Sony wykorzystuje boty do bronienia decyzji o porzuceniu płyt? Znany insider przedstawił niepokojące obserwacje

Sony wykorzystuje boty do bronienia decyzji o porzuceniu płyt? Znany insider przedstawił niepokojące obserwacje
To dosłownie wygląda jak wojna graczy z korporacją.

Po ogłoszeniu przez Sony decyzji o odejściu od płytowych wersji gier w całej branży growej potężnie zadrżało. Gracze (i nie tylko) natychmiast zaczęli uderzać w japońskiego giganta i zachęcać do bojkotowania jego produktów. W ramach manifestu wiele fanów PlayStation całkowicie przerzuciło się też na kupowanie gier w pudełkach, aby w ten sposób pokazać Sony, że płyty wcale nie są żadną niszą. Efekt? Nie kupicie już najdroższej edycji płytowej Mortal Shell 2 na PS5, bo rozeszły się jej wszystkie egzemplarze. Z kolei pod najnowszym trailerem Marvel’s Wolverine nie znajdziecie komentarzy, które nie uderzają w Sony.

Natomiast nie tak dawno temu gracze i internauci zaczęli zwracać uwagę na to, że wyniki sprzedaży gier cyfrowych (których Sony używa jako jednego z argumentów do odejścia od płyt) wcale nie wyglądają tak, jak przedstawia to japońska firma. Jeden z użytkowników platformy X, nib95, pokazał, że dane sugerują, iż płytowe wersje mają się całkiem dobrze. Zwrócił też uwagę na to, że jest tutaj pole do wielu przekrętów.

Z kolei teraz dostajemy poszlaki sugerujące, że Sony może dopuszczać się jeszcze innego rodzaju manipulacji. Otóż znany insider, Moore’s Law is Dead, opublikował na swoim kanale YouTube materiał, w którym przedstawia pewne niepokojące informacje. Jak wyjaśnia, jego śledztwo doprowadziło go do wniosku, że Sony wykorzystuje boty do tego, by bronić decyzji o porzuceniu płytowych wersji gier.

Insider od razu zaznaczył, że przed swoim dochodzeniem był raczej sceptyczny co do tego, iż taka firma jak Sony mogłaby wykorzystywać boty i wydawało mu się to raczej przesadą lub wręcz jakiegoś rodzaju teorią spiskową. Jednak po przyjrzeniu się bliżej całej sprawie i prześledzeniu dokładnie pewnych danych, okazało się, że Sony faktycznie może korzystać z pomocy botów.

Po pierwsze, konta użytkowników, którzy bronią decyzji o porzuceniu płyt, powstały praktycznie w tym samym momencie i stały się aktywne dopiero parę miesięcy temu. Insider podkreślił też, jak absurdalna hipokryzja towarzyszy niektórych użytkownikom. Na różnych kontach pojawiają się na przykład wpisy, które bronią dystrybucji cyfrowej i jednocześnie chwalą zamknięcie sklepu cyfrowego na PS3.

Insider przytoczył też dla przykładu konto, które zawzięcie broniło kontrowersyjnej wersji pudełkowej GTA 6. Jak pokazał, „użytkownik” ten wrzucał jedynie posty, które zawierały materiały promocyjne gry. Co więcej, konto to ma już 6 lat, ale zaczęło być aktywne ledwie miesiąc temu. Oczywiście Moore’s Law is Dead pokazał też konta broniące Sony, których awatary to ewidentnie zdjęcia utworzone przez AI. Dodatkowo łączy je wspomniana już hipokryzja, zaprzeczanie sobie i inne absurdalne aktywności. Jedno konto na przykład bez ładu i składu publikowało wpisy na kompletnie różne tematy, nie podążając przy tym za żadną logiką.

Wszystkich tych przykładów jest znacznie więcej i choć oczywiście nie jest to żadne potwierdzenie tego, że Sony naprawdę wykorzystuje boty, to jednak trudno przynajmniej nie unieść tu podejrzliwie jednej brwi. Naturalnie jednak pamiętajmy, że to jedynie spekulacje, choćby nie wiem jak przekonujące były.

