Sprzedaż fizycznych wydań gier w USA spadła do rekordowego poziomu. Tak źle nie było od 30 lat
Na początku lipca cała branża zadrżała w posadach. Sony ogłosiło bowiem, że od 2028 roku przestanie wydawać gry na płytach, co – lekko mówiąc – nie spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony graczy. Media społecznościowe firmy zostały zalane krytycznymi komentarzami, a wiele osób ogłosiło również, że w takim razie bojkotuje Sony i nie kupi PlayStation 6. Japoński gigant niestety niedawno potwierdził swoją decyzję i zapewnił wszystkich, że nie zamierza wycofywać się z przejścia na cyfrowe wydania gier.
Chwilę przed tym ogłoszeniem Rockstar zapowiedział z kolei, że fizyczne wydanie GTA 6 nie będzie zawierało płyty. Decyzje Rockstara i Sony rozpętały w sieci niezłą burzę, której sens nie dociera chyba jednak do wszystkich – np. jeden z byłych szefów PlayStation nie rozumie, skąd to całe zamieszanie. Sony argumentowało swoją decyzję spadającą popularnością wydań fizycznych i choć dookoła przytaczanych przez nie danych narosło trochę kontrowersji, to najnowszy raport firmy analitycznej Circana przedstawia smutny obraz gamingowej rzeczywistości.
Jaki donoszą analitycy Circany, sprzedaż wydań fizycznych gier w okresie od początku roku do końca lipca jest najniższa, odkąd zaczęto wykonywać pomiary, czyli od 1995 roku. Przychody z tego segmentu wyniosły ok. 85 milionów dolarów, z czego 32% wygenerowały gry Sony, natomiast 63% – tytuły wydane przez Nintendo. W raporcie nie zawarto danych związanych z Xboksem, jednak patrząc na to, że sprzedaż produkcji dwóch japońskich gigantów stanowi 85%, to można wywnioskować, że gry na „zieloną” platformę nie podbijały list sprzedaży.
Mat Piscatella, czyli analityk Circany specjalizujący się w branży gier wideo, udostępnił w swoich mediach społecznościowych najważniejsze fragmenty rzeczonego raportu. Możemy z nich wyczytać, że w lipcu 2026 roku wydatki konsumentów na gry wideo spadły o 10% względem tego samego miesiąca ubiegłego roku. Najlepiej sprzedającym się tytułem lipca było Call of Duty: Black Ops 2, a zaraz za nim znajduje się EA Sports College Football 2027 oraz Assassin’s Creed Black Flag Resynced.
Jeśli jesteście zainteresowani dokładnymi danymi dotyczącymi sprzedaży konsol czy zarobków branży mobilnej, to odsyłam was do powyższego wątku w mediach społecznościowych.
Tak tak, szerzcie dalej propagande.
Propaganda – wszystko co mi nie pasuje, do moich wyobrażeń o rzeczywistości.
Instytut danych z dupy i kampania medialna Sony zeby uzasadnic zakonczenie sprzedazy plyt i wrzucic monopol na ostatni bieg.
Innymi słowy, za utrzymaniem sprzedaży wydań fizycznych gardłują głównie Ci, którzy kupują je z rynku wtórnego. Ciekawe dlaczego Sony ma na nich wyrąbane?
Zakazać second handów, przecież H&M traci pieniądze. Zakazać komisów. Zamknąć allegro i eBay.
Ale co ma piernik do wiatraka?
No i? Przejdę grę i mam prawo ja sprzedać,tak samo jak i książkę czy komiks. Wiesz czemu? Wiem że to może być trudne do zrozumienia co dla niektórych,ale dlatego że jest MOJA i mogą z nią zrobić ci zechcę
Ale,czy Ty w ogóle zadałeś sobie trud p, zrozumienia co napisałem (pytanie retoryczne)?
Sam bedziesz plakac za plytami jak od 2028 roku gry na PSN nagle wystrzela z cena. Juz sa najdrozsze miedzyplatformowo.
