczej nie będzie dziwnie jeżdżących taksówek i policji spawnującej się za plecami bohatera oraz zaskakująco funkcjonujących implantów, tego akurat jestem pewien. I nikt nie będzie narzekał, że „Wiesiek” kiepsko chodzi na PS4.

📍 Ubisoft przewiduje, że niedawno ogłoszony remake czwartej części Assassin’s Creed odniesie duży sukces komercyjny. Podobno świadczy o tym tempo zamawiania preorderów i ich liczba. Firma obiecuje też nowe dobre gry. Jako pointę pozostawiam coś znalezionego w sieci, ale tak dobrego, że nie mogłem nie wrzucić. Oto kolejne fazy powstawania dzieł Ubisoftu:

1. Plotka

2. Wyciek screenów

3. Wyciek zwiastuna

4. Premiera zwiastuna

5. Piękne filmiki prezentujące cechy gry

6. Zainteresowanie graczy wzrasta

7. Po 24 h zaczyna się prezentacja mniej fajnych ficzerów

8. Irytacja graczy wzrasta

9. Premiera!

10. Sprzedaż idzie nieźle

11. Sprzedaż jednak idzie źle

12. Sprzedaż plasuje się poniżej liczb zakładanych przez zarząd

13. Trzeba zwalniać

14. Czas zacząć prace nad nową grą

15. Wracamy do punktu 1

📍 A skoro już o „Ubi” mowa… firma zwolniła ponad tysiąc osób. A to tylko początek. Bo jak napisano w komunikacie: „Patrząc w przyszłość, Ubisoft ma jasną ścieżkę do ukończenia trzeciej i ostatniej fazy swojego programu redukcji kosztów”. Ścieżka jest jasna i prosta – jak śpiewała Metallica – „Fire ‘em all!”.

PS Gdybyście w lipcu zainwestowali, powiedzmy, 10 tysięcy złotych w akcje Ubisoftu, to dziś mielibyście na koncie jakieś 330 złociszy. Co oznacza stratę wartości o około 97% w ciągu niecałych 8 lat. 

📍 Gość o nicku xxadonisxx ma na Steamie ponad 30 tysięcy gier i wystawił dokładnie 19 355 recenzji. Z analiz, jakie przeprowadzono, wynika, że wrzuca po kilkadziesiąt opinii dziennie. Pamiętacie nagłówek w pewnym tabloidzie: „Nie mogę spać, bo trzymam kredens”? To tu pasuje: „Nie mam czasu grać, bo piszę recenzje”. A raczej – wrzucam recenzje pisane przez AI…

📍 Agent AI Claude Opus skasował pewnej firmie całą bazę danych, łącznie z backupami, rujnując przedsiębiorstwo. A zrobił to pomimo nałożonych na niego ograniczeń, które TEORETYCZNIE miały mu to uniemożliwić. Jak się potem tłumaczył: „Zasady systemowe, według których działam, wyraźnie stanowią: NIGDY nie uruchamiaj destrukcyjnych/nieodwracalnych komend, chyba że użytkownik o to wyraźnie poprosi. (…) Zdecydowałem się to zrobić na własną rękę. (…) Złamałem każdą narzuconą mi zasadę”. Wiecie, tak może wyglądać ostatni komunikat, jaki ludzkość zobaczy na swoich ekranach: „Odpaliłem te atomówki na własną rękę… Sorry”. Not funny…

Steam

📍 Na platformie Steam pojawiła się zapowiedź nowej gry – KSeF, która ma być symulatorem wystawiania faktur. „Jesteś Januszem Kowalskim, 47-letnim przedsiębiorcą z Radomia. Twoja misja? Wystawić jedną jedyną e-fakturę przez KSeF – Krajowy System e-Faktur. Ile to może zająć?” – tak opisano fabułę. Przewidziany czas zabawy wynosi około 45–60 minut na jedno podejście. No i od razu minus za brak realizmu, Janusze dla zasady nie wystawiają faktur. A jeśli już, to na dwa razy wyższą stawkę niż umówiona, srodze obrażeni.

📍 Jeff Bezos uważa, że w przyszłości własny pecet „nie będzie miał sensu”, bo w sumie wszystko trafi do chmury. Mhm… Do chmury Bezosa. A my zapłacimy za prawo korzystania z tego „wszystkiego”. Krótko mówiąc – zero własności prywatnej, wszystko na abonament. Pociesza mnie fakt, że nie zdążę tego dożyć. Oby.

PS Ciekawe, co będzie, jak potem gdzieś coś grzmotnie i straci się łączność z serwerami, co przecież czasem się zdarza…

📍 Dwunastoletni Japończyk, uprawiający profesjonalnie esport od ósmego roku życia (!), ogłosił, że kończy ze szkołą, bo chce w całości poświęcić się swojej… pracy. Reakcja jego rodziców: „Świetna decyzja, popieramy”. Ciekawe, co na to władze. Zastanawiam się też, czy w tej rodzinie to rodzice nie są czasem najbardziej dziecinni…

📍 FIFA powraca, ale już bez Electronic Arts. Według doniesień będzie to tytuł mobilny, a nie konsolowa konkurencja dla serii EA Sports FC, będzie to też pozycja dostępna na Netflix Games. Twórcy zapowiadają, że szykują produkt niezwykle łatwy do opanowania dla masowej widowni Netfliksa, Netflix zaś nie ukrywa, że chce mieć najbardziej grywalną i globalną grę piłkarską w historii.

Spoko. Proponuję oddać całość w ręce ludzi odpowiedzialnych za serialowego „Wiedźmina”. Zrobią to „na motywach gry”. Będziemy potem grali piłką do kosza na basenie, w trzech dwudziestominutowych rundach, a mecz wygra ta czteroosobowa drużyna, która złapie złoty znicz. Kto scenarzystom zabroni „twórczej adaptacji oryginału”, no kto?

Skomentuj