9 odpowiedzi do “Sony wykorzystuje boty do bronienia decyzji o porzuceniu płyt? Znany insider przedstawił niepokojące obserwacje”

  1. Mokra wełna 20 lipca 2026 o 14:19

    Brawo może się sami zaorają jednak i tak pewnie będą się posuwać do bardziej nietycznych praktyk niż wykorzystywanie botów🤣

  2. Jakie boty? Po prostu klasyczny przykład fanbojów Sony. 😀

  3. wojownik123 20 lipca 2026 o 15:28

    Szczerze to nic dziwnego, założyłem konto na Twitterze chwilę przed przejęciem przez muska. Fajnie mnie sprofilowało jako młodego mężczyznę i od razu pojawiła się TONA ale to naprawdę TONA (mówimy o 95% contentu) bot kont postujących najróżniejszy paździerz – od prawicowej i pro-US propagandy, poprzez masę szok kontentu/goonbaitów/wypocin jakich trzeciorzędnych polityków.

    Wnioski proste – kto ma kontrolę nad botami, ten ma kontrolę nad przekazem. Nie dziwię się że Sony wykorzystuje boty – jeśli robią to politycy, to czemu komercyjne firmy nie mogą sobie pozwolić na taki tani PR? Ludzie i tak łykają to jak cukierki – każdy kto miał okazję chwilę podyskutować z jakimś hejterem UE czy innych gorących politycznie tematach, ten wie. Kocham argument 'ludzie się burzą na x y z’ – brachu nikt się nie burzy, po prostu spędzasz pół dnia czytając zbotowany feed sądząc że te pierdoły w komentarzach są pisane przez człowieka i smaży Ci się mózg.

    • a będzie gorzej…
      Gdyby nie to że od tego gówna jestem uzależniony, to z miłą chęcią sam bym sobie coś innego robił.
      Nie siedzę chociaż na społecznościówkach, został tylko youtube, ale to na dobrą sprawę cyfrowa telewizja, więc ciężko się od tego przewijania miniaturek uwolnić. Chyba że w tle gra muzyka, i sobie chodzę po pokoju.

  4. Artur Mazurek 20 lipca 2026 o 16:01

    Chciałoby się wierzyć, że odpowiedź jest aż tak prosta i faktycznie chodzi o boty, ale nawet w komentarzach na cdaction.pl pojawiają się durnie broniący interesów korpo. Niby wiadomo, że chodzi głównie o pecetowców, którzy sami dali sobie zaorać rynek wydań fizycznych, więc teraz przyjmują postawę psów ogrodnika, ale część konsolowców wcale lepsza nie jest, wykazując się kompletnym brakiem zrozumienia konsekwencji działań Sony.

  5. Kaznodzieja Steama 20 lipca 2026 o 16:15

    Mogą być też po prostu fanboje Sony. W sumie nie do odróżnienia od botów

  6. Mokra wełna 20 lipca 2026 o 16:29

    W pewnym sensie masz rację bo nawet w wydaniach fizycznych na PC wrzucają papierek z kodem ale nie w tym leży dokładnie problem tylko raczej w mentalu ludzi bo zamiast podkreślać kto jest bardziej naiwny i kto dał się bardziej wyrolować czy konsolowcy czy pctowcy to raczej powinniśmy się wspierać we wspólnej sprawie i nie ma to znaczenia jaką grową platformę preferujemy

  7. wojownik123 napisał(a):

    Szczerze to nic dziwnego, założyłem konto na Twitterze chwilę przed przejęciem przez muska. Fajnie mnie sprofilowało jako młodego mężczyznę i od razu pojawiła się TONA ale to naprawdę TONA (mówimy o 95% contentu) bot kont postujących najróżniejszy paździerz – od prawicowej i pro-US propagandy, poprzez masę szok kontentu/goonbaitów/wypocin jakich trzeciorzędnych polityków.
    Wnioski proste – kto ma kontrolę nad botami, ten ma kontrolę nad przekazem. Nie dziwię się że Sony wykorzystuje boty – jeśli …

    To zupełnie jak na FB, napisałeś coś i imigrantach czy kowidzie i cyk, cenzura 😀

  8. Mokra wełna napisał(a):

    W pewnym sensie masz rację bo nawet w wydaniach fizycznych na PC wrzucają papierek z kodem ale nie w tym leży dokładnie problem tylko raczej w mentalu ludzi bo zamiast podkreślać kto jest bardziej naiwny i kto dał się bardziej wyrolować czy konsolowcy czy pctowcy to raczej powinniśmy się wspierać we wspólnej sprawie i nie ma to znaczenia jaką grową platformę preferujemy

    Znam pełno osób co nabijało się z cyfry na pc, a teraz jak się nabijają z sony i dupka im się pali bo pudełek nie będzie, to nagle: Jak tak można, powinniśmy się razem trzymać 😀

Skomentuj