Gram na PC, w kwestii nośników fizycznych płakałem tylko kilka razy. Jak kolega pożyczył i zgubił, jak płyta mi się zarysowała i odtwarzacz przestał ją czytać i jak pies mi zjadł kilka płyt, które zostawiłem na biurku.
W poście mowa jest o sprzedaży gier zarówno w formie fizycznej jak i cyfrowej. Dlaczego wyszczególniamy tylko te pierwsze?
Fajna statystyka, a wiemy chociaż ile gier miało wydania fizyczne, ile ich było drukowanych względem poprzednich lat itd? Bo trudno kupić grę fizycznie, jeśli jej fizycznie nie ma w sklepach. Target, BestBuy czy Walmart mają praktycznie puste alejki z grami nie-Nintendo
Prawo nie uległo zmianie: konsumenci zawsze wykupowali jedynie licencję na korzystanie z zawartości nośników fizycznych, i jedyną obroną „praw konsumenta” była niepraktyczność egzekwowania wygaśnięcia tej licencji przez wydawcę. Powtórzę jeszcze raz i będę to powtarzał do skutku: problemem nie są zanikające nośniki fizyczne tylko nieaktualne prawa konsumenta.
+1
Dokładnie tak
Tak ale fizyczna licencje mogles odsprzedac, byla dziedziczona i pozyczalna. Producent/wydawca poki miales nosnik nie mogl jej tez bezkarnie wycofac.
A teraz zadaj sobie pytanie, dlaczego @Cyniczny napisał, że problemem jest forma licencji…
Chociaż nie, to bezcelowe, i tak nie skleisz…
Z tą „niepraktycznością egzekwowania” to nie do końca prawda, bo europejskie przepisy jasno określają zasadę wyczerpania prawa do rozpowszechniania, zgodnie z którą wydawca nie może cofnąć prawa do korzystania z legalnie nabytego egzemplarza gry, a także traci kontrolę nad dalszym jego obrotem. To nie kwestia nieaktualnych przepisów, tylko celowy zabieg. Do tego w przypadku gier fizycznych sam nośnik jest de facto licencją oraz dowodem posiadania prawa do korzystania z zawartego na nim oprogramowania. Obawiam się, że żadne zmiany prawne nie zagwarantują konsumentowi tego samego w sferze wirtualnej.
Spokojnie gry cyfrowe to tylko stan posredni, wszyscy ktorzy maja troche oleju w glowie doskonale wiedza, ze endgame tych korporacji jest przeniesienie gier tylko do chmury. Nawet sie z tym za bardzo juz nie kryja. A wtedy ludzie nie beda mieli juz zupelnie nic, nawet konta z biblioteka ktore mozna komus zabrac zupelnie bez powodu albo usunac z niego „zakupione” gry.
Brzmi fantastycznie. Teraz należy podobne zasady wprowadzić w moc do obiegu cyfrowego. Myślę że stanowisko organów odpowiedzialnych za prawa konsumenta ulegnie zmianie kiedy nośniki fizyczne zostaną praktycznie wyeliminowane i konsumenci zaczną podnosić coraz większy smród że legalnie zakupione licencje są wycofywane ze względu na „widzi-mi-się” wydawców. Niewątpliwie wydawcy zaczną się bronić że takie rozwiązania są niepraktyczne i że tak to się „nie da”. Ale nie takie rzeczy się „nie dało” w przeszłości.
