Zelda oficjalnie po polsku! Nadchodzący remake Ocarina of Time otrzyma polską wersję językową
Trudno rozszyfrować, czym kieruje się Nintendo, wypuszczając polskie wersje językowe swoich gier. Oficjalnych spolszczeń doczekały się już Mario Kart World, Donkey Kong Bananza, Super Mario Party Jamboree, Super Mario Bros. Wonder oraz Nintendo Switch Sport Resort, ale takie tytuły jak Metroid Prime 4, Splatoon Raiders czy Star Fox już nie.
Gracze pisali nawet petycje w sprawie lokalizacji dwóch flagowych produkcji Wielkiego N – The Legend of Zelda: Breath of the Wild oraz The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom – ale wszystko wskazuje na to, że choć Link nie przemówi po polsku, bo przecież nie mówi wcale, rodzimi gracze w końcu otrzymają Zeldę w ojczystej wersji językowej.
Każdy, kto oglądał ostatni pokaz Nintendo Direct, z pewnością pamięta, że jeszcze w tym roku zadebiutuje remake najwyżej ocenianej gry w historii – słynnego The Legend of Zelda: Ocarina of Time. Gra od jakiegoś czasu widnieje w eShopie Wielkiego N, a dzisiaj polscy gracze zauważyli, że wśród obsługiwanych języków znajduje się również polski. Jako oddany fan Hyrule postanowiłem to sprawdzić i faktycznie – remake kultowej „Okaryny” będzie kolejną grą Nintendo obsługującą nasz język.
Jedyne, co nam więc pozostaje, to czekać na datę premiery. Patrząc na wcześniejsze poczynania firmy z Kioto, można założyć, że kolejny Direct odbędzie się we wrześniu – niewykluczone, że właśnie wtedy dowiemy się, kiedy zadebiutuje remake The Legend of Zelda: Ocarina of Time. W sieci krążą plotki sugerujące, że Japończycy nie obawiają się premiery GTA 6 i zamierzają wydać odświeżone przygody Linka na początku listopada. Czas pokaże, czy te pogłoski okażą się prawdziwe.

Ciekawe również, czy po spolszczonej reedycji Ocarina of Time gracze w końcu otrzymają przetłumaczone Breath of the Wild i Tears of the Kingdom. Oba te tytuły oferują znacznie więcej dialogów, opisów i elementów fabularnych wymagających znajomości języka angielskiego niż gry takie jak Mario Kart World czy Donkey Kong Bananza, w których można cieszyć się rozgrywką bez konieczności czytania czegokolwiek. Pozostaje więc mieć nadzieję, że Nintendo dostrzeże potrzeby polskich graczy i w przyszłości rozszerzy swoją politykę lokalizacyjną o kolejne duże produkcje.
Bardzo ładnie 🙂