Meksykańscy politycy składają skargę na Sony w sprawie płyt. PlayStation będzie mieć problem?

Meksykańscy politycy składają skargę na Sony w sprawie płyt. PlayStation będzie mieć problem?
Irais Reyes i Luis Donaldo Colosio na ratunek graczom.

Decyzja Sony o zaprzestaniu produkcji płytowych wersji gier odbija się coraz szerszym echem po całej branży. Niestety głośne protesty graczy na razie nie wpłynęły na „niebieskich”, którzy mówią wprost, że nie wycofają się ze swojego ruchu. Pewną nadzieję na to, że przyszła generacja konsol nie będzie pozbawiona płyt daje teraz Xbox. Według Johna Linnemana z Digital Foundry Project Helix może wspierać fizyczne wersje gier.

Inni upatrują nadziei w politykach, którzy mogą realnie wpłynąć na Sony i zmusić firmę przynajmniej do jakiegoś rodzaju korekty decyzji. Uwaga graczy powinna skupić się teraz w szczególności na dwóch konkretnych osobach: Irais Reyes i Luisie Donaldo Colosio, czyli odpowiednio posłance i senatorze z Meksyku. Dwójka ta złożyła właśnie skargę na Sony, oskarżając firmę m.in. o praktyki monopolowe.

Złożyliśmy skargę na Sony do Krajowej Komisji Antymonopolowej. Od 2028 roku PlayStation przestanie produkować gry fizyczne. Jego sklep cyfrowy stanie się jedynym kanałem dystrybucji w Meksyku: to Sony będzie ustalać cenę i narzucać warunki, a odsprzedaż, wypożyczanie i handel będą niemożliwe.

Reyes i Colosio zwracają też uwagę na to, co gracze chyba najbardziej krytykują w całej tej sprawie. Podkreślają, że zakup cyfrowej wersji gry jest de facto jedynie jej wypożyczeniem.

To, co kupujesz cyfrowo, nie należy do ciebie, to licencja, którą można odebrać. Tak było już w Europie w 2022 roku, dzieje się tak w przypadku ponad 500 filmów i tak samo jest teraz w sklepach PS3 i PS Vita. Płacisz cenę jak za własność. A otrzymujesz prawa najemcy.

Zatem za cyfrowe gry płacimy jak za produkt, który powinniśmy mieć na własność, ale dostajemy jedynie coś, co można nazwać jakiegoś rodzaju wypożyczeniem. Do tego drżymy o to, by nasz internet nagle nie przestał z nami współpracować i by serwery Sony przypadkiem nie padły. Miejmy więc nadzieję, że takie ruchy polityków przyniosą jakiś skutek i nagłaśniajmy dalej sprawę, aby takich inicjatyw było więcej.

Skomentuj