Czyli dlatego, ze nie umiesz dbac o to co posiadasz wszyscy maja stracic nosniki. Moze jak bedziesz mial stluczke to zabierzemy tez ludziom samochody 😉
Tak, bo napisałem iż postuluję i pobieram rezygnację z nośników fizycznych…
Przecież napisałem to… prawda?…
Zgrywasz madrale 😉 tacy sa zazwyczaj najglupsi ale sami tego nie dostrzegaja 😀 To, ze czegos bezposrednio nie napisales nie oznacza, ze z twoich wypowiedzi nie da sie wylowic tonu w ktorym piszesz, i ewidentnie widac po ktorej strony barykady stoisz. Zabawne jest jak ludzie lubia kopac pod samym soba dolki, nie jest to jednak zbyt madre 😀
Dude, zadne prawa konsumenta nie beda aktualizowane, bo Unia Europejska ktora najbardziej na swiecie reguluje takie rzeczy odbila mozliwosc wprowadzenia tego typu przepisow doslownie chwile temu. Jedyne co ci zaktualizuja to Steama jak Gaben sie przekreci, i nagle sie okaze ze nie masz zadnej biblioteki gier.
Utrzymania sprzedaży nośników fizycznych też nie będzie, wiec do czego prowadzisz argumentując w ten sposób?
Coz, Nintendo na razie z nosnikow sie nie wycofalo, stanowiska Xboxa nie znamy. Za to ja znam swoje stanowisko i tak jak przestalem lata temu kupowac na Steam, tak samo nie zamierzam nic wiecej kupowac na PS5 ani tego w przyszlosci kupowac PS6. Mozna tez byc biernym, albo wspierac niekorzystne dla siebie rozwiazania. Niestety oba beda prowadzily do coraz wiekszej wladzy korporacji nad wlasnoscia prywatna.
Oczywiście, bo nie ma znaczenia co napisałem, tylko co Ty pomyślałeś, że ja myślę…
Przyznam, że to mistrzostwo konwersacji.
Jak widać Steam ma się mimo to znakomicie, a Ty możesz grać w Nintendo…
Dobra, ponieważ panuje tu epidemia problemu czytania ze zrozumieniem, a forum nie daje opcji narysowania, napiszę jeszcze raz używając dużych liter.
Z przedstawianych danych wynika, że za utrzymaniem nośników fizycznych protestują głównie ci gracze, którzy KUPUJĄ JE Z RYNKU WTÓRNEGO.
Ponieważ kupują z rynku wtórnego, NIE PRZYNOSZĄ ZYSKU SONY.
Z racji tego, że nie przynoszą zysku Sony, ich głos NIE MA ŻADNEGO PRZEŁOŻENIA NA ZYSKI FIRMY., oznacza to BRAK REALNEGO NARZĘDZIA NACISKU I ARGUMENTÓW MOGĄCYCH WPŁYNĄĆ NA DECYZJĘ O ZAPRZESTANIU SPRZEDAŻY GIER NA NOŚNIKACH FIZYCZNYCH.
Co więcej, po zakończeniu sprzedaży nośników fizycznych, zdecydowana większość protestujących, ZACZNIE KUPOWAĆ LICENCJE CYFROWE I PRZYNOSIĆ FIRMIE ZYSK…
Kurtyna!
i ty sie na to zgadzasz ? Jak w tym świecie ma być dobrze….. Lubisz jak Ci plują w twarz a ty mówisz że deszcz pada?
Bardzo proszę o wskazanie w którym miejscu wyrażam zadowolenie z takiego stanu rzeczy.
Bo podsumowałem sytuację, a reszta to już projekcje czytających…
O których danych mówimy? Post opisany w artykule przedstawia spadek sprzedaży zarówno gier fizycznych jak i cyfrowych, na podstawie czego można wnioskować, że oburzenie tych protestujących graczy może faktycznie przekładać się na niższe przychody branży konsolowej.
Poza tym, skąd pewność, że ostatecznie wszyscy przerzucą się na zakupy cyfrowe od Sony? Brak możliwości uruchomienia zgromadzonych przez użytkowników wydań fizycznych na nowej konsoli może w końcu okazać się sygnałem „nic do stracenia” i przekonać ich do wypróbowania innych platform w nadchodzącej generacji, takich jak Xbox (o ile Microsoft dobrze to rozegra, w co śmiem wątpić) czy też PC. W szczególności, gdy ceny gier są wielokroć niższe niż na PS Store.
Tak w dużym uproszczeniu. Bo konsumenci są wychowani do trzymania się marki, a margines który tak nie ma, jest niewielki i tym samym pozbawiony wpływu. Dodatkowo przy obecnych cenach sprzętu, przesiadka na PC nie jest taka łatwa, a tam i tak fizycznych wydań nie ma. Jednocześnie przez wspomniany wysoki próg wejścia w gamingowy PC, konsola nadal jawi się jako tania i racjonalna alternatywa, więc nowi klienci też przyjdą. Timing nie mógł być dla Sony lepszy na ten ruch.
Nie przynosza zysku Sony? A ile osob decyduje sie na zakup gry tylko dlatego, ze istnieje rynek wtorny i moga ja odsprzedac po zakupie? 😀 Ponadto nie tylko oni protestuja, osobiscie jestem kolekcjonerem, nie tylko nie odsprzedaje ale wrecz skupuje ficzyczne wydania, i w miare mozliwosci gry ktore chce wspierac kupuje nowe. I takich osob jest bardzo duzo, bo srodowisko kolekcjonerskie jest ogromne. A to ile osob bedzie kupowac dalej cyfre sie okaze, Sony moze sobie szacowac a prawda moze sie okazac inna. Obecnie wyciagaja z dupy statystyki o sprzedazy gier w pudelkach ale po swojej stronie cyfry licza tez gry ktore pudelek nie maja, albo podaja jakies dane bez kontekstu tak zeby miec argument do walki z prawodawca ktory zaraz wytoczy im na wielu rynkach sprawy antymonopolowe.
A jak na przykład kupić grę inaczej niż z rynku wtórnego, gdy nie ma dostępnych nowych egzemplarzy w sklepie???
Mosparko, z całym szacunkiem, ale to chyba my powinniśmy zacząć używać capslocka. Ile razy jeszcze będziemy ciągnąć ten temat? Klienci kupujący używane gry TO WCIĄŻ KLIENCI, NA KTÓRYCH SONY ZARABIA. Nie każda gra dostaje wydanie fizyczne, niektóre gry i tak kupuje się na premierę, nowe, plus, co powinno być oczywiste, a z jakiegoś powodu chyba nie jest, grać też trzeba mieć na czym, a sprzęt wieczny nie jest i też ulega awariom oraz konieczności wymiany. Skoro zaś przy oczywistościach jesteśmy, to przypomnę, że pozyskanie nowego klienta jest wielokrotnie droższe od utrzymania obecnego. Zapytaj Microsoft, potwierdzą.
Odnośnie stwierdzenia, że „większość protestujących i tak zacznie kupować cyfrę”, to zapewne masz rację, ale czy zrobią to z wyboru, czy jego braku? Idąc dalej: czy brak wyboru jest pozytywnym zjawiskiem?
No bez rysowania jak widać się nie da…
Wskaż miejsce w którym przedstawiam to jako pozytywne zjawisko.
A co do protestujących, to większość i tak będzie grała, ojczym też pisałem, a Twoje postrzeganie ich wartości dla SONY jest czysto życzeniowe.
W przyszłości nie będzie się dało zagrać w gry Sony na PC bo Sony chce wojenki z Microsoftem. To co mam zrobić, nie kupić konsoli i nie grać w grę? Tak, właśnie to zrobię. PS6 nie będzie miało napędu i gry będzie trzeba pobrać z serwera. To co masz zrobić, nie grać? Tak, właśnie to masz zrobić.
No ja nie kupie ich kolejnej konsoli zeby zagrac w gre. Ich gry juz tez wiecej nie kupie.
Zgadza się i sama Nvidia nie kryje że to jest ich „mokry sen”: wynajmowanie mocy obliczeniowej oraz przestrzeni dyskowej bez jakiegokolwiek prawa własności dla użytkownika. I być może przez pewien czas będzie się wydawać że odnieśli sukces. Ale nie będzie trzeba czekać długo aż podniesie się smród opinii publicznej kiedy normiki obudzą się z ręką w nocniku. Okres przejściowy będzie ssać dupsko przez wiele lat, tak jak ma to miejsce z obecną sytuacją na rynku elektroniki. Ale koniec końców chmura nigdy nie przejdzie, nawet jeśli każda osoba na świecie będzie miała dostęp do światłowodowego internetu.
Szczerze w to watpie, bo im wiecej wladzy dajesz korporacjom tym wieksze one robia lobby wsrod politykow bo maja na to coraz wieksze srodki.
Obecna konsola moze i tak. PS6 za 1000+$ juz taki oplacalny raczej nie bedzie. A z uwagi na brak fizoli wystarczy ze Helix bedzie mial plytke i z duzym prawdopodobienstwem to do niego odplynie spora czesc klientow Sony, czesc juz zaczela przesiadke na Switcha 2. Mam nadzieje, ze Sony odbije sie to czkawka, tak jak cena PS3 juz kiedys prawie doprowadzila do ich upadku.
Wlasnie dokladnie ma znaczenie to co napisales, czytac tez nie umiesz 😀
Jasne, to nie wojna, to operacja specjalna…
Przegrałem, z taką retoryką się nie wygra.
Wygrałeś, bo jesteś przemarzałym gnojkiem i choćbym ci zdjęcie z kosmosu pokazał nadal będziesz twierdzić, że ziemia jest płaska 😂
Pamiętaj, że mówimy o kolejnej generacji, a więc o PS6, którego ceny nie jeszcze nie znamy, a niska na pewno nie będzie.
Przedpremierowy zakup PC-ta może, jak na ironię, okazać się niewiele droższy, a jednocześnie oferować tańsze gry, większy wybór, pewniejszą kontrolę nad ich posiadaniem, a także uniwersalność wykraczającą poza ramy zwykłej zabawki do gier.
Ktoś pamięta wersję fizyczną gta 5 na PC? Ciągle mam pudełko a w nim 7 płyt dvd. Instalacja zajmowała chyba z 2 godziny. Niby rozumiem nostalgiczne argumenty ale za takimi absurdami jednak nie tęsknię. Czemu zostało to tak wydane nie wiem, może specjalnie by mnie zniechęcić i promować cyfryzację. Cóż wygoda zwyciężyła. Mimo, że muzyka i filmy wychodzą na płytach to też mało kto je już kupuje.
przecież w pudełku był też kod i kto chciał mógł ściągnąć gierkę normalnie z social club
Dlatego wspomniałem, że to może było celowe. Rozsądne byłoby wydać grę na nośniku który zawiera więcej pamięci jak to było na konsolach ale woleli zabić płyty na rzecz launcherów.
Ze ludzie to owce to juz nie moja wina. Ja odpowiadam za siebie. Na PC kupuje tylko na GOG. Za to bede wcinal popcorn jak Gaben przestanie byc wlascicielem Valve, a jest to rzecz nieunikniona, i ludzie potraca biblioteki.
I to jest podstawa której nie rozumiesz… Nie ma żadnego znaczenia co zrobisz Ty i paru innych odszczepieńców. Zresztą jesteś tak niespójny w swoich działaniach, że nawet uzasadnienie dla zakupu dodatku dla Wiedźmina 3 znalazłeś, zanim ten się ukazał, mimo iż gardłowałeś jakim złem jest fakt, iż w ogóle powstaje. Także i tak znajdziesz sobie wytłumaczenie żeby wrócić do Sony, jak wyjdzie kra w którą będziesz chciał pograć.
Nie nie wrócę do Sony. Tak jak nie wróciłem na Steama. Odszczepiency to się okaże po premierze PS6 ilu ich tam będzie, bo jak przy PS3 przesadzili to musieli rebranding w połowie generacji robic żeby nie zbankrutowac. Prawda jest taka że swoje tezy opieramy na danych z dupy, bo realnie trudno stwierdzić jak to będzie wyglądało. No ale twoja racja jest najtwojsza, mimo że argumenty masz z tej samej dupy co Sony statystyki sprzedażowe 😂
Nie ma sensu już grać w gry i je kupować. Chociaż i tak nie gram z nudów od dekady, to przydałoby się znaleźć nowe hobby, do zabawy.
Zagłodzić tego raka i podać mu chemioterapię. Jakby ludzie nie kupowali tego syfu to by nie było tylu dilerów z własnymi sklepikami.
Szlag by to trafił…
Ale ty swoją rację opierasz na czymkolwiek innym, niż „wydajemisie”? Bo fakty są takie, że jeden mały bojkot absolutnie nic nie zmienił i nie zmienia. Nie mamy najmniejszego powodu oczekiwać, że nastąpi jakieś masowe odwrócenie się fanów od Sony, historycznie nawet ich najmniej udana konsola, w generacji, której zwycięstwo zwykło przypisywać się M$, miała lepszą sprzedaż od swojej bezpośredniej konkurentki.
Nic nie zmieni? Bo jednak Sony sie zachowuje jakby sie zmienilo. Firmy ktore reklamuja u nich swoje gry sa coraz bardziej niezadowolone, ze cala uwaga z reklam za ktore placa idzie w brak plyt, duzo osob planuje odwrocic sie od platformy. Switch 2 i Retro rosna bardziej niz kiedykolwiek. Mysle, ze zmienia sie, chociaz nie wydaje mi sie zeby zmienilo sie Sony. Ale tak jak kiedys byloby niewyobrazalnym zeby miec rynek konsolowy bez SEGA, tak teraz wszyscy z tym przeszlismy juz dawno na porzadek dzienny. Jestem sobie w stanie wyobrazic przyszlosc gamingu oraz rynku konsolowego rowniez bez Sony, tak samo jak jestem w stanie wyobrazic sobie PS6 Slim z napedem, czyli dokladnie to co zrobili przy PS3. Po swietnym PS2 – przypomne, ze to najlepiej sprzedajaca sie konsola w historii jeszcze przez jakis czas zanim Switch jej nie przeskoczy – ludzie jakos poszli do Xboxa, i Sony bylo bardzo trudno odbudowac swoja pozycje. Obecnie Sony jest najslabsze w historii, wtopili mocno jesli chodzi o trzymanie exow czy produkcje gier, wtopili z grami uslugami… klient zazwyczaj nie idzie tam gdzie jest drogo jesli nie musi, i casual wybierze tansza wersje grania, a PS6 zapowiada sie pod tym wzgledem wyjatkowo drogo.
„Dużo osób planuje” to nie jest argument – sam nie planuję kupować PS6 i skupić się raczej na kolekcjonowaniu starszych gier i konsol, ale takich osób jest garstka.
„Jestem sobie w stanie wyobrazic przyszlosc gamingu oraz rynku konsolowego rowniez bez Sony” – o tym właśnie mówię, na razie jesteśmy w fazie widzimisiów, a karty są w ręku Sony.
„Po swietnym PS2 – przypomne, ze to najlepiej sprzedajaca sie konsola w historii jeszcze przez jakis czas zanim Switch jej nie przeskoczy – ludzie jakos poszli do Xboxa, i Sony bylo bardzo trudno odbudowac swoja pozycje”
PS3 sprzedało się nadal lepiej niż X360. Niewiele, ale jednak.
Nie twierdzę, że władza Sony jest wieczna, ale póki co nie mamy nic prócz naszego małego oburzenia na decyzję Sony, która jest jak najbardziej racjonalna w kontekście obecnego kierunku wszystkich graczy na rynku rozrywki elektronicznej i szerzej. Rynek konsumenta, jeśli kiedykolwiek był, to już dawno pieść przeszłości. Niestety.
Ale sie rynek retro rozbudzi, zaraz beda Zeldy po 10 kafli chodzic.
Huhu, niechcący pościelówa mi się z tego komentarza zrobiła.